Piosenka o milosci

piosenka nawet mi sie podoba, ale słowa są nieżyciowe tzn.
według mnie są zbyt wrogo nastawione do "niego"
takie życzenia zeby był sam, cierpiał i mówienie ze załuje sie znajomosci
z kimś jest dość infantylne
zresztą po rozstaniu na pewno trzeba troche pocierpieć ale bez przesady

poza tym nie tylko kobiety śpiewają o miłości mężczyźni też tylko rzadziej
bo mniej uzalają sie nad sobą i jest mneij facetów piosenkarzy ;)
A.

 

co sie jeszcze ciekawego wydarzylo.


Cytat:

| u Grahama
| nasluchalem sie kilku zajebistych piosenek. Przede wszystkim studyjne
| sadsong,

Tego nie mam :(



wynik mojego jak to scoobany (arek pernal , ten z fryzura jak liam , czy nie
wiem jeszcze jak na niego mowiliscie) mowi audiofilstwa . Posiadam winylowe
Definitely Maybe i przegralem na kompakt po odczyszczeniu

co sie jeszcze ciekawego wydarzylo.

Cytat:

| u Grahama
| nasluchalem sie kilku zajebistych piosenek. Przede wszystkim studyjne
| sadsong,

| Tego nie mam :(

wynik mojego jak to scoobany (arek pernal , ten z fryzura jak liam , czy nie
wiem jeszcze jak na niego mowiliscie) mowi audiofilstwa . Posiadam winylowe
Definitely Maybe i przegralem na kompakt po odczyszczeniu



Jak to brzmi w ogole?
Jest cos oprocz akustyka i Noela?

sad

Użytkownik "Ije "

Cytat:sad przed świętym Janem
w kolczykach czereśni
szepty chłopców

;-) ije



piękne haiku
i najpiękniejsze wspomnienia...

"Jedni się kochają i tęsknią gdy trzeba się rozstać
Nocą spać nie mogą bo miłość to sprawa nie prosta
Czasem mówią dużo a czasem do siebie wzdychają
W kwietniu w maju...

Ja nie tęsknię za nikim i nie kocham nikogo
Robię to na co właśnie mam ochotę
Noszę z wiśni kolczyki chodzę jaką chcę drogą
Napotkanym znajomym głupstwa plotę

Jak ta głupia miłość codziennie nam życie utrudnia
Zakochani pół dnia się kłócą i godzą się pół dnia
Spojrzeć im nie wolno wokoło bo zazdrość na straży
Koniec marzeń...

Ja nie tęsknię za nikim (...)

Chłopak pannę rzuca bo inna Romea w nim budzi
Potem ja zostawia bo ona tak samo go nudzi
Z inną niech wędrują zdobywcy w noc ciemną
Lecz nie ze mną...

Ja nie tęsknię za nikim (...)

Innym ludziom życie ta miłość na zawsze złamała
Czerpiąc ze statystyk to liczba niestety nie mała
Ile osób z okna a ile z mosteczka do wody
Mówić szkoda...

Ja nie tęsknię za nikim ja naprawdę mam szczęście
Jak te ptaki swobodne tam na niebie
Noszę z wiśni kolczyki i za nikim nie tęsknię
I nie kocham  nikogo - oprócz ciebie

/Stenia Kozłowska/
-------------------------------------------------------

Ileż to lat ma ta piosenka, ale przypomniałaś...

Miłość w Zielonym Mundurze

Dzięki,

 

Dla The Killers


Cytat:Piętno, bo przykleiła się do mnie ich (świetna nawiasem mówiąć)
piosenka "Bones" i nie mogę się od niej uwolnić już chyba czwarty dzień.

"... Don't you want to come with me, don't you want to feel my bones ..."

Jak się tego pozbyć?



Słuchać 24 godziny na okrągło. Ze sposobu, w jaki leczyli się z
nieszczęśliwej, kazirodzczej miłości bohaterowie "Hotelu New Hampshire"
- tylko oni robili coś więcej, niż słuchanie się :)

P.

Pętla

Cytat:"Pętla"

w tym domu panuje konieczność milknienia
(...)
niesłyszalnie



    "Niesłyszalna piosenka
    śpiewna przez kobietę w kuchni"

    już lepiej pomilcz albo zaśnij
    mój ty satyrze
    staromodny

    dzisiaj mówiłeś tyle o niej
    jak nigdy nikt
    nie mówił o mnie

    i żal mi było cicho stojąc
    przy boku twoim
    przebywając

    kiedy mrużyłeś
    cwanie oko
    i w szarych klapkach odpływałeś

    na drugą stronę
    gdzie ci bliżej
    do twych miłości
        nie - ba - nal - nych

    gdzie ci wygodnie
    gdzie ci dobrze
    gdzie tylko miejsca nie ma
    dla mnie

dedykacje (zawsze modne):

  Krysi- za odemknięcie klapki w mózgu;
  Annie pa, pa za sugestię "abym spróbował przez chwilę być kobietą".

janiu :-

Pętla

 "Jan Kalina"  

Cytat:    "Niesłyszalna piosenka
    śpiewna przez kobietę w kuchni"

    już lepiej pomilcz albo zaśnij
    mój ty satyrze
    staromodny

    dzisiaj mówiłeś tyle o niej
    jak nigdy nikt
    nie mówił o mnie

    i żal mi było cicho stojąc
    przy boku twoim
    przebywając

    kiedy mrużyłeś
    cwanie oko
    i w szarych klapkach odpływałeś

    na drugą stronę
    gdzie ci bliżej
    do twych miłości
        nie - ba - nal - nych

    gdzie ci wygodnie
    gdzie ci dobrze
    gdzie tylko miejsca nie ma
    dla mnie

dedykacje (zawsze modne):

  Krysi- za odemknięcie klapki w mózgu;
  Annie pa, pa za sugestię "abym spróbował przez chwilę być kobietą".

janiu :-



Miło gościć Ciebie i Twój wiersz w swoim wątku. Mądra ta kuchenna piosenka,
a jaka bliska.
Pozdrawiam serdecznie
Krysia

Pętla

Cytat:
| niesłyszalnie

    "Niesłyszalna piosenka
    śpiewna przez kobietę w kuchni"

    już lepiej pomilcz albo zaśnij
    mój ty satyrze
    staromodny

    dzisiaj mówiłeś tyle o niej
    jak nigdy nikt
    nie mówił o mnie

    i żal mi było cicho stojąc
    przy boku twoim
    przebywając

    kiedy mrużyłeś
    cwanie oko
    i w szarych klapkach odpływałeś

    na drugą stronę
    gdzie ci bliżej
    do twych miłości
        nie - ba - nal - nych

    gdzie ci wygodnie
    gdzie ci dobrze
    gdzie tylko miejsca nie ma
    dla mnie



U mojej żony zasłużyłeś na buziaka. A ja, cóż mogę, dotykający wiersz.

w.

Sondowanie orientacji sekualnej kolegi.


Cytat:Dziwię się wam wszystkim. Żerujecie na tych biednych heterykach jak hieny.



Miłość nie wybiera, wybierz WC-Pickera...
(oops... to chyba nie ta bajka...)

Cytat:Zakochujecie się w nich, płaszczycie się przed nimi, dwoicie, troicie, a
przecież wiadomo, że nic z tego nie będzie(na dłuższą metę). Po co to
wszystko...



Głowę dam (a zapasowych brak w magazynie), że nie byłeś nigdy zakochany.

Cytat:Czy nie lepiej czasem powiedzieć stop
i zachować jakąś resztkę honoru i godności?



Można czasami przeżywać szczęście, nie takie jak w związku, ale zawsze pewne
szczęście, przy najmniejszych czynnościach wykonywanych razem. Każdy coś
umie, zawsze coś się znajdzie. Przykładowo mój aniołek słucha techno a ja od
czasu do czasu tworzę synthpop (techno czasami też, ale osobiście wolę
ambient trance, goatrance, synthpop, dark electro i te klimaty). Co robimy?
Remiks... przeróbka fajnej (jego ulubionej swoją drogą) piosenki techno na
wersję synthpopową... on mówi, co chciałby usłyszeć i jak, a ja robię
tracking. Nawet nie wiesz, jak to bardzo zbliża.

Cytat:Czy zawracać sobie głowę mrzonkami
o czymś czego nigdy nie będzie...



Nigdy tak naprawdę nie wiadomo, czy nasz heteryk to naprawdę heteryk, albo
czy nigdy nie przejdzie na naszą stronę szyby. Jejq... wiadomo... ale
czasami łatwiej jest żyć złudzeniami...

wybralam ... ???

toya-kazdy zwiazek czy ktos temu zaprzeczy czy nie, nigdy nie opiera sie na rownowadze emocji, zawsze jedno daje wiecej, mowiac dosadniej zwiazki sadystyczno-masochistyczne,ktos po prostu odpuszcza co nazywamy kompromisem, ale nie jest nim cierpienie na ktore skarzesz sie dobrowolnie jesli bedziesz w zwiazku tylko dlatego ze jest starszy niz nowe emocje, jesli myslisz o drugim facecie, w takich sytuacjach to mysle ze juz sama wybralas przed decyzja i sama sie oklamalas zamykajac oczy na uczucie, ktos tutaj kiedys napisal ze milosc ginie kiedy pojawia sie kalkulacja, kto inny napisal ze nie mozna przywiazac kobiety powrozem do siebie jak do drzewa, mysle ze i obym sie mylil sama sie przywiazujesz do drzewa a on cie od niego nie odwiaze i kiedys zostawi cie tak spetana i odejdzie, a ty zeby sie uwolnic /jak w piosence kaczmarskiego/ szarpniesz mocno i zostawisz w pulapce kawal siebie,moze bedziesz wreszcie wolna ale ...z rana do konca..obym sie mylil...mysle ze twoj nick mowi wszystko TO JA jestem........wazna tez, pozdrawiam hmm sproboj cwiczenia gestalt zamknij oczy rozloz rece i na kazdej z nich poloz w myslach jednego i drugiego partnera powswiadomie ciazyc bedzie dlon z wazniejszym dla ciebie tym kims....sposob niewiazacy ale odprezajacy na pewno...

Milosc u nieletnich?

"Niech mówią, że to nie jest miłość
Że tak się tylko zdaje nam
Byle się nigdy nie skończyło
To wszystko co od ciebie mam..."

aż mi się przypomniał refren tej piosenki (chyba pasuje tutaj)

A czym jest miłość ? Może sobie wybierzesz coś z pośród 5-ciu głównych teorii miłości:
http://www.psychologia.ap...id=44&Itemid=44

Typujemy artystów na Eurowizję!

1. Żywiołak -a dajmy im szansę. Co nam szkodzi? W najgorszym wypadku i tak nie wygramy, a pokażemy coś innego ;)
2. Behemot albo Vader -może się zgodzi nas reprezentować, jak się dowie, że rodacy do wreszcie też docenili
3. Doda -tak jak mówiono powyżej, dobry głos i show zapewnione; w najgorszym wypadku przegra i skończy się jej kariera w Polsce na dobre, a to chyba wielu ucieszy :P
(ewentualnie w tej kategorii w grę wchodzi jeszcze ta Boratyn, gdyby się Dorota nie zgodziła)
4. Aga Zaryan, Maria Peszek, Gabriela Kulka -przynajmniej pokażemy, że poziom polskiej piosenki jest naprawdę dobry
5. Garou -może się zgodzi wystąpić w barwach Polski (w barwach Kanady to raczej na Eurowizji nie wystąpi) Poza tym to będzie jakaś odskocznia od Szwedów, a dla niego dodatkowa reklama w Europie :)
6. Shazza szykuje wielki powrót. Jak nagra taką piosenkę jak Historia Pewnej Miłości, to może się udać... (ewentualnie Boys albo Akcent, tak tak Polacy też maja taki zespół)

I żadnych Feeli, Leszów, Steczkowskim też już podziękujemy!!!

29 maj 2007

9:00
Rozpoczęcie programu
- rozpoczęcie nadawania

9:15
Reklama
- miejsce na twoją reklamę

9:30
Telezakupy
- telezakupy

9:45
News
- news z kraju

10:15
Lista przebojow
- lista najlepszych piosenek:
Aniele
Młode Wilki 3
Niech mówi serce
Psalm dla Ciebie
Niech mówią, że to nie jest miłość
Jesteś szalona!

12:30
Reklama
- miejsce na twoją reklamę

12:45
Telezakupy
- miejsce na twoją reklamę

13:00
Rozmowy o polityce
- rozmowy o polityce naszego kraju

13:30
Reklama
- miejsce na twoją reklamę

13:45
News
- 554 rocznica upadku Bizancjum- dyskusje

14:30
Reklama
- miejsce na twoją reklamę

15:30
Pogoda
- prognoza pogody

16:30
Bajki
- bajki dla najmłodszych

17:00
Zakończenie nadawania
- zakończenie nadawania

1. singiel Beliy Plaschik

Tak sobie myslę, że drugi singiel powinien mieć prostsze słowa, nie powinien być taki trudny w odbiorze i kontrowersyjny jak Lyudi Invalidy czy Bielyj Plashik. Dlaczego? Wystarczy popatrzeć na pozycje tych singli w Rosji, piosenki są dobre, ale obie mają taką jaką mają tematyke. Ja nie mówie by niczego takiego nie nagrywały bo te utwory uwielbiam. Ale lepiej teraz wydać coś o jak Ya soshla S uma czy Nas ne dogonyat gdzie teksty wiadome jakie są. Bo ludzie chyba nie lubią słuchać jak ktoś to już napisał przy śniadaniu "kula w sercu, mózg na drzwiach". Niech wydadzą dobry singiel najlepiej o miłości i już:P

Vsya moya lyubov że też nie wydały tego

Gyptian

W sumie to na tego gościa to się natknąłem na youtube

biografia
Jego prawdziwe nazwisko to Windel Beneto Edwards. Urodził się 25 października 1983 roku na Jamajce i – jak prawie każda gwiazda stamtąd pochodząca – specjalizuje się w muzyce reggae. Teksty muzyka mówią głównie o miłości o polityce.
Już od siódmego roku życia Gyptian wiedział, że jego przyszłość będzie nierozerwalnie związana z muzyką. Początki kariery to oczywiście śpiewanie w kościelnym chórze. Jednak po niedługim czasie rodzice młodego artysty postanowili zapoznać go z producentem, którym był Mr. Wrong. Właśnie dzięki niemu Windel wygrał później konkurs młodych talentów.

Rok 2005 to dwa wielkie przeboje młodego artysty – „Is There a Place” i „Seriuos Times”. Ta ostatnia została uznana za najlepszą piosenkę reggae tamtego roku. Z kolei rok później Gyptian został nominowany w kategorii Najlepszy Artysta Reggae/World.

