mała kobietko

Cytat:Stefanq :) cóż .. ja znam taką inną piosenkę z lat 80, ale pewna nie
jestem, która bardzo ale to bardzo mi się podoba :D

"Mój piękny panie raz zobaczony w technikolorze
Pisze do pana ostatni list
Już mi lusterko z tym pana zdjęciem
Też nie pomoże
Pora mi dzisiaj do ślubu iść

Mój piekny panie
Ja go nie kocham taka jest prawda
Pan główną rolę gra w każdym śnie
Ale dziewczyna przez życie nie może iść całkiem sama
Życie jest życiem pan przecież wie

Już mi niosą suknię z welonem
Już cyganie czekają z muzyką
Koń do taktu zamiata ogonem
Mendelsonem stukają kopyta
Jeszcze ryżem sypną na szczęście
Gości tłum coś fałszywie odśpiewa
Złoty krążek mi wcisną na rekę
I powiozą mnie windą do nieba

Mój piękny panie z tego wszystkiego nie mogłam zasnąć
Więc nie mógł mi się pan przyśnić dziś
Tak więc odchodzę bez pożegnania jakby z nienacka
Ktoś między nami zatrzasnął drzwi"

Piękna jest :D no nie ?? :P Taka na karnawał :D



Jest niewątpliwie urokliwa, niestety przebija w niej smutek przemijania. Kto
pamięta lustereczka małe, okrągłe z fotografią wspaniałych kobiet i mężczyzn
licznie sprzedawanych na kolorowych jarmarkach. Prawdziwych cyganów dziś nie
ma, a mercedesy nie zastąpią taktu zamiatanego ogonem Mendelsona.

Realizm przeplatany marzeniami - też ma wdzięk i swój urok.

Czołem

 

Album 6 lipca?

Cytat:
1. "Force Of Nature",
2."Songbird",
3. "Little By Little",
4. "Better Man",
5. "Born On A Different Cloud",
6. "Stop Crying Your Heart Out",
7. "Hung In A Bad Place"
8. "The Hindu Times".



kurde tylko 8 piosenek....pozostaj 4, ktore daja mi nadzieje, ze nie
pozegnam sie emocjonalnie z Oasis po tym albumie.
Bede marudzil i musze powiedziec, ze nie zapowiada sie, na cos wybitnego
:-((((
HT jest szczerze mowiac takie sobie, Force of Nature wcale mi sie nie
podoba, Hung in a bad place tez, Better Man - malo tam slychac, ale tez
raczej nic specjalnego....niby wszystko jest OK, w radiu fajnie sie slucha,
swietny wokal, instrumentalnie i aranzacyjnie coraz lepiej i ciekawej, ale
brak tego co najwazniejsze - nie slysze tam serca dla muzyki, duszy,
podmuchu emocji, ktory bije z samego wejscia do Live Forever, ciar na
plecach przy scianie gitar i yeah, yeah w Columbii, motyli w zoladku z
Morning Glory. Gdzie jest ten zespol, ktory rozszarpywal mnie w Aquiesce,
gdzie sa takie piosenki jak Talk Tonight..... Pamietam, kiedys w tramwaju,
na sluchawkach zabrzmial mi Masterplan (piosenka), momentalnie film w
glowie, podroz gdzies daleko, swiat na zewnatrz nie istnial - czy Oasis sa
jeszcze w stanie cos takiego mi dac? obawiam sie, ze  nie....all things must
pass, i'm afraid

[  d z e r r y  ]

Bootleg z Poole

Cytat:http://www.oasisforum.it/phpBB2/viewtopic.php?t=6045

Na razie tylko czesc. Ale mozna juz posluchac The Meaning Of Soul w duzo
lepszej jakosci niz ta z wav'a.



własnie wróciłam z pożegnania z klasą na 2 miesiące. Myslałam,że koniec
przygód na dziś...
wiecie co ? mam obsesję. Dawno tak nie szlałam po usłyszeniu jakiejkolwiek
piosenki (ostatni raz chyba, kiedy HT znalazł sie w necie).
Szkoda tylko,że nasi z ME odpadli. Przyznac się kto nie trzymał kciukow ?

Moja Recenzja singla THT

Cytat:
| older: Znalem to i nigdy nie przypadlo mi to gustu.

ot co..kwałęk imo zupełnie nie udany...poprostu gop nie lubię..jak bym
miał
wymienić najsłąbsze utwory oasis to było by to LJ i JGO



Lubie obie, ale nie zauwazyliscie, ze to troche dziwne...
Wiecie... Byly takie czasy gdy ta piosenke uwazalem za ostatnia.. Noel
zalamuje rece, by w smutnych gitarach pozegnac sie z fanami... Starzeje sie
i wie, ze juz jest na muzycznym oucie. Powaznie... Smutna, Sotsogowa do
szpiku kosci..
Teraz oasisom powodzi sie nieporownywalnie lepiej, i w koncu siegaja po te
piesn ... Z przekory?

mef

 

Seweryn Krajewski "Uprowadzenie Agaty"

Witam,

Ostatnio sciagalem sobie Krajewskiego. Tekst jednej z piosenek skojarzyl
mi sie z ta grupa i dlatego postanowilem go tutaj przeslac - mam nadzieje,
ze mi to wybaczycie :)

Tej dziewczynie ktora czyta list wyblakly
Tej  kobiecie ktora milczy caly dzien
Tej co stawia w noc bezsenna zle pasjanse
I ozdabia nadziejami ciemna sie[c?]

Niech sie niebo nie kojarzy tylko z deszczem
Niech sie rzeka nie kojarzy z rzeka lez
Sa na swiecie dobre okna w dobrym miescie
I ta wiara ze w czlowieku czlowiek jest

Nie jestes sama 2x
Uwierzw w siebie uwierz w ludzi uwierz w nas
Nie jestes sama 2x
Sa gdzies okna ktore plona caly czas

Tej dziewczyny ktora topi w czarnej kawie
Te tesknoty ktorych miala pelen sklad
Tej kobiecie ktora pali bardzo duzo
I w szufladzie przechowuje bialy kwiat

Niech sie milosc nie kojarzy z pozegnaniem
Niech pogoda opromieni kazda mysl
Niech przysni sie ktos mily i ciekawy
Kto nadaje Meczna Doga taki list

Nie jestes sama 2x
Uwierzw w siebie uwierz w ludzi uwierz w nas
Nie jestes sama 2x
Sa gdzies okna ktore plona caly czas

Pozniej refren powtarza sie jeszcze kilka razy zaczynajac wrecz wkurzac ;)
Oczywiscie tekst jest adresowany do osobniczki plci pieknej, ale co za
problem zmienic osobe? :)

Pamietajcie wszyscy golfiarze lubujacy sie w dolkach - nie jestescie sami
:) I nie chodzi mi o towarzyszy niedoli ;)

serdecznosci :)

Seweryn Krajewski "Uprowadzenie Agaty"

Łoł widzę, że jak sie tu raz wejdzie to jak w mafi się przepada ;o) Ale
popieram nie zostawia się znajomych samopas ;O)

pozdrawiam

Ania

Cytat:Witam,

Ostatnio sciagalem sobie Krajewskiego. Tekst jednej z piosenek skojarzyl
mi sie z ta grupa i dlatego postanowilem go tutaj przeslac - mam nadzieje,
ze mi to wybaczycie :)

Tej dziewczynie ktora czyta list wyblakly
Tej  kobiecie ktora milczy caly dzien
Tej co stawia w noc bezsenna zle pasjanse
I ozdabia nadziejami ciemna sie[c?]