We wrześniu 2006 roku ukazała się debiutancka płyta muzyka wydana przez wytwórnię VP Records. Wydawnictwo zatytułowane było „My Name Is Gyptian”.

http://pl.youtube.com/wat...feature=related
http://pl.youtube.com/watch?v=zC6Pnv3-ZEs&NR=1
http://pl.youtube.com/watch?v=NnGoEao0XZU

POLSKIE Reggae o miłości

Pozwólcie że odświeże temat Mam tu kilka kawałków które chyba nie były jeszcze wymienione ( a jak były to wybaczcie przeoczenie no więc... :

Cinq G - Wakacyjny czas
Marika - Ile We Mnie Jest feat. Junior Stress
Junior Stress & Tony Junior - Sen De La Chica
Ras Luta - Córka Cesarza ( Bigup Dla Kobiet)
Grubson - Kochana
East West Rockers - Dotknąć Cię. ( wiem że powtarzam ale dla mnie najlepsza piosenka milosna..
Jamal - Trippin ( tak w sumie pasuje, jest u Jamala wspomniane o miłosci )
Jamal - Pójde Tylko Tam
Jamal - Mantra
Jamal - Słońca Łan
Mesajah - Tak Musi Być
Mikael - Czysta Miłość
Damian Marley - Beautiful
Junior Stress - Biały Miś
Bas Tajpan - 10 Przykazań Miłości
Tallib MC - Moja Lady / <3. najlepszy
Majorr - O Niej Dla Niej
Gutek - Jego Piosenka O Miłosci
Gutek - Nikt Tak Pięknie Nie Mówił ( to nie piosenka gutka ale w jego wykonaniu koncertowym jest najlepsza
Tallib MC - Szybki Oddech
Tabu - Tyle Mam feat Grizzlee

Mam Nadzieje Że Troche Pomogłam Bless

Eastwest Rockers

To co teraz napisze może być dla wielu osób nie fajne.

W piątek byłem na koncercie EWR i Dubermanu. W klubie byłem już od 20. Więc widziałem jak ludzie z Dubermanu pili piwko(nic złego). Luta i Cheeba normalnie między ludzmi się kręcili i rozmawiali. Byli z dwiema dziewczynami(jakbym je zobaczył pod latarnia to bym się nie zdziwił). Duberman pierwszy wszedł na scene i grali dobrze. Świetnie sie bawiłem. Jednak obok mnie tańczyły te dwie dziewczyny który przybyły z EWR a razem z nimi Cheeba. Pijąc piwo. One oczywiście już pijane na maxa oblały mojego kumpla piwem. Skończył się koncert Dubermanu więc przerwa. Poszliśmy kupiliśmy z kolegą wode mineralną i rozmawialiśmy. Na sali jakas małą zadyma. W ciemnym kącie słychać jakąś kłutnie. Coś sie zgubiło. Około 30 -40 minut opóznienia, bez żadnych przeprosiń. Jednak to co mnie najbardziej zbulwersowało to inna sprawa. Cheeba wchodzi na scena i zaczyna koncert od słow. My nie potrzebujemy żadnych dodatków do zabawy. Żadnego alkoholu, żadnych używek. Świadomie się bawimy. Mówi to koleś który godzine wcześńiej pije piwo. Płyte EWR znałem i bardzo mi się podobała. Jednak jak zobaczyłem wykonanie tych piosenek na żywo to wyszedłem z sali. Darcie mordy do mikrofonu. Co do Luty to wielki zawód. Wierzyłem w to co mówi w wywiadach i śpiewa w piosenkach to prawda. Jednak Nie. Pomiedzy piosenkami mówi o tym by odrzucić materialne rzeczy, zastąpić je miłościa. Mówi to koleś który nosi pierściońki i łancuch na ręku z srebra i ubiera się tylko w markowe ciuchy. Jak to powiedzieliśmy z kolegą. To jest smutne albo my jesteśmy gbury które nie umieja się bawić.

Tylko mnie kochaj kontra Ja wam pokażę

Rywalizacja dwóch komedii romantycznych "Tylko mnie kochaj" i "Ja wam pokażę" toczy się nie tylko na salach kinowych. Obu produkcjom towarzyszą płyty z muzycznymi przebojami, dlatego ścieżki dźwiękowe szybko znalazły się na oficjalnej liście sprzedaży albumów. Na razie prowadzi "Tylko mnie kochaj", promowany tytułową piosenką grupy Goya, ale w tydzień po premierze na 3. miejsce (z 12.) wskoczyła muzyka z "Ja wam pokażę" z singlowym przebojem "Kocham cię" Sławka Uniatowskiego
Obie ścieżki dźwiękowe rozdziela muzyka z oratorium "Tu es Petrus", z którego pochodzi wielki przebój "Niech mówią, że to nie jest miłość" (płyta od pewnego czasu okupuje 2. miejsce). Co ciekawe, piosenka śpiewana przez Olgę Szomańską i Przemysława Brannego znajduje się także na płycie do "Ja wam pokażę".

W pierwszej dziesiątce zestawienia OLiS nie zaszły poważne zmiany. Można jedynie odnotować powrót Madonny i jej albumu "Confessions On A Dancefloor" (z 11. na 10.).
W Top 20 pojawiły się dwie nowości - składanki "On i on 2" z miłosnymi przebojami śpiewanymi przez duety muzyczno-aktorskie (13.) i "Magda M. - Piosenki nie tylko o miłości" z utworami wykorzystanymi w popularnym serialu (15.).

Sporym powodzeniem u słuchaczy cieszy się pochodząca z Gruzji jazzująca wokalistka Katie Melua, obwołana przez niektórych "nową Norah Jones". Jej drugi album "Piece By Piece" z przebojem "Nine Million Bicycles" utrzymuje się w ścisłej czołówce (4.), a wznowienie debiutu "Call Off Search" cały czas idzie w górę (z 38. na 24. - najwyższy awans w tym tygodniu).

Moje dziecko nie odpowiada na zadane mu pytania

Witam,
w liście pisze Pani o wielu różnych sytuacjach, które często przydarzają się
przedszkolakom.
- Maluchy często nie wyrażają ochoty na uczestniczenie w zajęciach
grupowych. powodów takiego zachowania może być wiele - dziecko nie radzi
sobie z pracą zorganizowaną, ma kłopoty z regułami, zajęcia go nie
interesują, jest nieśmiały. nie napisała Pani, czy dzieje się tak od
początku uczęszczania do przedszkola czy od września. może dzieci mają nową
panią, której syn się wstydzi.
- Wydaję mi się ,że po roku uczęszczania na zajęcia przedszkolne nie
nauczył się żadnej piosenki - odnoszę wrażenie, że chłopiec nie jest tym
zainteresowany, radziłabym tez zrobić dziecku badania słuchu. z Pani opisu
wynika, że są takie sytuacje kiedy dziecko może nie słyszeć. Dodatkowo może
tu dochodzić problem z koncentracją uwagi - warto na to zwrócić uwagę.
Gdy mówię do niego, żeby np. był cichutko bo obudzi młodszego braciszka wtedy
on krzyczy.... bardzo możliwe jest, ze chłopiec nie czuje się pewnie w nowej
sytuacji i chce na siebie zwrócić uwagę rodziców. Warto pokazać dziecku, że
macie Państwo tyle samo miłości dla obu synów. Polecam tez zorganizowanie
czasu specjalnie z Kubą, tak żeby poczuł się ważny i miał swój czas tylko z
rodzicem.

pozdrawiam
Michalina Gajewska

Piosenka Myslovitz - "Dla Ciebie"

Cytat:Chłopaki, mam do Was prośbę:
Wsłuchajcie się w tekst piosenki Myslovitza pt. "Dla Ciebie" (album
"Miłość
w czasach popkultury") i powiedzcie mi...

JAK TO MOŻLIWE, ŻE PIOSENKA O DWÓCH GEJACH STAŁA SIĘ W POLSCE SINGLEM I
NIKT
NAWET NIE ZWRÓCIŁ NAJMNIEJSZEJ UWAGI NA TEN FAKT???!!!

Czy dlatego, że cały kruczek tkwi tylko w jednym słowie tej pieśni
("otwórz
oczy / zobacz saM...")?!
A tak w nawiasie: to najpiękniejsza piosenka od geja dla geja, jaką mógł
stworzyć polski rock...
Mniam mniam...

Mateusz_Kubiak.

PS: Rojek już dawno takie tekściory pisał. "Blue Velvet" na "Sun Machine"
to
przecież to samo...



Witam

a piosenka chyba najbardziej znana z tej plyty " Milośc dzwieku samotnosci "
o czym opowiada jak nie o samtnym zyciu
..o braku wyboru , o beznadziejnosci sytuacji...o udawaniu w codziennym
zyciu .. o calym ty naszym swiecie  itp
 a moze to moja nadinterpretacja ??
Co o tym sadzicie?.. w kazdym razie cholernie inteligentny przekaz mysli wg
mnie

" I nawet kiedy bede sam nie zmienie sie to nie moj swiat przede mna droga
ktora znam ktora ja wybralem sam tak zawsze genialny idealny musze byc i
musze chciec super luz i juz setki bzdur i juz to nie ja i nawet kiedy bede
sam nie zmienie sie to nie moj swiat przede mna droga ktora znam ja wybralem
sam wiesz lubie wieczory lubie sie schowac na jakis czas i jakos tak
nienaturalnie troche przesadnie pobyc sam wejsc na drzewo i patrzec w niebo
tak zwyczajnie tylko ze tutaj tez wiem kolejny raz nie mam szans byc kim
chce noc a noc gdy spie wychodze choc nie chce spojrzec na chemiczny swiat
pachnacy szaroscia z papieru miloscia gdzie ty i ja i jeszcze ktos nie wiem
kto chcialby tak przez kilka lat zachlannie troche przesadnie pobyc chwile
sam chyba go znam"

A tak a propos muzyki ..za niedlugo wychodzi nowa plyta Pet Shop Boys . Ktos
powiedzial ,ze jest to najinteligentniejszy zespol dyskotekowy (TB).. i
chyba mial racje.
Zreszta chlopaki nie kryja sie,ze sa gejami a spiewaja genialnie:-) ..mimo
iz slucham innych klimatow do nich mam wielki sentyment
Pamietam koncert w Gliwicach ..za nimi pojawialy sie obrazy , ktore mowily
wszystko .. a ludzie chyba nie zwracali na nie uwagi i swietnie sie bawili
.. plyta jest juz w sieci :-) Zreszta np teledysk "being boring "- czy
trzeba komentarza ?- mysle ,ze nie

Pozdrawiam wszystkich

moze ktos mnie jeszcze pamieta ?

jester

Cytat:


sad


Cytat:

Użytkownik "Ije "

| sad przed świętym Janem
| w kolczykach czereśni
| szepty chłopców

| ;-) ije

piękne haiku
i najpiękniejsze wspomnienia...



Dziękuję Ci Mel :-), że mówisz "piękne" i że mówisz: "haiku" :-).
Gdybym mnie nie uwiodło, to bym nie zapisała, ale nadal myślę, że to nie jest
haiku. Tyle razy czytałam, że nie należy psuć czystości obrazu odautorskimi
widzimisiami, a moje widzimisie zakolczyły się najsamprzód na drzewach - i
wiszą!  ;-)))

Cytat:

"Jedni się kochają i tęsknią gdy trzeba się rozstać
Nocą spać nie mogą bo miłość to sprawa nie prosta
Czasem mówią dużo a czasem do siebie wzdychają
W kwietniu w maju...

Ja nie tęsknię za nikim i nie kocham nikogo
Robię to na co właśnie mam ochotę
Noszę z wiśni kolczyki chodzę jaką chcę drogą
Napotkanym znajomym głupstwa plotę

Jak ta głupia miłość codziennie nam życie utrudnia
Zakochani pół dnia się kłócą i godzą się pół dnia
Spojrzeć im nie wolno wokoło bo zazdrość na straży
Koniec marzeń...

Ja nie tęsknię za nikim (...)

Chłopak pannę rzuca bo inna Romea w nim budzi
Potem ja zostawia bo ona tak samo go nudzi
Z inną niech wędrują zdobywcy w noc ciemną
Lecz nie ze mną...

Ja nie tęsknię za nikim (...)

Innym ludziom życie ta miłość na zawsze złamała
Czerpiąc ze statystyk to liczba niestety nie mała
Ile osób z okna a ile z mosteczka do wody
Mówić szkoda...

Ja nie tęsknię za nikim ja naprawdę mam szczęście
Jak te ptaki swobodne tam na niebie
Noszę z wiśni kolczyki i za nikim nie tęsknię
I nie kocham  nikogo - oprócz ciebie

/Stenia Kozłowska/
-------------------------------------------------------

Ileż to lat ma ta piosenka, ale przypomniałaś...

Miłość w Zielonym Mundurze



:-)) Pamiętam, Mel!
Dzięki.

Cytat:Dzięki,

--
Mel



ije

# różnorodność i zakres

Włodzimierz Holsztyński:

Cytat:

Nieporozumienie. Wcale nie zamierzałem nikogo
przymuszać, żeby się uczył, studiował, czytał...
Zauważyłem jedynie, że gdy intelektualnie dziewiczy
phpowiec marszczy nosek pod gładkim czołem,
nie skalanym myślą, na wzmiankę podręcznika poezji,
to jest to naiwne i snobistyczne.



Otóż jestem intelektualnie dziewiczy z gładkim czołem.
Jestem - bo sam się do owej grupy zaliczyłem,
teraz, w tej chwili, przeczytawszy twoją wypowiedź.
Bo jeśli stawiasz podział - to ja przechodzę na tamtą stronę.

W ten sposób nas widzisz? Tłum bezmyślnych, prymitywnych
"phpowców", którym ty jeden niesiesz światło, ty jeden wskażesz drogę,
a na dodatek uszczęśliwisz widokiem własnej genialnej osoby?
A oni jeszcze narzekają! Niewdzięcznicy, przecież dla ich
dobra chcesz ich oświecić, a oni nawet uklęknąć nie chcą
i tych paru matnych pokłonów złożyć? Za to śmią zastanawiać
się nad tym co mówisz, mieć własne zdanie - o zgrozo niekiedy
odmienne! Niech będą potępieni....

Cytat:I z tej mojej drobnej uwagi zrodził się na php,
jak we śnie, z tą samą senną logiką, pogląd na
moje własne wiersze, że brakuje im tego, i owego,
i jeszcze czegoś. Więc pytam, którym?



Faktycznie, toz to pogląd irracjonalny zupełnie.
Przecież istnieją pewne nienaruszlne wartości, np.
wartość twojej poezji, prawda?

Cytat:Czy chodzi o moje wiersze polityczne? rodzajowe?
wiersze o bezdomnych? o Warszawie? o San Jose?
o nokturny? o wiersze liryczne: o miłości,
o rozstaniach...? o podróżach...? o przyjaźni
(np. "szekspiriada")? o muzyczne? o jazzowe?
o piosenki lub kołysanki? o bajki lub o stylizowany
na marynarską balladę uliczną? o te z naukowo-
technologicznymi odnośnikami? o pracy zawodowej?



Och, tyyyyle wierszy - głupcem być trzeba
by na kolana nie upaść słysząc ileż ich...

................

Włodku, jak cię szanuję za cenne dla mnie merytoryczne wypowiedzi,
tak prosze... czy mógłbyś do ciężkiej cholery zastanowić się czasem
jaki swój wizerunek kreujesz, gdy tak stajesz na podwyższeniu
w białej szacie z zadartym do góry podbródkiem?

Bo mnie wtedy jeży się sierść na grzbiecie.
Ot, taki atawizm gładkoczołego...

-( simon )-------------------

"Zielona piosenka"

    "Zielona piosenka"

    drzew zmęczonych stygnie kula
    auta w szybach brzęczą sobie
    gdy po pszennych, sennych chmurach
    stąpa cicho święty chłopiec

    nuci miłość, nuci szczęście
    i choć armie grzmią naprzeciw
    i choć ludziom, dłoniom gęściej
    wpływa z wiatrem pod powieki

    święty chłopiec karmi łzami
    dzień mój śmieszny - pocałunek
    rzucam Tobie i niech zjawi
    się ten chłopiec, gdy zrozumiesz

    nie mam prawa rozgrzeszać w żadnym imieniu
    nie potrafię kreować rzeczy mi niepodległych
    ale mimo to ośmielam się mówić
    że warto
    że wszystko warto

    o! zielone miasto ptaków
    o! jej piersi w nitkach deszczu
    hej! na srebrnym mknę rumaku
    w horyzontu ostry brzeszczot

    dzwony krzyczą Twoje imię
    wierzyć można, ufać można
    biała rzeczka dołem płynie
    parasolki lśnią na mostach

    słyszysz?
                słyszę!
    widzisz?
                widzę!

    brzeg o nieba trącił kliszę
    i falami piosnkę pisze
    i sen wsuwa w kamienice

                                J.K.

Analogia


Cytat:To prawda, ale nie muszę lubić wiersza ocierającego się o fizjologię? Albo
może można użyć mimo tej całej fizjologii bardziej pociągających słów? ;-)



Kiedyś już tak zrobiłem, może przypomnę:

               "Esteta dosłownie o włos ociera się o fizjologię.
                A dosłowniej: o grubość papieru toaletowego."

                                                     niutoN IX Upierdliwy

       *Fizjo i Logia*

        Fizjo kochał Logię miłością bezgrzeszną,
        śpiewał jej piosenki, czasem sklecił sonet.
        Ta owszem, słuchała, lecz mówiła: wiesz no
        mój Fizjo zielony, że mam ciało słone?

        Z moich ciemnych oczu nie mniszka wygląda,
        a i kiedy wzdycham, to nie ze wzruszenia?
        Fizjo mój niewinny, niech cię wreszcie żądza
        zmusi jak mężczyznę do - na mnie patrzenia.

        Poczuj mnie jak słońce czuje się na brzuchu,
        zanim da się ponieść w dal bałtyckiej fali,
        krew mą usłysz w sobie, tak jak słyszysz w uchu
        dźwięk, który wydaje saksofon w oddali...

        Fizjo słuchał Logi, lecz zanim skończyła
        kolejny poemat składał o niej w głowie,
        aż Logia z miłości kiedyś go zdradziła,
        poczuł Fizjo Logię raz w trzeciej osobie

        i pożądał odtąd, wiersze do szuflady
        poszły karmić na śmierć wychudzone mole.
        Zaś Logia szeptała: Fizjo... bez przesady -
        to już cię takiego, jakim byłeś, wolę.

Nie kochasz Warszawy? - no i git, masz do tego prawo

Witam,

Tak mawia nasza grupowa kolezenka i ma racje.
Ja ja kocham i tez mam do tego prawo.
Nawet potrafie to wyartykuowac i przeniec na tak zwane czyny.
A co. -:)

Sebek Trojanowski tez kocha Warszawe i wlasciwie to On skusil mnie do

A Malgosia Piekarska ta to kocha Warszawe!.
Az przytocze jej slowa, w ktorych mowi:
--------------------
"o tym uczuciu, które towarzyszy mi ilekroć wracam z
podroży do domu, kiedy na widok napisu "Warszawa" serce wali mi
strasznie mocno. Kiedyś, gdy jeździłam na obozy harcerskie, w drodze
powrotnej z obozów ten napis witaliśmy okropnym wrzaskiem radości i
ryczeniem: Warszawskie dzieci pójdziemy w bój / za każdy kamień twój
stolico damy krew. Choć w bój na szczęście nikt nam iść nie kazał.
Nie musieliśmy też przelewać krwi. "
--------------------
I obysmy nie musieli nigdy tego robic.
Mozna kochac Warszawe bez rozlewania i przelewania krwi wlasnej czy cudzej.
--------------------
Malgoska przyznaje sie do kochania bez specjalnego przekonywania piszac:
--------------------
" Kocham tez moje miasto. Dlatego
bliska mi jest piosenka Warszawa i ja grupy Partia oraz Warszawa
T.Love a co za tym idzie "pieprzony Żoliborz", na którym mieszkałam
przez prawie całe swoje życie. Dzisiaj wzruszam się światłami na
nowym moście przez Wisłę i mówię, że jeśli komuś Warszawa się nie
podoba ma do tego pełne prawo. Tak jak i ja mam prawo mówić, że jest
piękna. Mogę zresztą spokojnie oprowadzić po niej każdego chętnego.
Wspomniany przeze mnie pan M. nazwał mnie głupią,
bo kocham moje miasto i wolę od Nowego Jorku,
choć to właśnie pan M. a nie ja walczył w obronie Arsenału.
Ale cóż... czasy się zmieniają, zmieniają się też ludzie.
Zmienił się i pan M. Najwyraźniej dziś "za każdy kamień"
swojego miasta nie oddałby nie tylko krwi, ale nawet złamanego centa!"
--------------------

Wiele osob na tej grupie deklarowalo swoja milosc do Warszawy.
Ciekaw jestem jak o tym opowiecie.
Oczywiscie jesli chcecie.
Jesli nie - to tez Wasze prawo.

Pozdrawiam
Szuwaks

PS. W poscie wykorzystalem wyjatki z witryny ^Knypka^ czyli Malgosi
Piekarskiej http://www.psedytor.waw.pl/wzr13.htm

Madryd i fyrtel - co tam ciekawego?

Cytat:| W Madrycie polecam poteżną sieć arabskich Marszrutek nie które nawet mają
| zasilanie akumulatorowe. w busie lecą fajne piosenki o dzihadzie i
palących
| się
| żydach
| pzdr
| Kamil dolmusz

| Też słyszałem o tych fajnych busikach. Najlepsza jest podobno firma Omara
al-
| Zarkawiego z Tangeru. Nazywa się Allah-Akbar-Bus. Niestety - oni nie
zabierają
| białych, Żydów i Amerykanów. Nie wiesz może jak się z nimi zabrać? Czy mam
| natrzeć twarz pastą do butów i mruczeć pod nosem "al-bal-bal"? Boję się
też,
| czy w tych busikach nie przewożą dynamitu. Ostatnio oglądałem Lost i
widziałem,
| że dynamit łatwo wybucha. Trochę się boję. Jeśli wiesz, jaki jest adres
| słynnego kordobskiego Muzeum Dolmuszów, to podaj, proszę. Wydaje mi się, że
to
| przy ul. al-Aron, ale nie jestem pewien. Na zdjęciu widziałem, że na bramce
| siedzi ktoś w czadorze i nie wiem czy to kobieta, czy facet. A może to ktoś
w
| ogóle spoza ziemi. Nie wiem czy mówić "Dzień dobry Pani", czy "Panu".
Ostatnio
| oglądam dużo Lost (po 6-7 odcinków) i trochę mi się wszystko rozjeżdża. Bo
| Sayid jest w sumie bardzo miły. Może dlatego, że jest ateistą i
napierdzielał
| kolegów-szyitów?
| To na razie.
| pzdr
| ws

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Ogólnie kolego z twojej wypowiedzi wypływa rasizm a przecież araby to
najwspanialsza nacja świata wymyślili kebaby i chodzące bomby również używają
do
obrony kobiety. A Madryckie busiki zaliczają się do najlepszych produktów
naszych wspaniałych muzułmańskich braci
pzdr Ahma ala



A mi się wydaje, że to Ty Kolego kpisz z religii muzułmańskiej. Tak naprawdę
nie zdajesz sobie sprawy z tego co robisz, bo Islam to religia miłości -
bardziej niż katolicyzm. A bomby mają do tego przekonać głupich białasów,
którzy nie potrafią tego pojąć, tylko zajadają się hamburgerami i nie myślą o
Bogu. Trzeba czasem ludźmi wstrząsnąć, żeby bardziej pokochali Boga. Polecam
rozmowę z immamem al-Bumbą z poznańskiego meczetu - to bardzo uduchowiony
człowiek i może wiele nauczyć innych (np. rozróżniać materiały wybuchowe).
E... ale was się nie da niczego nauczyć...
pzdr
ws

Żal i złość na byłą dziewczynę.

Cytat:Dlaczego ja ciągle nie mogę się pogodzić z tym, że ona mnie robiła w konia??? Nie umiem po prostu jej znienawidzić.


Bo ja kochales chlopaku... moja po 2 latach i 2 miesiacach bycia razem, po zerwaniu(2 miechy jak razem nie bylismy) poszla na jakas impreze i sie z kolesiem lizala i potem sobie swirowali on w niej cos widzi(pewnie fajna cizie) i do niej podbija ona niby nic nie chce, niby tlumaczyla sie ze byla pojana ze wcale nie chciala ze to on ja pocalowal... hy byla z nim na studniowce a nie ze mna, tak mnie nawet nie zapytala choc wczesniej oczywiscie to planowalismy, "bo myslalam ze nie bedziesz chcial isc jak razem nie jestesmy" a on ja niby spytal wczesniej bo chcial sie wkrecic hmm rowniez mam to w dupie... zeby bylo jeszcze lepiej odmowila mi tanca, jedynego o ktorego zapytalem... bylismy ponad 2 lata hy wielka milosc podszedlem do nich akurat zaczynal sie wolny kawalek i z usmiechem mowie do obojga patrzac na niego odbijamy na jedna piosenke, koles chce odejsc a moja byla cos marudzi wiec pytam nie chcesz nawet ze mna zatanczyc, dostaje odp. nie chce. Uprzedzam ze nie bylem natretny nie latalem za nia jak glupi, chcialem ze swoim skarbem na jej studniowce zatanczyc jedna piosenke... potem zobaczylem ich idacych za reke... no Zlapalem goscia na boku i sie pytam czy z nia jest, mowi ze nie jest, pytam czy do niej podbija mowi ze tak, no to mu powiedzialem zeyb ja sobie bral.

Teoretycznie prawde mowiac na to wszystko nie zasluzylem. Ale wiem jedno, dobrze ze tak sie stalo bo wiem kim ona byla dla mnie i jaka byla naprawde, wyszlo z niej po 2 latach z kochanego kotka zrobila sie jakas sam nie wiem jaka no ale nie do konca normalna wedlug mnie. I nawet nie wiem czy jeszcze mam do niej zal, chyba nie, wiem ze mnie stracila wiem ze sie zawiodlem i wiem ze bardzo ostroznie i z dystansem podejde do nastepnej. A dzis to nawet gadac mi sie z nia nie chce.

tekst do piosenki o milosci

Wciąż spotykam cień mej miłosci.. wciąż przypomina doprowadzając mnie do zazdrosci, o niej , w której zawsze rozkochany. pamiętne wakacje i miłe pierwsze spotkanie , wrzenie w sercu nie zapomniane. Miłośc od pierwszego wejrzenia ? Nie zapomniane dla tych chwil pytania i stwierdzenia.LEcz mineły piękne chwile, teraz wszystko od niechcenia , twoje imie powtarzane aż do znienawidzenia, by mniej bolał widok ciebie zarwanej przez miejskiego szpanera.

REF

Lecz wciąż wierze że wrócą stare dni pełne miłosci piękniejsze niż sny.Ja i ty , że cię przytule i powiem KOCHAM CIE , o tym tylko marze i o tym tylko śnie.KAżda chwila kiedy obok niema cię , jest stracona i rani serce me.

2.Mówia ludzie że wiara czyni cuda , więc na pewno mi się uda. Lecz takie myślenie to ludzka zguba,serce to nie sługa.Ludzie nie znają wartosci miłości , obchodzą ich tylko własne potrzeby dążące do sexualnosci.Nie dąże do takiej miłości , -ja po prostu cię kocham - mówie w pełnej skromności.Pełen świadomosci ,pełen szarmańskich wartości.Oda ku mojej miłości , przeciwko ludzkiej fałszywosci , czy ci co zdradzają nie mają moralności ? czy ci co wykorzystują nie czują swojej wartości ?

REF

Lecz wciąż wierze że wrócą stare dni pełne miłosci piękniejsze niż sny.Ja i ty , że cię przytule i powiem KOCHAM CIE , o tym tylko marze i o tym tylko śnie.KAżda chwila kiedy obok niema cię , jest stracona i rani serce me.

3.Przez innych źle zrozumiały , nie wywyższam się , nie szukam chwały.Wszystko ma swoje przesłanie jak malowidła na murze czy błądzenie w chmurze ,uczuć.Serce ma przesłanie życia dla ciebie kochanie.Jeśli odżucisz me zmagania, jesli pokochasz innego bez opanowania .. Wtedy tą piosenke w myśli zanucisz, pokochasz i wrócisz.Bo ta piosenka to przesłanie to co czuje do ciebie kochanie.