Niech sie niebo nie kojarzy tylko z deszczem
Niech sie rzeka nie kojarzy z rzeka lez
Sa na swiecie dobre okna w dobrym miescie
I ta wiara ze w czlowieku czlowiek jest

Nie jestes sama 2x
Uwierzw w siebie uwierz w ludzi uwierz w nas
Nie jestes sama 2x
Sa gdzies okna ktore plona caly czas

Tej dziewczyny ktora topi w czarnej kawie
Te tesknoty ktorych miala pelen sklad
Tej kobiecie ktora pali bardzo duzo
I w szufladzie przechowuje bialy kwiat

Niech sie milosc nie kojarzy z pozegnaniem
Niech pogoda opromieni kazda mysl
Niech przysni sie ktos mily i ciekawy
Kto nadaje Meczna Doga taki list

Nie jestes sama 2x
Uwierzw w siebie uwierz w ludzi uwierz w nas
Nie jestes sama 2x
Sa gdzies okna ktore plona caly czas

Pozniej refren powtarza sie jeszcze kilka razy zaczynajac wrecz wkurzac ;)
Oczywiscie tekst jest adresowany do osobniczki plci pieknej, ale co za
problem zmienic osobe? :)

Pamietajcie wszyscy golfiarze lubujacy sie w dolkach - nie jestescie sami
:) I nie chodzi mi o towarzyszy niedoli ;)

serdecznosci :)


tytuly poszukiwane :)

Cytat:



Cytat:hey wszystkim,

planuje sobie nagrac plytke z takimi smutnymi piosenkami, cosik wolnego i
ladnego hehe :) Tak np. na pozegnanie... jesli znacie jakies tytuly,
skrobnijcie :)

Monika



bylo cos takiego

nie placz,
kiedy odjade
mysla bede przy tobie

itd.

np.
Lisa Gerrard - Whalerider

pozdr.

tytuly poszukiwane :)

Cytat:planuje sobie nagrac plytke z takimi smutnymi piosenkami, cosik wolnego i
ladnego hehe :) Tak np. na pozegnanie... jesli znacie jakies tytuly,
skrobnijcie :)



SWANS - wszystko, a koniecznie kawalek Children of God
Ordo Equilibrio - wszystko
GGFH - wszystko (no i koniecznie) - klimat troche elektro ale az ciary po
ciele .....
Xorcist - 1999
Painteens - wszystko
Godflesh - wszystko
Laibach - "stare plyty"
Sonic Violence - wszystko
Soundtrack Dracula - szystko
Soundtrack Resident Evil - kawalek numer 17 - nie pamietam czyje to jest

Na poczatek to tyle, jak bedzie malo to daj znac.
Pozdrawiam

tytuly poszukiwane :)

Cytat:hey wszystkim,

planuje sobie nagrac plytke z takimi smutnymi piosenkami, cosik wolnego i
ladnego hehe :) Tak np. na pozegnanie... jesli znacie jakies tytuly,
skrobnijcie :)



Też szukalem swego czasu takiej muzyki ale za duzo ludzi mi nie
pomoglo:(((ie wiem czy trafie w gust ale podaje to co mnie zawsze doluje...

- since by man - in threes
- Counting Crows "Colorblind"
- duzo kawalkow Mogwai
- bush - "40 miles from the sun"
-niektore A Perfect Circle

O pożegnaniach...

Cytat:Jakie piosenki nagrać na płytę, którą wręczę komuś na pożegnanie? To
będzie
przyjaciel.



np.:
nostalgiaplatz - Novembre
on your way down - Stabbing Westward
for an absent friends - Opeth (ale to krociutkie, niemniej wymowne)

grief

szukam utworu "Hej Matura"

Cytat:Jak w temacie jest mi bardzo potrzebny ten utwór, czy ktoś mógłby mnie
wspomóc?



dołączę do tematu muzycznego.... A kto ma takie coś: Filipinki (to zespół z
lat 1964-68) 1.Filipinki to my,  2.Ave Maria no morro,  3.Mr. Wonderful,
4.Wala-twist,  5.Batumi,  6.Do widzenia, profesorze,  7.Bal Arlekina,
8.Rówieśnicy,  9.Piosenki twojego snu,  10.Babunia z portretu,
11.Charleston nastolatków,  12.Wspomnieniami wrócimy do szkoły,  13.Kto się
lubi,  14.Wesoły rejs,  15.Pożegnanie z zabawkami,  16.Serwus, panie Chief,
17.Tarap-tarap,  18.I to ma być miłość,  19.O dziesiątej,  20.Weselmy się,
21.Dlaczego płaczesz mały,  22.Wiosna majem wróci
Szczególnie interesują mnie 6,7,8,12,20
Pozdrawiam
Stefan