REF

Lecz wciąż wierze że wrócą stare dni pełne miłosci piękniejsze niż sny.Ja i ty , że cię przytule i powiem KOCHAM CIE , o tym tylko marze i o tym tylko śnie.KAżda chwila kiedy obok niema cię , jest stracona i rani serce me.

jest to tekst ktorego jestem wspolautorem. jak wam sie podoba? troche ortow jest ale nie mialem czasu dokanczajac sprawdzac w slowniku wszystkiego

Piosenki kojarzące się z sexem

Mi się bardzo seksownie kojarzy taka polska piosenka, niestety nie pamiętam tytułu ani wykonawcy tylko kawałek refrenu "Dotykaj delikatnie aksamitnie....." i dalej nie pamiętam. Kiedyś przy tym się kochałam, fajnie było

Tekst znalazłam przed chwilą:
Dawny mistyków ludzkiej duszy pieśń
Księżyca ciemna strona
Słońce zabija na raty nas w nadfiolecie
Schodami do nieba zacząłem się piąć
Tam nie ma autostrady
Myślę o tobie, a ptakiem jest myśl
Zbitek słów
Me światy są obce bez nocy i dnia
Tam wiersze z obłędu powstają
Lecz póki tu jestem - proszę kochaj mnie
Dotykaj mnie
Dotykaj delikatnie, bezszelestnie, ciepłem palców
Dotykaj aksamitnie, rzęs pokłonem - nie przestawaj
Dotykaj całowaniem i oddechem - tak jak lubisz
Dotykaj smugą włosów niby muślin
Bólowi zadaj ból
Kochanie - samotność można wypić do dna - choć to trudne
Miłość prawdziwą daje tylko bóg i zrozumienie
Wszędzie go szukam dla niego chcę żyć wbrew potępieniom
Tęsknię za ciszą bezludnych wysp, dzikich plaż
Me światy są obce bez nocy i dnia - tam wiersze z obłędu powstają
Lecz póki tu jestem - proszę kochaj mnie, dotykaj mnie...
Wiem że chcesz wspólnych snów
Dam ci je
Nie bój się
Nie bój się
Dziwne jest piękne wciąż twierdze tak - gorsząc dewotów
Na urodziny sam sobie dziś dam znak pokoju
Kochanie samotność można wypić do dna
Choć to trudne
Więcej nic nie mów - tylko przytul się
Dotykaj mnie
Dotykaj delikatnie, bezszelestnie, ciepłem palców
Dotykaj aksamitnie, rzęs pokłonem - nie przestawaj
Dotykaj całowaniem i oddechem - tak jak lubisz
Dotykaj smugą włosów niby muślin
Bólowi zadaj ból

I więcej nic nie mów
Tylko
Kochaj mnie
Jestem twój

KAYAH

O kompilacji Kayaxu:
Cytat:Jesli moge wyrazac swoje mysli, moge to robic jedynie przez muzyke. Niech wiec sie tak stanie. Ta plyta wszyscy, którzy ja tworzylismy chcemy glosno dac wyraz naszego niezadowolenia z braku zdrowego dystansu do odmiennosci, z zasciankowej mentalnosci i dziwnego poczucia moralnosci, która odrzuca milosc, ale pozwala potepiac i przesladowac drugiego czlowieka.” – mówi Kayah. 18 maja 2007 roku na rynku ukaze sie wyjatkowa, 2 plytowa kompilacja „Music for Boys & Gays”, która bez watpienia bedzie wydarzeniem na polskim rynku fonograficznym. Podwójny album to, mogloby sie wydawac, dwa muzyczne swiaty. Znajduja sie na nim utwory najwiekszych gwiazd tj. Kylie Minogue, Moloko, Kayah, Maria Peszek czy Tom Novy jak i Suede, Antony And The Johnsons czy The Knife oraz najwieksza ikona gejowskich klubów – Madonna! Zamieszczenie jej utworu „Sorry” to wyjatkowe wydarzenie równiez z tego wzgledu, ze mimo ogromnej popularnosci Madonna wyjatkowo rygorystycznie traktuje skladanki i pojawia sie tylko na nielicznych!. „Music For Boys & Gays“ jest pierwsza polska kompilacja, która uzyskala oficjalna zgode Madonny na zamieszczenie jej utworu. „Music for Boys & Gays” to album stylowy. Pierwsza plyta – momentami melancholijna, momentami „poscielowa”, dobrana jest ze wzgledu na wykonawców i teksty utworów. „The 2 of Us” Suede, „Love Song #1” MeShell NdegeOcello, „Realia” Zdzislawy Sosnickiej, „Dziele Na Pól“ Kayah czy „Cripple And Starfish” Anthony and the Johnsons to piekne piosenki, mówiace o milosci, która nie zawsze jest lepka jak cukierek z telewizyjnej reklamy. Zas „Walk A Mile In My Shoes” Coldcut chyba najlepiej oddaje idee powstania tej kompilacji. Calosc znakomicie nadaje sie na spokojne wieczory czy noce, do sluchania samemu i nie tylko... Drugi krazek zawiera utwory pulsujace klubowym rytmem, taneczne kawalki prosto z danceflooru. Madonna, Moloko, Tom Novy, Jason Hates Jazz czy premierowe remixy Tatiany Okupnik i Noviki zmixowane w jeden set przez DJ’a Tenneessee – rezydenta warszawskiego klubu Utopia – to ponad godzina swietnej muzyki do imprezowania! „Jesli tytul „Music 4 Boys & Gays” wzbudza w kims agresje - wierze, ze muzyka lagodzi obyczaje, dociera do wszystkich. Dla niej róznic nie ma. Niezaleznie od rasy, wieku, plci, narodowosci i religii, politycznych przekonan, orientacji seksualnych jak i nawet poziomu intelektualnego.“ – dodaje Kayah. Dwuplytowy album „Music For Boys & Gays“ dostepny w najlepszych sklepach muzycznych juz od 18 maja.

Poszukuję/oferuję plik MP3

Poszukuje:

Olga Szomańska i Przemysław Branny - Niech mówią, że to nie jest miłość

piosenka jest wykonywana z jakimś chórem i wygrała jakiś plebiscyt w telewizji (Opole lub Sopot).

ślijcie na: betonowy@op.pl

Piotr Rubik - muzyka krzepiąca!!!!

Właśnie sobie ściągnąłem piosenke " niech mówią, że to nie jest miłość".

Niesamowity wokal, niesamowity rytm, niesamowite słowa.

Trwa 3:50 ale szybko się strasznie kończy. Moja ulubiona piosenka na najbliższy rok .

FEEL

To ja może zwrócę uwagę na pewne zjawisko... Najmłodsi użytkownicy forum (jak ja chciałem to kiedyś napisać ) pewnie nie pamiętają, ale była kiedyś mania disco polo. Na Polsacie szło to chyba co niedzielę na przemian z disco relax. Później (nawet nie wiem kiedy i skąd to się wzięło) ktoś uznał ją za muzykę obciachową i wszyscy przyjęli to do wiadomości. Ściszając muzykę muzykę do minimum. Akurat to nie jest mój gatunek, ale dzisiaj byliśmy z dwiema osobami złożyć podania na uczelniach w Krk i puściliśmy na cały głos "Jesteś szalona". Ale to tak w ramach dygresji.
Muzyka Rubika. "Niech mówią że to nie jest miłość" poznałem znacznie wcześniej niż zrobiło się o niej głośno. Bardzo ją polubiłem i lubię do dziś. Podobnie jak większość słuchaczy na początku kariery Rubika. Teraz? Teraz to obciach. Że tekst płytki? I co z tego? Muzyka opiera się na wielu czynnikach - inaczej niż wiersz (pozdrowienia dla innego tematu ). Melodia miła dla ucha, przyjemny rytm... Bardzo spodobał mi się też nowy kawałek, "most dwojga serc". Dużo lepszy tekst, a w wykonaniu koncertowym piękna aranżacja instrumentalna. Ale muszę się z tym kryć, bo mnie ukamienują.

Feel też ma mało ambitne teksty, muzyka z punktu widzenia artystycznego niewiele wnosi... Ale co z tego, jeśli dobrze się tego słucha? Robiłem sobie ostatnio składankę do samochodu. I przeplatałem najróżniejsze piosenki właśnie typu Rubik, Feel itp. z Pink Floyd, Krystyną Jandą, Michałem Bajorem, Turnauem... Jeśli mam nastrój na coś ambitnego, to przerzucam na "Na zakręcie" "Dark side of the moon" albo "Cichoszę", jeśli na coś mniej ambitnego, to włączam "Jak anioła głos". I nie bardzo widzę powód, dla którego miałby to być obciach.

Betty Blue

Cytat:
PS.
Ale do tego miodu łyżkę dziegciu dodam... Ja wiem, że piszę na Forum ZA rzadko (biję się w piersi z tego powodu), ale to Wasze "pisanie na zmianę z Figą w tym wątku" to widzę obiecanki-cacanki były poalkoholowe Jedno zdanko od Martina, a od Figi to ani widu ani słychu... Co prawda fotki podesłali (dziękuję serdecznie!), więc już kończę marudzić...



Nie marudź Eluś, nie marudź
Biję się w piersi, faktycznie nie popełniłam tu posta jeszcze, wybacz, ale za to na rmf-szantowym forum tak
Ja tam nie wiem jak Martin, ale ja to forum dopiero oswajam 19. post piszę

Zresztą
nigdy nie wierz kobiecie

We wtorek patrykowy bawimy się w Starym Porcie, ponieważ nam mało, umawiamy się na koncercik Betty Blue w środę w Piekarach Śląskich. Czytam info na stronie - aha, dom kultury. Dla upewnienia się dzwonię, bo w necie widzę dwa adresy - okazuje się, że podany w info to nie ten (może dlatego było nas tak mało?). Jak już wiemy, gdzie jechać, wybieramy się ekipą : Asia, Martin, Tomek, Listek i niżej podpisana.
Po wejściu na salę - zonk. W tylnich rzędach, ciaśniutko jedna obok drugiej panie w wieku kółek parafialnych, z tyłu kawa, herbata, ciasteczka - super
Siadamy z przodu i koncert się rozpoczyna.
Piękne dwa sety poezji o morzu, o miłości, o tęsknocie wplecionej w niezwykle harmonijną muzykę. Betty opowiada nam o czym mówi piosenka, opisuje historię jej powstania, czyta wiersze, siedzimy zasłuchani i wpatrzeni, czasem roześmiani . Koncert w idealnym miejscu, cisza, jasno, rewelacyjnie słychać muzykę i teksty, nikt nie gada ani nie wrzeszczy przy stolikach obok!
Panie z tyłu pięknie dziękują piosenką za koncert!
Po koncercie okazuje się, że Zespół wędruje pieszkowozem, więc pewnie, że podwieziemy na ciapąg, no, ale jeszcze sporo czasu więc zahaczymy o knajpkę.
Wtedy zareagował Martin, że po co knajpka, skoro on tu bliziutko mieszka i można do Niego...

Ugoszczeni jak królowie decydujemy, że nikt nie musi przecież dziś jechać do domu no i tak zaczyna się magiczna noc.
Koncert, który Betty Blue z Tomkiem Jeżykowym dali dam tamtej nocy, do dziś gra w naszych sercach, Listek nuci ciągle "Powroty" i tęskni
Znane nam i nieznane pieśni, nucone na głosy, kominek, gitary i ..kazoo...

Tak, to była piękna i niezapomniana noc.

Muzykom, Martinowi i Asi
dziękuję!
figa

Cztery Refy!

"Oj jakie tam dziadki! Przeć tyle wigoru w sobie mają!"

Elik - dzięki w imieniu "dziadków":-) - bo i ja jestem "dziadkiem" - przecież wnuki...:-) A wigor? Jasne, że mają - i na dodatek ile wspaniałych wspomnień, związanych z wiekiem:-), który pozwoli DUŻŻŻOOO przeżyć...

Wspaniała grupa - i WSPANIALI ludzie; ci trochę młodsi i właśnie te "dziadki":-)
Któż z nimi się nie zetknął, kto po koncercie nie chciałby zamienić choć kilka słówek, podać rękę...
No i ich aparycja - zupełny laik patrząc na takiego "dziadka" zaraz sobie pomyśli - żeglarz:-)... Mają w sobie to "coś"...
No i to, co mówi Jaro - "pamiętam, że koncert rozpoczął się planowo"...
To tak, jak na Zęzie w tym roku - wychodzą na scenę i Ozaist z rozbrajajacą szczerością oświadcza: "zabiłem człowieka"... Ależ powiało grozą:-)
I dalej - no, może nie osobiście, bo było nas około 200 "morderców":-)
Któż by coś takiego "wymyślił"?
Co klasa - to klasa!
Dużo "szantymaniaków" zaczynało od Refów - i teraz moga sobie powspominać te "stare, dobre czasy"....
A ja?
No cóż - to lata 60-siąte... Nie było jeszcze Refów, nie było innych zespołów i kapel - w tym klimacie... Zresztą - może były?
Za to była miłość do morza, do żagli - i do tego twardego, męskiego życia...
Tęskonota za "ty czymś" - wyrażana przeze mnie i kolegów próbą (bo ty były tylko próby...) układania "szant" czy też piosenek o podobnej tematyce...
Czasy "górne i chmurne" - czasem "durne"...
Niewiele tego zostało - strzępki melodii, strzępki słów; kilka zwrotek...
Spotykając się po wielu latach z kumplem na bocheńskim rynku bez żadnego obciachu zaczęliśmy śpiewać naszą "szantę" sprzed lat - i słowa jakoś same się przypominały...
A potem - właśnie Refy... No i inni - kształtujący ten "klimat"...
Miłego Dnia:-)
PZDR

Kolędy żeglarskie.

I znów jak zwykle masz racje:-)

Nawet kowboje:-)

Lubię kolędy - i wiesz - czasem ni z tego ni z owego w środku roku zanucę sobie koledę...
Nawet nie wiem dlaczego:-) Ale - jest mi wtedy fajnie, radośnie....

I dostanę burę - Władek, to nie ten CZAS!

A przecież na "ten czas" czekam - cały rok.....

Kiedyś - dawno temu - dostałem takie życzenia świateczne od Pawła Jedrzejko:

"[...] jak przychodziła Gwiazdka,
nic nigdzie nie tonęło w blaskach,
był to widok nader niemiły;
i nikt nie myślał o zielonej świeczce,
i ciemno było, proszę was, jak w beczce,
przez to, że się nigdzie choinki nie świeciły.

Ale w chatce na nóżkach sowich
mieszkał pewien tajemniczy człowiek,
który miał złote książki i zielone pióro.
I jak nie krzyknie ten dobry człowiek:
-- Poczekajcie chwilkę, ja zaraz zrobię,
że nigdzie nie będzie ponuro.

No i popatrzcie: od jednego słowa
świerki strzelają, gdzie była dąbrowa,
choinki nareszcie będą.
Bo ma poeta słowa tajemnicze,
którymi może spełnić każde z życzeń.
(A ten człowiek był właśnie poetą) [...]

Odpisałem:

…..Gwiazdka nie przychodziła…..
Wigilia smutna by była,
ludzie by na niej płakali;
ci starsi i ci mali….
Ponuro było by i ciemno
i tylko pustka przede mną…..

Ale w chatce na nóżkach od sowy
mieszkał pewien uśmiechnięty człowiek,
który miał złote serce i telefon komórkowy
Zadzwonił dobry człowiek
ze swego telefonu
Dobry Boże – odbierz!! Czy jesteś teraz w domu?…

Powiedział: Dobry Boże
ludzie bardzo czekają…
Przyślij Gwiazdkę na ziemię….
Choinki przystrajają…
Ześlij im z gwiazdką Miłość
Oni – Nadzieję mają
I Wiarę – bo Ci ludzie
Bardzo Ciebie kochają…

Wysłuchał Pan Bóg prośby
ludzkiego telefonu
Zesłał nam Gwiazdkę nieba!!!!!
Zabłyśnie w każdym domu!!!!!
A takie telefony, tak bardzo tajemnicze,
wykonał pewien człowiek
by spełnić choć cześć z życzeń…
Nie mówił – ale śpiewał
Do swego telefonu….
Właśnie dlatego Gwiazdka
Zabłyśnie w naszym domu…:-)
(A ten człowiek to właśnie ty, Pawełku)

To były piękne, pełne dobra czasy.
Takie, jak piękne i pełne dobra są koledy.
Jak piękne jest kolędowanie, jak piękne jest Boże Narodzenie..
Śpiewając koledę czy świateczną piosenkę (ukłon dla tych, którzy je piszą) człowiek czuje się jakoś dziwnie... Jakoś lepiej..
Jest po prostu DOBRY.

Pozdrawiam:-)

Ostatni klaps na planie "Magdy M."

Od początku emisji trzeciej serii "Magdy M" z każdym odcinkiem rośnie liczba widzów produkcji. Wtorkowy odcinek oglądała rekordowa widownia 3 662 000 osób. Tymczasem przed ekipą serialu ostatnie dni pracy.
W najbliższy wtorek 24 października padnie ostatni klaps na planie serialu "Magda M.". O tym jednak, jak zakończą się perypetie tytułowej bohaterki, ulubionej telewizyjnej prawniczki, a także jej wiernych przyjaciół, widzowie przekonają się 12 grudnia, gdy telewizja TVN wyemituje ostatni 45. odcinek serialu. Zanim do tego dojdzie, w życiu Magdy będzie się wiele działo. Pojawiają się nowi znajomi, wielu niespodzianek dostarczy jej praca... Życie ciągle stawia przed nią nowe wyzwania, a sposób, w jaki sobie z nimi radzi, przyciąga coraz więcej widzów.

Fani "Magdy M." to bardzo aktywna publiczność, która chętnie sięga do szerokiej oferty serwisów i produktów, jakie z myślą o nich przygotowuje producent serialu, telewizja TVN. Dużym zainteresowaniem cieszy się internetowa prapremiera serialu. Widzowie z wyprzedzeniem mogą oglądać kolejne odcinki serialu na stronie www.magdam.onet.pl i w telefonach komórkowych sieci Orange. W wolnych chwilach mogą również słuchać polskiej muzyki zebranej na dwóch płytach "Magda M. Piosenki nie tylko o miłości". A to jeszcze nie wszystko.

Do sklepów trafiła właśnie książka pt.: "Świat Magdy M." autorstwa dziennikarzy Anity Nawrockiej i Pawła Trześniewskiego, wydana wspólnie przez telewizję TVN i wydawnictwo WAB. Jest to prawdziwe kompendium wiedzy o serialu i jego bohaterach. Na łamach książki aktorzy z poczuciem humoru opowiadają, jak role, które zagrali, wpłynęły na ich życie prywatne, producenci i ekipa zdradzają zakulisowe tajemnice dotyczące realizacji serialu, a znane postaci ze świata mediów i show-biznesu mówią, czym zauroczyła ich "Magda M". Dodatkowo w książce zawarte są niepublikowane dotąd wyznania tytułowej bohaterki oraz liczne zdjęcia z planu.

Wszyscy, którzy mają ochotę osobiście spotkać się z autorami książki, a także z aktorami i producentami będą mieli ku temu okazję już w piątek, 20 października. Tego dnia o godzinie 17-tej w Empiku Megastore ul. Nowy Świat 15/17 w Warszawie publikację "Świat Magdy M." podpisywać będą Joanna Brodzik, Paweł Małaszyński, Daria Widawska i Bartek Kasprzykowski oraz autorzy Anita Nawrocka i Paweł Trześniewski, a także producenci Dorota Chamczyk i Michał Kwieciński.

Jaki jest świat "Magdy M."? By poznać odpowiedź na to pytanie twórcy zapraszają do do lektury książki oraz przed telewizory w każdy wtorek o godz. 21.30.

Jaką piosenkę chcielibyście, aby zagrano na Waszym ślubie?

Muzyka i slub. Niektorzy mysla ze to malo wazne, ale prosze mi wierzyc, po czasie wracaja wspomnienia tego dnia, tym bardziej kiedy uslyszy sie te muzyke. Jako ze jestem mloda mezatka ( Nasz slub byl 31-go maja tego roku ) to wiem co mowie.
My troszke inaczej zaplanowalismy sobie caly ten dzien ( mimo niezadowolenia rodzicow ), nie chcielismy zimnych murow kosciola, nie chcielismy urzedasa w jakims Urzedzie. Naszym marzeniem bylo wziac slub, taki jak my tego chcemy, bez grajacej na organach i ledwo 'wyciagajacej' Ave Maria, stuletniej zakonnicy. Bez calego zastepu druchen, druzbow, placzacych matek ( ale sie nie udalo ) i 400 osob ktore przyjda sie najesc, popic i na koncu i tak nas obgadac. My bralismy slub na plazy, na Bahamas, przy pieknym zachodzie slonca. W ten dzien byly z Nami tylko najblizsze osoby, rodzice, pare przyjaciol, moja Bridesmaid ( maid of honour ) i mojego meza Best man. Muzyke tez sami wybralismy na ceremonie zaslubin, skladanie przysiegi i byl to ten utwor:

http://www.wrzuta.pl/audio/fZnvmn12bL/melodia

Podczas zawierania slubu, tutaj jest zwyczaj czytania wedding vows, para moze przekazaz sobie wszystko, przysiege, milosc, wspomnienia z narzeczenstwa itd. My zrezygnowalismy z tego ( jako ze oboje jestesmy cos innego, i nie robimy nigdy tak, jak to jest przyjete ) W zamian tego, na przyjeciu dedykowalismy sobie piosenke- utwor niespodzienke, ktore kazde z Nas przygotowalo wczesniej... i to byl Nasz pierwszy taniec ( przy tych dwoch utworach ).... i to bylo piekne .

Jego utwor dla mnie:

http://www.wrzuta.pl/audi...can_beat_as_one

Moj dla niego: ( jako ze ja nie naleze do tych placzacych, to nie byl smutny-romantyczny, byl wesoly )

http://www.wrzuta.pl/audi...m/7_audio_track

Polecam wszystkim taki inny slub, chociaz niektorym Nasz moze sie wydawac kiczowaty, to wlasnie dla mnie kiczowate sa te tradycyjne, kosciol, druchny, limuzyna, biala suknia trzy i pol metra, welon jeszcze dluzszy, kupa gosci a wieczorem, w nocy zmeczenie. Jezeli macie odwage i troche wyobrazni, to mozecie miec piekny dzien.... i pamietajcie, to Wasz dzien, a nie gosci itd. niech bedzie jedyny w swoim rodzaju... niech bedzie pieknym przezyciem i cudownym wspomnieniem

BTW. ale sie rozgadalam ... jak to ja

Nadszedł czas by mówić "nie" głupim tekstom

"Mam już dość tych kłamstw..." Jęczy Andzrzejewicz na początku swojego nowego "przeboju". A ja mam dość jej, jej tekstów i innych polskich pseudoartystek rozwodzących się nad swoją kolejną nieudaną miłością i jaka z faceta jest świnia.

Kiedy tylko słyszę w radio polską wykonawczynię zmieniam stację lub wyciszam odbiornik. Widać ktoś naszym śpiewaczkom założył klapki na oczy podczas pisania/wybierania tekstów, bo widzą przed sobą tylko kilka słów: zdrada, kłamstwo, zawód miłosny itp.

Cały ten nurt zapoczątkowała Kayah w swoim "Testosteronie" ale o ile ta awangarda w ustach szanowanej artystki jest do zaakceptowania to wszystkie inne utwory idące jej śladem są wręcz żałosne. Nie sposób wypisać wszystkich "skromnych tekstowo" artystek, wystarczy że wspomnę o ww Gosi Andrzejewicz i choćby Ewelinie Flincie.

Całemu gronu polskich piosenkarek widać bardzo odpowiada ciągnięcie w nieskończoność jednego tematu ale najwidoczniej zapominają o dwóch kwestiach. Po pierwsze kreują w mediach stereotyp mężczyzny - podłego i zakłamanego samca zdolnego tylko do wykożystania i porzucenia. Po drógie: kreują stereotyp ograniczonej kobiety (w tym byćmoze i siebie) niebędącej w stanie znaleźć sobie odpowiedniego partnera. Moze po prostu na takiego nie zasługują?

Tak więc na zakończenie mojego wywodu dedykuję polskim ograniczonym piosenkarkom serwującym słuchaczowi odgrzewane kotlety z kiczu jak również ich fanom którzy te kotlety ze smakiem jedzą tekst piosenki Kuby Sienkiewicza "Odwalcie się od miłości":

Jeśli chcecie zaśpiewać coś od siebie
i marzycie żeby was usłyszał świat
wszystkie znaki na ziemi i na niebie
mówią zgodnie porzućcie zamiar wasz
jeśli jednak potrzeba jest tak mocna
i nie może być inaczej tylko tak
strona blada ukazuje się odwrotna
posłuchajcie mojej rady póki czas

odwalcie się wszyscy od miłości
ona sama z siebie ledwie żywa już
wycieńczona wieczną pracą
pluje krwią powiedzcie za co
leży zdechła w rowie
psuje się i cuchnie wkoło jak wesoło
gnije a przez skórę sterczą połamane kości
odwalcie się wszyscy od miłości

jeśli chcecie coś może więcej dodać
gwóźdź do trumny jeszcze jeden wbić
szczerze powiem waszych cennych głosów szkoda
ona już się nie podniesie aby żyć
własne żądze zaspokójcie w swoich domach
róbcie sobie dobrze tak jak komu w smak
używajcie na zwierzętach i fantomach
a refrenu posłuchajcie jeszcze raz

odwalcie się wszyscy od miłości(...)

[AMV] Sweeney Todd?

Hmm... Prawdę mówiąc pomysłów mam jak na lekarstwo, ale może te piosenki:

Goya - Tylko mnie kochaj

Rubik - Niech mówią, że to nie jest miłość

Edyta Górniak - Jestem kobietą (raczej podałam 'dla jaj', śmiesznie by to wyglądało xD)

Seiyuu

Generalnie moje typy się pokrywają z twoimi... A tak w ogóle mówimy o seiyuu czy o moe? :P
Jak wszyscy wiedzą ubóstwiam Rie i jestem w trakcie oglądanie anime z jej udziałem (obecnie: Digimon Savers!). Co prawda nie jest jakaś świetna i dość łatwo ją zaszufladkować, to jednak "urusai" czy "yurusanai" są w stanie doprowadzić ludzi do orgazmu.

Marinę Inoue też lubię (już gdzieś o niej pisałem na forum, więc sorry, ale you can't be number one fan :P). Zacząłem się jej przyglądać od Minami-ke i TTGL.

Z miłości do Fletosa Mamiko pomijam. Oczywiście ma ona dość specyficzny głos, więc była jedną z pierwszych seiyuu, którymi się zainteresowałem.

Megumi Nakajima (you can't be number one too, bo to ja założyłem temat o Macrossie i lansowałem Rankę, gdy nikt oprócz LM o niej nie słyszał. :P)
Jako seiyuu nie jest szczególnie zachwycająca, ale piosenki ma niezłe. Niektórzy wróżą jej karierę Maayi Sakamoto - właśnie.

Maaya - kolejna seiyuu, którą lubię. Debiut w roli Hiromi w Escaflowne ('96), główne rola Haruhi* (Ouran), obecnie w SE, World Destruction, Kara no Kyoukai, Kuroshitsuji na jesieni. Jednak wolę ją jako piosenkarkę (te z Kanno są świetne).

* a propos Haruhi, to lubię Ayę Hirano, ale bym z uwielbieniem nie przesadzał. Przynajmniej na razie, młoda jest, rozkręci się. :P

Z legend seiyuu Megumi Hayashibara - która jest w stanie wdać się w każdą rolę (Rei, Fay Valentine, Ranma, Lina Inverse).

Lubię jeszcze:
Ayako Kawasumi (Saber f/s n, Nodame)
Kana Ueda (Rin f/s n)
Rie Tanaka (Lacus z gundamów :P)
Yui Horie (ostatnio Yuki VK) - wiem, że ma bardzo oddanych i licznych fanów.
+ jeszcze parę mniej znanych.

Jeśli chodzi o facetów to:
Tomokazu Sugita (Kyon z Haruhi, Gintoki) - koleś wymiata. :P W niektórych anime przerasta postać, którą gra (Shuffle...)
Kazuhiko Inoue
Kazuya Nakai
Rikiya Koyama
Fuku... J... żartowałem.
I inni.

Odnośnie Juna, to taki bonusik. Jun liczy owce (hitsuji), które pomogą ci usnąć:
http://www.youtube.com/watch?v=2tMl-rt-GPY :P

Pogrzeb w kosciele katolickim we WLODAWIE woj LUBELSKIE

Kilka dni temu, po nowym roku, zmarl moj ojciec... Ogolnie rodzinna
tragedia, coz, ojciec z wyznania katolik, musial zostac pochowany
zgodnie ze swoja wiara na cmentarzu katolickim (i tak nie bylo innej
opcji)... Oczywiscie musial odbyc sie pogrzeb, bo jak to przystoi w
rodzinie (niby) katolickiej? Matka, juz kilka godzin po smierci,
pojechala ze szpitala do kosciola, do lokalnej parafii, zglosic ten
fakt i zamowic pogrzeb ustalajac termin i warunki tego sakramentu...