### a wiecie że

...ja jutro wyjeżdżam?

ta piosenka, to było pożegnanie. na stosunkowo długo, może i na miesiąc (no,
niecały) ;-)

więc jeśli ktoś z Was chce mi coś powiedzieć, czy mnie zwymyślać - to musi
zdążyć jeszcze dziś. ;-)

ja w każdym razie ze swej strony życzę Wszystkim Uczestnikom i Sympatykom
php wakacyjnej swobody myśli (...i obyczajów?)

dziękuję, że mnie tolerujecie :-)
Magdalena

### a wiecie że

Cytat:...ja jutro wyjeżdżam?

ta piosenka, to było pożegnanie. na stosunkowo długo, może i na
miesiąc (no,
niecały) ;-)



"Szczęśliwej drogi już czas..." :)
Dużo słońca i jeszcze więcej radosnych chwil!
kan.

### a wiecie że


Cytat:...ja jutro wyjeżdżam?

ta piosenka, to było pożegnanie. na stosunkowo długo, może i na miesiąc
(no,
niecały) ;-)

więc jeśli ktoś z Was chce mi coś powiedzieć, czy mnie zwymyślać - to musi
zdążyć jeszcze dziś. ;-)



Będzie Cię brakowało.

Cytat:ja w każdym razie ze swej strony życzę Wszystkim Uczestnikom i Sympatykom
php wakacyjnej swobody myśli (...i obyczajów?)



I wzajemnie (...i obyczajów).

Cytat:dziękuję, że mnie tolerujecie :-)



Nigdy nie zapomnę, że to właśnie Magdalena Paśnikowska pierwsza wyciągnęłaś
do mnie rękę, kiedy tu stawiałem nieudolnie pierwsze kroki. To był drugi
dzień na php. Wtedy zdecydowanie chciałem zapomnieć o grupie ("mam to
gdzieś" krzyczałem w duchu czując, że jestem atakowany zewsząd). "A ja tam

szczerością. Teraz widzę, jak dużo straciłbym, gdyby nie Magdalena
(przepraszam za może zbyt osobistą refleksję).

Także chyba trochę kokietujesz tą "tolerancją".

Cytat:Magdalena



Pozdrawiam serdecznie, Telik.

### a wiecie że

Cytat:...ja jutro wyjeżdżam?

ta piosenka, to było pożegnanie. na stosunkowo długo, może i na miesiąc
(no,
niecały) ;-)

więc jeśli ktoś z Was chce mi coś powiedzieć, czy mnie zwymyślać - to musi
zdążyć jeszcze dziś. ;-)

ja w każdym razie ze swej strony życzę Wszystkim Uczestnikom i Sympatykom
php wakacyjnej swobody myśli (...i obyczajów?)

dziękuję, że mnie tolerujecie :-)
Magdalena



Niech Ci ten miesiąc lekkim będzie ;-)))
(bez grupy).

nowa


Cytat:Dżemik dobry ;)
Do tego dżemiku przydałaby się jakaś pajda chleba ...
Rozmowa
coraz szybsza
Kłótnia
coraz głośniejsza
Rozstanie
Dlaczego
najsłodszy pocałunek
zostawiasz
na pożegnanie ?



byłoby dużo lepiej bez:

Cytat:Rozstanie
Dlaczego



'rozstanie' mogłoby zostać domyślne - zwłaszcza, że nigdy nie wiadomo ;)
natomiast 'dlaczego' jak każde pytanie
w wierszach najczęściej jest czymś nadmiarowym i mało poetyckim
- odpowiedź czy zagadka jaką jaką wywołuje treść wiersza jest
dużo bardziej poetycka ( no i oczywiście znak zapytania na smietnik :)

Cytat:beeeeeeeee beeeeeeeee ( a moze
meeeeeeeeeeeee  ? )



a to Ty z tej piosenki KATa? ;-))

Cytat:owieczka



Asasello

Sypie śnieg

Cytat:

Nowa afera.?

kto to słyszał by właśnie w grudniu
w kałużach się księżyc przeglądał
czyżby zimę także sprzedano
ta myśl nie jest taka niemądra

wszystko przecież u nas na handel
jakie względy ma głupia mieć zima
skoro poszły huty fabryki
to i za to nie grozi kryminał

a Panowie tylko do maja
może jesień sprzedadzą  wiosną
i walizy swe ciężkie spakują
by na zawsze pożegnać się z Polską

Andrzej.



Czyżby piosenka polityczna? Jeśli tak, do Opola z nią:

        O pole
        -------
        "Sprzedaj mnie wiatrowi, sprzedaj mnie..."
        A ugólniając, sprzedano Ojczyznę
        i dziś w oczy wieje rolnikom.

Pozdrawiam ;)
marco

# Znikający w oddali


Cytat:"Agnes"

|  "MJ!"
[...]
| Niech was dobre bogi!
| Niech was dobre wiatry!

| Janusz Kwiek

| Znikasz z php???
| To zaraźliwe na php?
| Agnes

Janusz, ani się waż :)



Krysiu, jam nie przodownik pracy i planów nie przekraczam.
Postanowiłem pobyć na php rok i właśnie czas skurczył się
do zera. Teraz wyruszam w rejs po innych akwenach, dla mnie
dziewiczych.

"Wędrówką jedną życie jest człowieka"

                                 Sted

Cytat:a wiersz pod koniec jak Stachury? :)



Pod koniec to nie wiersz, tylko słowa pożegnania,
wyłuskane z piosenki "Wypłakałem oczy niebieskie" -
lepsze to niż sztampowe "żegnam".
A tak w ogóle to uwielbiam Stachurę - właśnie czytam
jego zwariowany poemat "Kropka nad ypsylonem".

Cytat:k.



No to "cześć" :-) Miłobyło z Tobą gawędzić.

Życzę szczęścia.
Janusz

# Znikający w oddali

 "MJ!"

Cytat:Krysiu, jam nie przodownik pracy i planów nie przekraczam.
Postanowiłem pobyć na php rok i właśnie czas skurczył się
do zera. Teraz wyruszam w rejs po innych akwenach, dla mnie
dziewiczych.



cholera, toś Ty bardziej konsekwentny, niż ja :(  Ja nie chcę. Zostań. A
jeśli jednak inne akweny, to choć daj jakiś namiar, gdzie można z Tobą
pogawędzić...

Cytat:

"Wędrówką jedną życie jest człowieka"

                                 Sted

| a wiersz pod koniec jak Stachury? :)

Pod koniec to nie wiersz, tylko słowa pożegnania,
wyłuskane z piosenki "Wypłakałem oczy niebieskie" -
lepsze to niż sztampowe "żegnam".
A tak w ogóle to uwielbiam Stachurę - właśnie czytam
jego zwariowany poemat "Kropka nad ypsylonem".



ja też lubię, a ile się nasłuchałam o nim (bo był przyjacielem mojego
przyjaciela) :)

Cytat:| k.

No to "cześć" :-) Miłobyło z Tobą gawędzić.

Życzę szczęścia.
Janusz



wzajemnie i wracaj jak tylko stwierdzisz, że nic nie zastąpi php :)
 Albo nie idź wcale, do jasnej.
Krysia

Leonard Cohen, spec od pożegnań

 "Tomaszek"

Leonard Cohen, spec od pożegnań
-------------------------------

Stoi przy oknie klasztoru buddyjskiego na Baldy
i dzielnie olewa piruet marcowych kosów.
[...............]

 Szkoda, że dyskutanci dotychczasowi nic właściwie o wierszu (poza "nie podoba" Any), a
tylko o Cohenie.