Ksiadz na dzien dobry oczywiscie, zamiast wspolczuc wdowie, pierwsze
pytanie; dlaczego nie przyjelismy ksiedza po koledzie w tym roku? - od
ponad 20 lat doslownie przylazil regularnie po haracz, w tym roku
bezczelnie sie upomnial, baaa! jak by tego bylo malo - pytanie
wymagajacym tonem; GDZIE JEST KARTKA OD SPOWIEDZI? /ojciec zmarl nagle
w poniedzialek w szpitalu, zaledwie po 6 godzinach od przewiezienia z
domu, kto tam wiedzial, baaa myslal nawet o smierci, ksiedzu i takich
glupotach/... Kolejna rzecz... Za "uroczystosc" zazyczyl sobie
notabene 700 polskich zlotych, delikatnie wyperswadowal, ze organista
kosztuje 300zl i jeszcze 110zl nalezy sie ZAKRYSTIANCE (zonie
organisty sic!) za, jak sie potem okazalo, 5min trzymania... KADZIDLA!
Myslicie, ze to koniec? Czytajcie dalej...

W czasie ustalania warunkow, ksiadz doslownie ZAZADAL autobusu dla
"gosci", bo jak zapewnial, w dzisiejszych czasach ulicami sie juz nie
chodzi za karawanem, oczywiscie, sam nie pojechal autobusem, bo jak to
wypada? Po ksiedza musial przyjechac oddzielny samochod, ktory mial go

sie, ze ksiadz bedzie czekal przy kosciele o godzinie, 11:20... Brat
stawil sie na miejscu na czas, nawet 3 minuty predzej... na spotkanie
wyszedl mu organista, ktory z oburzeniem powiedzial, ze jest za
wczesnie... Pogrzeb mial sie rozpoczac krotkim nabozenstwem w kaplicy
przyszpitalnej o 11:30, ksiadz oczywiscie ruszyl swoje grube dupsko
dopiero o godzinie 11:40 i to zaledwie z plebanii, gdzie do kaplicy
bylo 5-10 min drogi...

Na miejscu ksiadz nie duzo mowil, organista odspiewal dwie "piosenki",
po kwadransie kondukt zalobny ruszyl do kosciola... Tam, ksiadz
zamiast kazac zatrzymac samochod przed wjazdem do kosciola aby
poprowadzic kondukt zalobny, kazal sie wiezc pod same drzwi kosciola
(200m od bramy) - na dziedziniec, jak to ladnie nazwal...

Odprawil msze, caly czas opowiadal o wierze, o milosci, o pamieci, o
niebie... i tu wielce mnie zastanawialo... czy bedzie taca czy nie
bedzie tacy... ZGADNIJCIE!!! Ksiadz, jakby nigdy nic, "A teraz zlozymy
ofiare za zmarlego tu XXXXXXXX XXXXXXXXX, niech Bog przyjmie te
ofiare, bla bla bla, pieniadze zebrane z tacy, beda na odprawienie
mszy wypominkowej... (podobno za kazde 50zl jest jedna msza, ale tego
nikt nie mowil oficjalnie)... I tu ciekawostka, ZAKRYSTIANKA za
zagrzanie wrzatku w kadzidle i DWUMINUTOWE przytrzymanie tego
ustrojstwa aby ksiadz mogl sobie tym pomachac nad trumna zgarnela STO
DZIESIEC ZLOTYCH, nawet sie nie ubrala pozadnie, jak na pogrzeb
przystoi, jakis brazowy plaszczyk i ta geba przebrzydla, mogla spuscic
wzrok i sie nie lampic po calym kosciele... 20 min minelo, taca
zebrana, msza zakonczona, ksiadz laskawie wyszedl przed kosciol i o
dziwo, poszedl przed samochodem z trumna... wszyscy doszli do
parkingu, gdzie ludzie zaczeli wsiadac w swoje wlasne samochody, Ci co
nie mieli w podstawiony autobus, ksiadz swoim wielce skorumpowanym
wzrokiem wypatrywal tylko, ktorym samochodem zawioza jego opasle
dupsko na cmentarz...

Na cmentarzu, tuz przed brama cmentarna, jakby nigdy nic, organista
zartowal sobie z ksiedzem, usmiechy mieli jakby sobie kawaly
opowiadali... Caly pogrzeb trwal moze 10minut, ksiadz NAWET NIE RACZYL
zlozyc wdowie kondolencji, nie podal dloni, NIC, w dupie mial to co
czulismy, pogadal, pogadal, pospiewal, pogadal i tu az sie do dzis
zastanawiam, mial lopatke do sypniecia ziemia na trumne, oczywiscie my
musielismy zrobic to gola reka, ksiadz razem z organista w mig sie
rozplyneli... pogrzeb sie zakonczyl...

Do dzis dzien nie rozumiem, jak osoba duchowna, ktora skladala sluby
wiernosci bogu, sluby ubostwa oraz inne glupie przyrzeczenia moze
postepowac w ten sposob? 700zl oficjalnie i nie oficjalnie nawet w
Warszawie sie nie daje, z tego co udalo mi sie znalezc w internecie,
koszty pogrzebu to Krakow 100-300zl, Warszawa 300-500zl a u mnie we
WLODAWIE, w wojewodztwie LUBELSKIM, nie kto inny jak ksiadz ANDRZEJ
WOLANIN za pogrzeb prosto w oczy zyczy sobie SIEDEMSET POLSKICH
ZLOTYCH, co lacznie z kosztem organisty i zakrystianki daje TYSIAC STO
DZIECIEC ZLOTYCH na rzecz PARAFII NAJSWIETSZEGO SERCA JEZUSOWEGO WE
WLODAWIE... najbogatszej chyba parafii jaka w zyciu widzialem, sadzac
po takim cenniku... ludzie!!! 700zl na godzine nie zarabia nawet
prostytutka!!!!!!!!! skad taka oplata??????? czy tym ludziom totalnie
sie juz w dupach poprzewracalo????? zyja dzieki nam i jeszcze im
malo!!! po prostu sa BEZCZELNI!!! od dnia dzisiejszego nie chodze do
kosciola... nie wierze nikomu, ksiezom szczegolnie...

MasterOfEternity

.:: Mezo "Aniele" tekst ::.

Po wysłuchaniu tego zajebistego utworu, spisałem tekst z niego jednak nie
wiem co w niektórych momentach mówią Mez i Liber, nieraz nie wiem jak pisze
się imiona i nazwiska tych osób co wymieniają a nieraz dla mnie mówią za
niewyrwaznie ;)
Tego czego nie wiem oznaczyłem tak: "???", choc moge miec tez bledy tam

niech napisze :)

Dzieki z gory za pomoc!

Dziewczyno jak wino uderzasz do głowy Aniele tak wiele dla Ciebie bym zrobił
podryw to dobry pomysł na wieczór mój zapał twój zapach unosi się w
powietrzu

Dziewczyno jak wino uderzasz do głowy Aniele tak wiele dla Ciebie bym zrobił
podryw to dobry pomysł na wieczór mój zapał twój zapach unosi się w
powietrzu

Panienko w twe okienko uderzam jak ułan to ja Luiz Fernandez Mez Donujan to
jedna z moich taktyk styl ala romantyk błyszczący intelektem tajemniczy jak
sekret szalony jak break dance wpadnij w moje szpony to pewne będzie nieźle
hardcorowo jak Onyx mam pomysł tylko mi uwierz daj się uwieść ej pomyśl ja i
ty i gromy z nieba nie bacz na przeciwności rozpal serca płomyk dla Ciebie
pisał bym wierszem poezji tomik oh jesteś wybuchowa jak proch nawijam dla
Ciebie Włoch wykrzyknąłby mamamia jesteś pięknym zjawiskiem iskier czas czas
dla nas dzwony miłości już biją na alarm hipnotyzujesz jak morska syrena
dziewko nie przestanę śpiewać Ci serenad choć śpiewam kiepsko

Dziewczyno jak wino uderzasz do głowy Aniele tak wiele dla Ciebie bym zrobił
podryw to dobry pomysł na wieczór mój zapał twój zapach unosi się w
powietrzu

Dziewczyno jak wino uderzasz do głowy Aniele tak wiele dla Ciebie bym zrobił
podryw to dobry pomysł na wieczór mój zapał twój zapach unosi się w
powietrzu

Druga opcja podryw na hiphopowca nieprawdopodobny upał idzie jakaś ryba
niezła dzida prędka akcja wędka spławik stajesz vizavi niej i zaczynasz
prawić mówisz haj haj mam hajs hajs daj daj się poderwać aiii znam wielu rap
artystów znasz ich z teledysków mam więcej fame'u niż Dre więcej bejmów niż
fiskus ??? undergroundem powiedz bleizing yo bejbi  jestem amaizing Mejzi
gorący Jay Z jest popyt na hiphopy wiem że też słuchasz czarną muzę ??? no
co ty ja też ich lubię zaproszę Cię ??? jeśli dasz buzi ??? zatoką jackuzi
??? wykorzystam szansę jak ??? mam na Ciebie oko białogłowo powiedz słowo a
wywołam rokosz

To co widzę sprosta wszystkim wymaganiom ej panienko ta piosenka pójdźmy za
nią gdzieś w niezbadane zapomniany kanion w Polsce słońce zaświeci dziś jak
nad Hiszpanią ??? ramion podejdź bliżej i się przytul kotku Aniele jesteś
celem wszystkich w tym ośrodku a laleczki seniority robią tylko marne tło
jesteś filią piękna jedna na milion sto właściwie się nie dziwię wiesz jak
na mnie działa to ruszę gdy usłyszę gong będę walczył ??? ostro dla Ciebie
pójdę bez osłon na wszystkie fronty czyniąc Cię boginią moich świątyń
Aniołku dla Ciebie ??? tych kołków jak drwal jak OSTR tych ze stołków i
niech żyje bal więc się chwal z kim spędziłaś te wieczorne pory Mez Liber
Liber Mez oto wzory i milkną opory chcesz zaśpiewam ci jak Piasek ale na ten
balet wybierz się bez masek jeszcze nie wiem kiedy wybuduję basen ale na to
nie licz nie jestem R Kelly weź to sobie szybko rybko policz polski raper
jeżdżę Fiatem albo AutoSanem(autobus;)) bejbe nie ??? tylko polski ???
prosto z WLKP dla wszystkich fajnych babek

Bo we mnie jest seks.

Bo we mnie jest seks.

Usiadłem nad czystą kartka papieru i już miałem wysmarować ją
ekskrementami natchnienia karmionego ostatnio cierpieniem
egzystencjonalnym, gdy poczułem się, jakby mi ktoś dał w łeb i doznałem
olśnienia. Gdy kilka dni temu usłyszałem sentencję: "Mężczyzna w
kobiecie to seks, a kobieta w mężczyźnie to miłość", nie wiedziałem
jeszcze jakie pokłady symboli i znaczeń przyjdzie mi z niej wydobyć.
Dosłowność pierwszego członu tejże sentencji (Mężczyzna w kobiecie)
kieruje tok rozumowania na tory wiodące... wiadomo gdzie. Jego
sugestywność oddziaływania na męską wyobraźnię jest porażająca, o czym
przekonał się przytomny czytelnik, zauważając, że użyłem słowa "człon",
które swoją wieloznacznością dobrze komponuje się z kontekstem, który
podsuwa nam wyobraźnia. Tak jakby mężczyzna nie mógł tkwić w kimkolwiek,
a nawet w czymkolwiek, choćby w chłopcu, czy w kaloryferze. Tkwić
oczywiście w przenośni, zatem jeśli mówimy, że w kimś tkwi mężczyzna to
znaczy, że ma w sobie mocno zarysowany pierwiastek męski. Oczywiście w
każdym chłopcu mężczyzna tkwi, co do tego nie ma wątpliwości, ale w
takim kaloryferze? A czemu by nie? Kaloryfer jest twardy i często
lodowato zimny. Kiedy jednak się rozgrzeje, to ho, ho... jak prawdziwy
facet. No i ten kształt, zupełnie jak mięśnie na brzuchu kulturysty. Nie
ma wątpliwości, że w kaloryferze także tkwi coś męskiego. To tkwienie
pasuje dobrze do opowieści mojego kolegi, który wyznał mi, że w młodości
utkwił właśnie w kaloryferze z żeberek w nieco inny , intymny sposób,

być chyba gejem... oczywiście kolega, a nie kaloryfer, który specjalnego
wyboru nie miał.

Jak widać trudno się oderwać od pierwotnego kontekstu, zatem pozostańmy
przy nim. Zaryzykuję uogólnienie, że mężczyzna  to seks, a kobieta to
miłość. Skoro tak, to może odwróćmy szyk i dokonajmy antropomorfizacji
pojęć: seks to mężczyzna, a miłość to kobieta; nawet rodzaj gramatyczny
pasuje. Nie da się ukryć, że coś w tym jest. Seks jest brutalną stroną
natury, domeną samca. Miłość z kolei, podobnie jak kobieta, jest
delikatna i czuła.

Może dałoby się używać słów seks-mężczyzna i miłość-kobieta
wymiennie? Ile nowych znaczeń można by odnaleźć w literaturze czy
tekstach piosenek. Ot choćby: "Bo we mnie jest seks, co pali i
niszczy". Pasuje doskonale, w jakiejś "niej" tkwi facet, brutal,
który nie zna litości i umiaru w pokazywaniu prawdziwej natury samca -
eliminowania innych konkurencyjnych osobników tej samej płci. Dlatego
pali i niszczy do zgliszczy innych facetów i to ich własną bronią.
Gorzej gdy facet ma w sobie kobietę, czyli miłość. Jak się zadurzy, to
mięknie i babieje przez to strasznie, i w sumie odstrasza kobiety od
siebie, bo one przecież wolą tych twardych brzuszastych kaloryferowców.

Chłopiec i pocztówka wpadają pod autobus lini 22.

Tomaszek

Cytat:ellu bi-s
| Tomaszek

| abner

| | Michałek dla babci na imieniny narysował kwiatki
| | i pobiegł szybko wysłać list do babci
| | bo babcia kocha Michałka a Michałek babcię
| | ale miłość czasem zabija

| [...]

| Autorka zdążyła
| wyrosnąć na Wiśniewskich (Janusza i Michała) poezji polskiej!

| ach, to ciągnąc ten Twój wywód, Tomaszku -wszelki-duch-Pana-Boga-dalej,
| wynika mi, że skoro spodobał mi się wiersz App, to w tym samym stopniu
| muszę
| się zachwycać panami Wiśniewskimi, i otóż, nie!