Dla mnie przeciwnie - wiersz jest świetny. Że słychać w nim echa cohenowskich piosenek?
Jak sądzę, miało być słychać i udało się. Że słychać echa ostatnich lat Cohena,
potraktowane - jak mi sie wydaje - świadomie lekko ironicznie? Tym lepiej. Świetny wiersz,
Tomaszku. Tak, maleńki, Cohen żegnałby się właśnie w ten sposób.

elka-one

ciało uwolnione w kroplach deszczu

Cytat:

deszcz turkoce paschalny ściąga przylepioną dłoń
gdy rwie mnie w strzępy rozsadza z radości
szyba łamię promień w kropli jednej z tych tysiąca
wierszy o przaśnej tęczy taniec butoh w kałuży
bywam pokraką niezgrabną umysł jest czysty otwarty
w totalnej obecności nawet gdy tańczę taniec ciemności
od narodzin do śmierci codziennym gestów rytuałem
tańcząc ciałem które nawet gdy upada to dusza rwie
do przodu już od wód płodowych w żywiole ziemi
powietrza ognia i wody dając życie wielu życiom
wielu światom...



Świetnie zasunięte.Pozornie podobne do tej mało istotnej żąglerki
słowem, na jaką można się tu natknąć. Jednak słowa nie są zasuwane
pod kryterium - żeby było ładnie, nowomodnie, błyskotliwie :
za tymi słowami jest prawdziwa rzeczywistość - gdyż wrażliwość Atmy
ją czuje.
Nie przejmuj się moją opinią o "Piosence...", którą mógłbyś z powodzeniem
wysłać do domu kultury.h
Cytat:

-

no dobrze, dostałem w ostatnim pisaniu fiksaci
z tym całym pożegnaniem. mam nadzieję że
listu nie będzie się mi pamiętało.
narazie jestem postaram się być nie upierdliwy.

arek



--
============= P o l N E W S ==============
     archiwum i przeszukiwanie newsów
        http://www.polnews.pl

siódemka

Cytat:
| Zakładam, bee, że nie posądzasz mnie o przypadkowość użycia tych słów?
nie skądże, widać celowość w kilku miejscach...  :)

przepraszam było za to, że:
- moge ci zepsuć za szybko zagadkę



E, mnie się wydaje, że to bardzo znane, no w każdym razie na pewno piosenka
z "Pożegnań".

Cytat:- wiersz w dosyć smutno-tragiczny sposób zestawia fakty... a ja tu
wypisuję, że ciepło odbieram



Nie wiesz, tak bym tego nie określiła. Myślę, że to raczej taka konstatacja
przemijalności wszystkiego, może trochę smutna, ale nie tragiczna (upływ
czasu tępi wszystkie ostre kanty). A ciepło w tle.

Cytat:

:)
bee



--
elka-one

EN > PL kreatywna pomoc bardzo potrzebna

Sie mi skasowalo, wiec bez cytatu: Piosenka z polskimi slowami "Nie, nie
mozesz teraz odejsc/ Jestem rozpalonym lodem/ Zrobie wszystko, tylko
badz..." to "Samba na pozegnanie" Jobima. Po polsku, w istocie, speiwa
Hanna Banaszak. Ale nie wiem w czyim tlumaczeniu :-) Jonasza Kofty?

Samba na pozegnanie, choc piekna, chyba nie pasuje jednak do
konteksu. Lepszy bylby Kukiz, ktorego ktos tu proponowal
"A ty caluj mnie, to taka piekna gra".

--  
Paweł Góra                    Three Laws of Thermodynamics:
Institute of Physics            1. You can't win.
Jagellonian University          2. You can't break even.
Cracow, Poland                  3. You can't even quit the game.

kolejowe klimaty

Cytat:A tak przy okazji: - czy zastanawialiście się, dlaczego dzieciaki machają
pociągom ?



O kurcze... Nigdy sie nad tym nie zastanawialem, a bedac pacholeciem
pozdrawialem prawie kazdy pociag, ktory przejezdzal obok nas [wypoczywalismy
z rodzicami "nad torami" czyli na pasie zieleni szerokosci 50m, dlugosci
kilku km]. To chyba byla chec pozdrowienia, moze spowodowana piosenka
"Jedzie pociag z daleka, na nikogo nie czeka..." moze nasladowaniem pozegnan
na dworcach przy odjezdzie, a moze kompletnie bez powodu? Naprawde nie wiem
czemu to robilem 8-)

Pozdrawiam!

Wojtek 'Kiefer' Kurzyjamski (Lodz)

UIN: 11367700

[usun PKP.]

Wars wita


: :
: | a na pożegnanie (może mnie nie utrupicie) tekst Klechdy o dobrym
: pociągu:
: |
: |
: | K L E C H D A   O   D O B R Y M    P O C I Ą G U            a F
:
:
:
: Wow!
: Sam to wymyślałes ? ;-)
:
:
: No przecież to jest tekst piosenki Wałów Jagiellońskich...
A jakze by inaczej. Kiedys chyba nawet o tym pisalem, bo sobie sciagnalem z
audiogalaxy!!

Jezioro

Cytat:

Twój wiersz Magdaleno jest śliczny, co zauważył także nieco za ostro



krytyk Kano (cyt.: "Ładny wiersz."),
Cytat:choć powtórzenie "pożegnania" zamieniłbym na coś innego, może na
"skazany został na wygnanie"?

to coś jak odwrócenie twarzy
i jakby oczu zamykanie
gdy już wiadomo że ten wieczór
skazany został na wygnanie

I teraz robi się tak smutno, że a ciarki... no bo bystry czytelnik od razu
skojarzy sobie
wygnanie z zesłaniem na Sybir a takie skojarzenie w dzisiejszym gorącym
dniu
jest jak kostka lodu w sercu (przy okazji kto wie... kto wie... może
wspomni dziadka,
pradziadka lub nawet prapradziadka Jaśka?)

Pozdrawiam
Plonk



Fakt, że powtórzone "pożegnanie" może dałoby się usunąć, ale mnie tu się
snują po głowie "Pożegnania" (taka piosenka), poza tym jeśli wieczór skazać
na wygnanie, to tylko on odchodzi, a jeśli on niesie ze sobą pożegnanie, to
mogę się żegnać z: wieczorem; lipcem; kimś; szczęściem w miłości;
młodością - lub czymkolwiek innym, z czym na danym etapie się rozstaję. Ale
masz rację i dobrze wyczułeś, że moim podstawowym pożegnaniem w tym wierszu
jest pożegnanie z nastrojem, chwilą, porą dnia... Dziękuję Ci za obszerne
komentarze i wnikliwe spojrzenie oraz za poczucie humoru!
Pozdrawiam z miasta leżącego nad samym jeziorem (z centrum mam do brzegu 5
minut na piechotę). (Ale to nie jest takie małe miasto, tylko jezioro jest w
centrum!)
;-)))

Jezioro

Cytat:

Fakt, że powtórzone "pożegnanie" może dałoby się usunąć, ale mnie tu się
snują po głowie "Pożegnania" (taka piosenka), poza tym jeśli wieczór skazać
na wygnanie, to tylko on odchodzi, a jeśli on niesie ze sobą pożegnanie, to
mogę się żegnać z: wieczorem; lipcem; kimś; szczęściem w miłości;
młodością - lub czymkolwiek innym, z czym na danym etapie się rozstaję. Ale
masz rację i dobrze wyczułeś, że moim podstawowym pożegnaniem w tym wierszu
jest pożegnanie z nastrojem, chwilą, porą dnia... Dziękuję Ci za obszerne
komentarze i wnikliwe spojrzenie oraz za poczucie humoru!
Pozdrawiam z miasta leżącego nad samym jeziorem (z centrum mam do brzegu 5
minut na piechotę). (Ale to nie jest takie małe miasto, tylko jezioro jest w
centrum!)
;-)))



Magdaleno,
biorąc pod uwagę dwa dni oraz klientów księgarni szukających godzinami wrażeń w złym miejscu,

Błyskawice nad jeziorem. To
Bóg robi sobie pożegnalne zdjęcia.
Dobrze Mu w tym pachnącym sweterku ze skoszonej trawy
tej, która tak pachnie moczem siostry beaty.

(Przepraszam! Czy ja mogę wreszcie spać??)