Otóż nie, bo Janusz jest Wiśniewskim polskiej prozy, Michał - Wiśniewskim
polskiej estrady, a Anna - jako rzekł Tomaszek - robi za Wiśniewskiego
poezji polskiej. To są trzy różne dyscypliny, a wspólny mianownik nijak
nie
implikuje wspólnego lubienia/podobania się/zachwytu.



no, dobrze, niech tak będzie, że nie implikuje, Tomaszku, zgadzam się. ale
nie zgadzam się, że Anna pa,pa jest "Wiśniewskim poezji polskiej", bo to
jednak coś implikuje, a mianowicie ową kiczowatość, o której piszesz. poezja
App jest wprawdzie bogata w pewien rodzaj slownych "ozdobników" (tak dla App
charakterystycznych), ale - w moim odczuciu - nie ma to nic wspólnego ze
stylem Michała W. (który robi na scenie spektakl porywający wizualnie i
słuchowo wymieszaniem świadomej przesady dla oka z pewnego rodzaju patosem
przy równoczesnej prostocie tekstów piosenek), ani tym bardziej ze stylem
Janusza L. W. (z którym, owszem, zapoznałam się, bo lubię najpierw się
zapoznać, a potem mówić), który z kolei nie ma wyczucia smaku w opisywaniu
uczuć (to po prostu jest jakieś takie śliskie, a momentami nawet
obleśne...). no, a styl App jest pełen niespodziewanych zakrętasów i zabawek
językowych... można to lubić lub nie, ale trzeba przyznać, że jest to
sztuka, którą posiada tylko App, jest to jej własne i niepowtarzalne. i
właśnie to lubię i cenię w wierszach App, że ich Autorka jest tak
indywidualna. oczywiście, jakiś prześmiewca mógłby pomieszać pomarańcze z
kokardkami i dodać na końcu "bęc", ale nigdy nie uda mu się to, co robi App:
pomarańczowymi kokardkami ozdabiać poważne tematy i robić to tak zmyślnie,
tak lekko, tak mimochodem... wiem, właśnie to denerwuje niektórych
czytelników, bo jak poważnie, to bez takich pacek, to ma mieć swoją wagę...
ale ja tak akurat nie uważam, wręcz przeciwnie, poczytuję to za zasługę App,
że potrafi tematy poważne tak nieważko potraktować nie ujmując im bynajmniej
powagi, ale dodając lotności. bardzo to lubię.

Cytat:Pogubiłem się w zawiłościach wywodów wiśnieskologicznych, nie jestem
pewien,
czy to Michał czy Janusz jest - Twoim zdaniem - "dobry w konwencji".



dobry jest Michał, niestrawny Janusz L. (moim zdaniem)

Cytat:Przychodzi mi do głowy jeszcze
jeden wspólny mianownik: otóż twórczość przedmiotowych Ich Trojga w
jednakowym stopniu śmieszy - a przy tym w tajemniczy sposób pociąga -
Tomaszka.



mnie tam wiersze App nie śmieszą, ale czytając je, uśmiecham się tu i tam.
to jest właśnie zasługą tej ich lekkości, jakby to były kolorowe baloniki
wypuszczone na wiatr na czyimś pogrzebie... czy to byłoby śmieszne?
kiczowate? nie! sympatyczne, wdzięczne, miłe... każdy by się uśmiechnął
(eee, może prawie każdy, ja - tak). tak, wiersze App mają ten specyficzny
wdzięk. który lubię. i nie odbieram tego jako kokieterię. no, wolno mi ;).

Cytat:Z licznych Jego biografii (polecam np. tę autorstwa WH: "Potyczki
z geniuszem. Nieautoryzowana biografia Tomaszka"), a także z pierwszego
tomu
autobiografii (Tomaszek, "Na ścieżkach chwały", tom pierwszy: "Chałwa i
chwała")



:)

Cytat:Grabula!



:)

e.

"nocne pewności" - uwaga!prowokacja


Cytat:Lolu, ten wiersz spodobal mi sie.

czytalem sporo wierszy, zarowno na tej liscie, jak i poza nia, ocierajac
sie o
rozniaste klimaty.

ale w waszych wierszach brakuje mi rytmu. jakiegos takiego wpasowujacego
sie
troche w puls miasta, w jego rdzen.
tak jak u Swietlickiego, u Barana, u Podsiadly - dlatego ich wierszy
smakuje z
nieukrywana radoscia.



to co brachu zawracasz ludziom siedzenia na grupie?
ja tu na serwerze widzialem wiersze
nie gorsze od barana swietlickiego podsiadly i na pewno nie byl to
naiwny wiersyk bratha kaliny   piszesz

Cytat:ale w waszych wierszach brakuje mi rytmu. jakiegos takiego



biore [ierwszy wiersz zrymowany z grupy na jaki sie natyklem w ostanich
dniach:

MIŁOŚĆ W KONTEKŚCIE WAŚNI NARODOWOŚCIOWYCH
(piosenka)

1.
Szyper Cyprian, co mieszkał na Cyprze
spać po nocach nie umiał z podniety
gdy w tawernie usłyszał - "Wiesz szyprze,
na tej Krecie - cudowne kobiety"
Od tej pory nasz szyper po Cyprze
chodził smutny i wzdychał : "O rety..."
bo odczuwał, że ciągnie go i prze
w stronę Krety - przystani i mety

Ref.
Wściekły ojciec wygrażał mu ręką,
matka w płacz: "Czym rodziła Cię po to,
byś do żony swej mówił - Kretenko,
by do Ciebie mówiła - Cyprioto?
Lepiej szalej z rodzimą panienką,
szlag nas trafi - zostaniesz sierotą
jak do lubej swej powiesz - Kretenko,
ona zaś Ci odszepnie - Cyprioto...

itd/wersja okrojona/

Pozdrowionka
Heniu

powiedz brahu dlaczego sie nie zachwycies przy tym poemie?
nie ta rodzina nie ta mordka nie tego kolezki?
ale ty wolisz banalne i zle zrymowane wierszyki w tonacji wieziennej a twoje
wywody maja sie
tak
jak bredzenie nie ma  łatwych dróg do tresci wiersza noce pewnosci czyli
nijak

Cytat:ten wiersz, majacy swoje mankamenty, podpasowal mi jako wiersz 'miejsko -
anarchistyczny'.
na mankamenty przymknalem oko - przyznaje, czasami od wiersza smierdzi
naiwnoscia.



czasami??? on caly jest naiwny

Cytat:lecz ten rytm, ten blysk, ten beben, ktory jest sukcesywnie uderzany, raz
za
razem, raz za razem, raz za razem - to tutaj zwrocilo uwage.



to tutaj zwrocilo uwage na uporczywe trzymanie sie stronniczej wersji
wmowienia glupim jakie to arcydzielo

Cytat:wiersz, zaiste, malo prowokacyjny. prosty raczej w wymowie, a juz pytania,
ktore Jan Kalita zawarl w polemice z toba uderzyly mnie bardzo - brak
poszanowania dla czytelnika ZUPELNY.



ale obywatel lola miala racje bo odpowiedz brata kaliny nie tracala o tresc
wiersza tylko zachacala o teorie wzglednosci alberta i orientacje seksualne
sokratesa

Cytat:

ale wiersz, co chce po raz n-ty podkreslic, z rytmem, z bebnem, z mieczem.
wiersz z ikra.
o tresc mozna sie klocic, o rytm - nie.



bracie ja to mam z zawodu i powim ci ze rytmow jest sila a ikra to twoj
seksualny wytwor glodnej wyobrazni

Cytat:

gratuluje wiec Panu Kalicie wyczucia, wylapania miejskiego rytmu - pasuje



znowu sie podniecasz chlopie co z toba sie dzieje?

on do

Cytat:czasami bardzo smutnego, szczegolnie jesienia, torunia.

wiec gratuluje i przepraszam za zbyt wielki chyba entuzjazm --- po prostu
na
takie "muzyczne" niemalze wyczucie czekalem.



posluchaj kapeli goralskiej wiecorem moze ulzy w czekaniu na reszte tej
grupy do zrownania sie z poziomem noce niepewnosci

Cytat:

Swietlicki mowi, ze zeby byc dobrym poeta trzeba czuc dobra muzyke, lapac
dzwieki.



naj[ierw niech zostanie naprawde dobrym poetom bo na razie daleko mu do tych
kilku najlepszych a potem bedzie sie mondrzyl
teraz nie mamy dobrych poetow tylko czasy sredniakow

Cytat:moim zdaniem ma racje w tym wzgledzie.



moje zdaniem jestes kalina lub jego korzeniem a jako lepper zkladam
na cie blokade na filtrze zebys mnie juz nie wnerwial nieuzasadniona
czolobitnoscia przy nastepnej niedzieli

Cytat:

Jan Kalita rytm lapie jak malo kto   --- ma wiec podstawy do zostania
kiedys
niezlym poeta.



tak sam jak inni na rtej grupie z tym ze niektorzy maja na razie wieksza

Cytat:pozdrawiam,
maciek



blokuje a4
Andrzej

nic dwa razy

Cytat:
halinab-sympatico:

|     nic dwa razy

Ryzykowny tytuł ;-)



Za ryzykowną piosenką.;-)
Cytat:

| w panierce nierozwiązań
| skupiona wiązka obaw
| jak laser przecina szkło

nic nie rozumiem.
następna bajkowo zainspirowana?



chyba problemy ze zrozumieniem kobiet??? ;-)

Cytat:

| po tamtej stronie
| śmieje się w głos
| młodsza o miłość
| wyższa o potargany włos
| w jednej dwie
| do the endu

amerykańskopolska gwara? tak?



Ja "the end" znałam, jako jedyne dwa angielskie słowa jeszcze z czasów,
kiedy PKF zaczynała swoją melodią i słowami "pierwszy sekretarz....."
każdy film w kinie.

Cytat:

| i znów pajęczyna niemocy
| i znów próba
| poślizg
| kałuża

| twarzą w twarz

| -Rosa- 03.10.2004

Kiepski ten Twój niby wierszyk, Halino.



Zamartwiłabym się gdyby:
primo- pisałbyś innym tylko superlatywy
secundo- gdybym padała na kolana przed każdym Twoim wierszem.;-(
Kazdy pisze dla kogo innego. Twoim czytelnikom nie spodobałyby się moje
a moi nie padną przed Twoimi. Tak jest z tymi wierszykami.
A już jako 23 letnia dziewczyna przekonałam się, ze krytykować jest dużo

I jeszcze raz podkreślam, ze bawię się na tej grupie, bo lubię bawić się
w dobrym towarzystwie.:-)
  Nie mam najmniejszych ambicji nazywać sie poetką. Szczególnie, że
ostatnio znów poszłam do szkoły i zdecydowanie tylko dla rozrywki bywam
na php.

      z amen

wlej we mnie muzo
chociaż raz do pełna
jedyny raz
dla jerza

niech sie pokłoni
starszej pani
co chce się bawić
(nie czyimś kosztem)
miast tylko klepać
amen

Cytat:

Dodam, że mimo wszystko domyślam się
o czym toto powyższe ma mówić.
Sam "przeżywam" to co przeżywam.
I boli, boli, o wiele mocniej niż przewidywałem. ;-)



  No to może mimo dysproporcji w talentach, coś nas jednak lączy.:-)

Cytat:           * * *

           ta twarz, ta gęba!
           to nie ja! nie ja! nie ja!
           w zwierciadle pękam



Dziękuję.:-)

Cytat::-) Jerz
(pozdrawia z dalekiego Krakowa)



Z jakiego dalekiego. Teraz nie ma odległosci a tylko sprawa pieniędzy.
Do NY z Toronto jechałam żydowskim autobusem(tańszy!) aż 12 godzin.
Samolotem byłaby godzina!
W 12 godzin byłabym w Krakowie albo i szybciej.
Pozdrówka. Rosa

"Zielona piosenka"

"Jan Kalina" w końcu się pojawił:

Cytat:    "Zielona piosenka"

    drzew zmęczonych stygnie kula
    auta w szybach brzęczą sobie
    gdy po pszennych, sennych chmurach
    stąpa cicho święty chłopiec



znaczy aniołek "pci" męskiej? mogłoby byc wyraźniej powiedziane
w sumie zwrotka niby okejowata, ale ta kula drzew? co to ma być? korona?
kurde dwie zagadki w pierwszej zwrotce.

Cytat:    nuci miłość, nuci szczęście
    i choć armie grzmią naprzeciw
    i choć ludziom, dłoniom gęściej
    wpływa z wiatrem pod powieki



co wpływa? znowu zwrotka niby okejowata, a ja znowu nie wiem, o czym mowa,
zagadka nr 3, jeśli chłopiec,....... to może poprostu jest sen
tak wiem! ten chłopiec to sen, teraz wszystko jasne i ładny (tylko ten sen
cieżko mi było odkryć), jeśli to sen to pięknie go Janie nazwałeś, ślicznie.

Cytat:    święty chłopiec karmi łzami
    dzień mój śmieszny - pocałunek
    rzucam Tobie i niech zjawi
    się ten chłopiec, gdy zrozumiesz



tu padła moja teza o śnie :< znowu nie wiem, któż zacz ten młodzian święty.

Cytat:    nie mam prawa rozgrzeszać w żadnym imieniu
    nie potrafię kreować rzeczy mi niepodległych
    ale mimo to ośmielam się mówić
    że warto
    że wszystko warto



tu się troche niestety nie zgodzę, po pierwsze masz prawo rozgrzeszać, we
własnym imieniu, a po drugie wers:
nie potrafię kreować rzeczy mi niepodległych - jest na pierwszy rzut oka
nielogiczny, rzeczy jeszcze niewykreowane nie bardzo mają jak komuś, czumuś
podlegać, chyba, że przed wykreowaniem wiemy na sto procet (ale to chyba
ożna sprawdzić tylko jeśli się wykreuje), że komuś/czemuś będzie nasz twór
podlegał, np. wiersz podlegać będzie komentarzom, niby na 100%, a jak mamy
naprawdę?

Cytat:    o! zielone miasto ptaków
    o! jej piersi w nitkach deszczu
    hej! na srebrnym mknę rumaku
    w horyzontu ostry brzeszczot

    dzwony krzyczą Twoje imię
    wierzyć można, ufać można
    biała rzeczka dołem płynie
    parasolki lśnią na mostach

    słyszysz?
                słyszę!
    widzisz?
                widzę!

    brzeg o nieba trącił kliszę
    i falami piosnkę pisze
    i sen wsuwa w kamienice

                                J.K.



Końcówka znowu sugeruje, ze mowa o śnie, nic już nie wiem Janie zamotałem
się, może jeszcze nie wstałem dobrze? spróbuję jeszcze go przetrawić, zawsze
jakoś twoje wiersze wchodziły mi gładko i były łatwe do kreślenia a ten... e
nic już nie wiem ;))))

ściskam najjazuśniej i najcieplej
                                            jazzus

p.s. Janie, jek wiesz nie umiem krytykować, recenzować, ale zawsze mogę

"Zielona piosenka"

Witam!

nie lubię tego robić, ale trzeba chyba rozpakować ten cukierek (fuj!)
bo złotko najwyraźniej skręcone jest za mocno. ech!

Cytat:    "Zielona piosenka"



tytuł nawiązuje do mojej "Białej piosenki"

lokalizacja czasowo- przestrzenna:

Cytat:    drzew zmęczonych stygnie kula
    auta w szybach brzęczą sobie
    gdy po pszennych, sennych chmurach
    stąpa cicho święty chłopiec



zmęczonych,stygnie,sennych - nadchodzi chłodny wieczór,
pszennych - tj. żółtych choć to nazwa zboża(zboże-ziarno)
święty chłopiec - Ha-Nocri (kto to? spytajcie Bułhakowa)
ale dlaczego chłopiec? dlatego, że jako mężczyzna kojarzy
mi się ze śmiercią, a dziecko to życie
kula drzew ot! dokładnie kilka drzew rosnących obok siebie

Cytat:    nuci miłość, nuci szczęście
    i choć armie grzmią naprzeciw
    i choć ludziom, dłoniom gęściej
    wpływa z wiatrem pod powieki



kto wpływa? oczywiście ON

Cytat:

    święty chłopiec karmi łzami
    dzień mój śmieszny - pocałunek



z oporami zdecydowałem się na "łzy" bo to symbol kiczu
i taniej melancholii (Czyż nie Tomaszu?), ale mówię
sobie: "co tam", będzie jaśniej; wszak życie to nie tylko
sama radość

pocałunek to oczywiście najbardziej oczywisty znak miłości

Cytat:    rzucam Tobie i niech zjawi
    się ten chłopiec, gdy zrozumiesz

    nie mam prawa rozgrzeszać w żadnym imieniu
    nie potrafię kreować rzeczy mi niepodległych
    ale mimo to ośmielam się mówić
    że warto
    że wszystko warto

| tu się troche niestety nie zgodzę, po pierwsze masz prawo
rozgrzeszać, we
| własnym imieniu, a po drugie wers:
| nie potrafię kreować rzeczy mi niepodległych - jest na pierwszy rzut
| oka nielogiczny, rzeczy jeszcze niewykreowane nie bardzo mają jak
komuś,
| czumuś podlegać, chyba, że przed wykreowaniem wiemy na sto procet
(ale to
| chyba można sprawdzić tylko jeśli się wykreuje), że komuś/czemuś
będzie
| nasz twór podlegał, np. wiersz podlegać będzie komentarzom, niby na
100%, a
| jak mamy naprawdę?



mam prawo wybaczać rozgrzeszać nie! kreować w znaczeniu kształtować,
zmieniać, (zdecydowanie zmienię na kształtować). a zwrotka mówi o tym
że warto
działać chociaż nasza wola nie zawsze ma potwierdzenie w rzeczywistości
/:-)
wiem banał, ale jakże pożyteczny dla świata!

a tu po ogłoszeniu swojego przekazu wprawiam świat
w ruch poprzez czasowniki itp. po co?
by pokazać że jest pięknie, wesoło a nie smutno

Cytat:    o! zielone miasto ptaków
    o! jej piersi w nitkach deszczu
    hej! na srebrnym mknę rumaku
    w horyzontu ostry brzeszczot

    dzwony krzyczą Twoje imię
    wierzyć można, ufać można
    biała rzeczka dołem płynie
    parasolki lśnią na mostach



poniższe pytania to nic innego jak:
Czy zrozumiałeś mu przekaz? Czy widzisz jego
potwierdzenie?

Cytat:    słyszysz?
                słyszę!
    widzisz?
                widzę!

    brzeg o nieba trącił kliszę
    i falami piosnkę pisze



i zakończenie: wieczór przeszedł w noc

Cytat:    i sen wsuwa w kamienice

| Końcówka znowu sugeruje, ze mowa o śnie, nic już nie wiem Janie
| zamotałem się, może jeszcze nie wstałem dobrze? spróbuję jeszcze go
| przetrawić, zawsze jakoś twoje wiersze wchodziły mi gładko i były
| łatwe do kreślenia a ten... e
| nic już nie wiem ;))))



no właśnie. może już dorosłem do trudniejszych wierszy ( a przynajmniej
chcę dorosnąć /:-) a co do "Piosenki..." to przyznaję się, że
chciałem z premedytacjąi złośliwie /:-) przemycić najbardziej
oczywistą myśl

Cytat:ściskam najjazuśniej i najcieplej
                                            jazzus

p.s. Janie, jek wiesz nie umiem krytykować, recenzować, ale zawsze



Jazzusie a cóż w tym złego? Sprawiłeś mi olbrzymią frajdę, bo to
najdłuższa analiza jak mnie spotkała. Dzięki! :))))))))))))))))

pozdrawiam serdecznie
Janek

ps. rozkładać na czynniki swój słaby wiersz... zwariowałem

Widzę, że jak nie poda na talerzu "pod pysk" to można sobie czekać

Cześć!

Sorry za tak niefortunne (ciekawe czy trafne?) sformułowanie zawarte w

Oto teksty naszych trzech piosenek. Skoro jak mi opisano tą grupę: "to
dżungla" - możecie się teraz wyżyć i wykazać. Tzn. bardzo proszę o słowa
krytyki (no chyba, że rozpłyniecie się w pochwałach - też może być ;-)

PIOSENKA O CZŁOWIEKU, KTÓREMU SIĘ NIE MA NA ŻYCIE

Gdy za oknem w promieniach słońca świat
Jest pełen radosnych barw
Coś w mej duszy mi mówi
Życie to nie dla mnie gra

Wtedy zaszywam się
Na mego jestestwa dnie
Roztrzęsiony, skulony
Wziąć się w garść próbuję

Wszystko dokoła takie jakieś jest
Chęcią do życia nie napawa mnie
Sam nie wiem dokąd idę czego chcę
I jaki to ma wszystko sens

Kiedy księżyca blask
Padnie na moją twarz
Smętna tęsknoty struna
W sercu mym zaczyna łkać

Wtedy słychać mój krok
Wtopiony w cmentarza mrok
Żałosne jęki i szlochy
Przeszywają grobową ciszę na wskroś

Wszystko dokoła ...

NASZA MIŁOŚĆ

Możesz mnie dotykać
Możesz mnie całować
Całą mnie do końca mieć

Wszystko, co jest we mnie
Pragnę tobie oddać
Oto moje serce - weź!

Bo ty jesteś tym, przez niebo mi zesłanym
Dla ciebie swojej cnoty strzegłam niczym złota
Otworzyły się drzwi i ty stanąłeś w nich
Bez niepotrzebnych słów pójdziemy w świat z naszych snów

I wierzę, że ta nasza pierwsza, wielka miłość
Jest właśnie tą prawdziwą i jedyną

*

Możesz mnie dotykać
Możesz mnie całować
Możesz mieć jak tylko chcesz

Lecz to, co najcenniejsze
Na serca dnie zachowam
Całej mnie nie będziesz mieć

Wierzę w to, że gdzieś jest ten, o którym śnię
Dla niego we mnie złoto chowam przed hołotą
Gdy otworzą się drzwi i on stanie w nich
Bez niepotrzebnych słów pójdziemy w świat z naszych snów

Obleśny gość chce by mu wyczarować miłość
W pokoju gdzie wszystko, co piękne dawno zgniło
A ja wierzę, że kiedyś odnajdę swoją miłość
Taką prawdziwą i jedyną

*

Człowiek, który wiele przeżył oraz zwiedził
Cały świat i stary już był
Stwierdził, że największa miłość nawet minie
Gdy pod mostem przyjdzie żyć

FIJOŁ

Gdy cię poznałem - ześwirowałem
Strzeliły iskry, poszedł dym
Jedyne czego w życiu chciałem
To spotkać kogoś takiego jak ty

Wizja miłości ideału
W którą zwątpić miałem już
Dzięki tobie uratowana
Bo ty jesteś jak ze snów

Mam na twoim punkcie kotku czapkę z daszkiem
Mam na twoim punkcie fijoła
Mam na twoim punkcie kotku czapkę z daszkiem
I nic mi już pomóc nie zdoła

Dwa serca wytatuowane
Na mojej piersi - oto znak
Wielkiej miłości i przeznaczenia
Które nas ku sobie pcha

Ból rozłączenia jest przyczyną
W mojej psychice dziwnych zmian
Czuję się tak, jak jakiś psychol
Zamknięty wewnątrz czterech ścian

Mam na twoim punkcie kotku czapkę z daszkiem
Mam na twoim punkcie fijoła
Mam na twoim punkcie kotku czapkę z daszkiem
I nic mi już pomóc nie zdoła

Moja obsesja trwa
Na piersi serca dwa
W kaftanie rzucam się
Wśród czterech miękkich ścian

I to wszystko. Czekam na Wasze szanowne reakcje.

Pozdrawiam
Kuba
rg

ps. aha, wszystko (tzn. całe piosenki) znajdziecie tutaj:
www.rozdziawione-geby.prv.pl

zasada formy wierszy


Cytat:A umiesz sobie wyobrazić wprowadzenie ścisłych reguł z samą istotą poezji?
| | | | | Owszem, umiem. W przeszlosci, probowano nie jeden raz nadac formie
| | | | wiersza, jasne scisle zasady. Podejrzewam, ze wkrotce znow moze to
| | | nastapic:) Dowolnosc formy, czy tez jej relatywizm, tez jest zasada,
| | prawda?:)



Na przestrzeni wieków wprowadzano różne formy, ich ograniczenia lub
rozwinięcia.
Jeśli naprawę interesuje Cię forma wiersza, to warto poczytać choćby
poniższe (krótkie lub nie, wyczerpujące lub nie) artykuły:

O sonecie: http://www.nieszuflada.pl/_artykuly/sonet.htm
O akrostychu: http://www.nieszuflada.pl/_artykuly/akrostych_i_okolice.htm
O pantum: http://www.nieszuflada.pl/_artykuly/pantum.html

Moim zdaniem każdy wiersz można zamknąć w jakiejś ramie. Moda na tzw.
"białe" wiersze wynika najprawdopodoniej z pospiechu naszych czasów. Być
może wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale sama forma (rama) wiersza
dodawała mu blasku, jak choćby we wspomnianych wyżej sonetach. Bardzo często
o ostatecznym odbiorze obrazu (wiersza) decyduje jego forma (rama).

Pośpiech i chaos naszych czasów nie sprzyjają lekturze poezji. Jeśli już się
ją czyta, to często jest to chwila przed CZYMŚ lub zaraz po CZYMŚ; coraz
rzadziej jest to chwila DLA SAMEJ SIEBIE.
Zobacz: czytasz czyjś wiersz, Twój wzrok przemyka szybko po kolejnych
wersach. I co? Jednominutowa lektura zapadła w pamięci? Czy będziesz
potrafił jutro przypomnieć sobie chociaż jeden wers przeczytanego wiersza?
Zobacz, jaki wokół nas panuje ZALEW słów! A ile z tych słów naprawdę do nas
dociera?

Osobiście, lubię pewną oszczędność a nawet surowość w wierszach. Oto
przykład, jeden z moich ulubionych utworów:

Tadeusz Żukowski:

CICHOŚĆ

Cicha jest przepaść
ciche nad nią niebo.

Tylko kto spada
krzyczy.

Kto się wznosi
z zachwytu milknie.

-----------

Pewna asceza w wykorzystywaniu słów nie przeszkadza mi w czytaniu i
dostrzeganiu piękna poezji bardziej rozbudowanej. Zobacz sam, wiersz Anny
pa, pa (Anno, gdzie bywasz?):

Cyrk

Anulko, Anulko - mówił do mnie ojciec,
ale tylko w niedzielę, kiedy pachniał wodą jucht
lub przemysławką intensywniej niż pelargonie w oknach.
Pastował czerwone buciki do kościoła,
do kina i cyrku, bałam się powiedzieć,
że nie cierpię cyrku, bałam się zaglądać w oczy koniom
lwom, klaunom, a najbardziej przerażały szpary
w drewnianej podłodze pomiędzy rzędami krzeseł
i że cyrkowy namiot zdmuchnie wiatr.

Ojciec mówił: zachowujesz się jak paniątko,
czas z tym skończyć. Kupował bilety najbliżej areny:
piach na wybiegu parował zwierzęcym moczem, koszula
ojca ciemniała na plecach, kiedy wręcz tężał cały
- obserwując dziewczyny fruwające pod kopułą, miałam
lepkie ręce od waty cukrowej, konie rżały, bat śmigał
szybciej niż szminka klauna spływała z ust, bardziej
czerwona od pelargonii, bardziej czerwona
od butów, które pokrywał pył spod kopyt ociężałych
koni.

Zaglądały mi w oczy co okrążenie.

-------------
Albo może taki przykład, wiersz Guillaume'a Apollinaire'a (z pochodzenia
Polaka), który może stać się tekstem piosenki, śpiewanej przez całe
pokolenia:

MOST MIRABEAU

Pod mostem Mirabeau płynie Sekwana
I niejedna miłość
Czy nie dość wspominania
Po bólu zawsze radość niespodziana

Zegar niech dzwoni noc niech nastaje
Dni ulatują ja pozostaję

Z twarzą do twarzy połączmy ramiona
Nieruchomi kiedy
Pod mostem ramion kona
Fala od wiecznych spojrzeń umęczona

Zegar niech dzwoni noc niech nastaje
Dni ulatują ja pozostaję

Miłość jak woda bieżąca odpływa
I odpływa życie
Woda jakże leniwa
Nadzieja nasza jakże natarczywa

Zegar niech dzwoni noc niech nastaje
Dni ulatują ja pozostaję

Niech dni się toczą jak rzeka wezbrana
Ni czas nie zawraca
Ni miłość pożegnana
Pod mostem Mirabeau płynie Sekwana

Zegar niech dzwoni noc niech nastaje
Dni ulatują ja pozostaję

(tłum. Adam Ważyk)

------
Jeśli będziesz szukać w poezji, to z pewnością COŚ znajdziesz. Podobnie jest
z muzyką; czy można powiedzieć: "słucham wszelkiej muzyki z taką samą
przyjemnością" ? (wykluczając słonie ucho ;)
Dla kogoś odwiedzającego grupę pl.hum.poezja najcenniejszymi tekstami staną
się utwory np. Ije a dla kogoś innego Włodka H. Ktoś inny jeszcze powie z
uznaniem: "atma i jamc to dopiero piszą wiersze!" a jeszcze ktoś inny doda,
że dla niego liczy się wyłącznie elka-one. (! pozdrawiam autorów ;0) Może
ktoś tam bąknie jeszcze pod nosem, że gdzieś czytał jakiś utworek Ambiento
;))

Czytaj, twórz, czytaj, twórz... i wędruj przez życie w poetyckim świecie...

pozdrawiam
Ambiento