Pozdrawiam
Plonk

+++ Wiersze miesiąca - Październik 2004

pożegnanie z czerwienią

pani ma takie zagraniczne dziecko
słyszała wciąż mamusia śniadoskórej buzi
tak bardzo orientalnej w łazienkach alejach
gdzie buź takich niewiele doprawdy zostało
kiedy się przepychała z wózeczkiem przez gruzy.

jaka śliczna chineczka słyszała w Krakowie
spacerując po plantach radośnie wpatrując
się w środek szkolnej sceny kiedy jej córeczka
sadziła ryż schylona w jedwabnej piżamie.
tak bardzo była dumna do dnia gdy wariatka
uderzyła chineczkę bo głośno śpiewała
piosenkę o chińczykach i małych murzynkach.

na zachodzie uznała że najlepiej będzie
sugerować hiszpankę. na drogę do źródła
wiedzy dała chineczce czerwone pończochy
budrysówkę i szalik. buzia była piękna
chociaż pończochy w biegu  koniecznie na czarne
trzeba było wymieniać w brudnym szkolnym kiblu.
ale w końcu musiała spytać mamę w domu
co też pan miał na myśli gdy na lekcji stwierdził
że tak czerwone ciuchy noszą tylko kurwy.
bogiem a prawdą użył słowa które brzmiało
dostojniej ale dla niej było bez różnicy
śniada buzia na szczęście ukryła rumieńce.

po wyjaśnieniach piękna czerwień jakoś zbladła
i wtedy zrozumiała chyba po raz pierwszy
za to po wszystkie czasy że trzeba uciekać.

lubi czernie zielenie popiele granaty
usta maluje wiśnią zgaszoną ugrami
oczy łagodzi brązem ożywia uśmiechem
który płoszy przez wieki utrwalony smutek

i wyszła za blondyna. do niej nikt nie mówi
ma pani takie zagraniczne dziecko.

Na Bruxe przyszedł czas

Cytat:To smutny dzien dla mnie, bardzo smutny ... niemal tak smutny jak pewien
inny 13 grudnia, gdy nie bylo Teleranka.
Pozegam Cie wiec Droga Brukso poczatkiem wiersza "Pożegnanie" Cypriana
Kamila Norwida:

I z miłości, i z pieśni świat się naigrawa,
Burzę, co w głębi serca żywot nam pustoszy,
Zowią oczarowaniem sławy i rozkoszy;
O! cierniowa to rozkosz! opłakana sława!



STSe, bardzo wzruszyłam sie, dziekuję, zapewne pamietasz jedna z ostatnich
piosenek
Queen "The Show Must Go On" i tekst "moja dusza mieni sie barwami, jak
skrzydła motyla...

"Cokolwiek się stanie, niech los zadecyduje
Jeszcze jeden ból głowy, jeszcze jeden zawód miłosny
Wciąż i wciąż, czy ktokolwiek wie, po co my właściwie żyjemy"...

tak własnie jest z Bruxą...

Cytat:

| Bruxa poszuka życia na Ziemi...spodlądając w czasie pełni na
Księżyc...;)

Cale szczescie, ze pelnie sa cykliczne, zycie istnieje na Ziemi, tylko
czasem malo inteligentne ... i nadzieje mamy ... na reaktywacje ...
ktorejs kolejnej :)



Podobno w czasie pełni wiele można dostrzec wpatrujac sie w Niego :)

P.S.
Zawsze jest jeszcze alt.pl.comp.distributed ;)
Bruxa

Last day Chelmza story...

... czyli ostatni taniec fiata z bipa na linii z Bydgoszczy do
Chełmzy.

19.41 - last train to Chelmza - parafrazujac slowa jakiejs piosenki.
Sklad typowy dla tej linii tj. fiacik (166) i bipa (akurat w malowaniu
smerdo-jajecznym). Jedzie tym skladem troche ludzi oraz sokisci
(ktorzy zreszta spedzili na tej relacji caly dzien). Po drodze mijane
stacyjki - Ostromecko, Dabrowa Chelminska, Gzin. Sklad sie powoli
oproznia. W Unislawiu Pomorskim troche wiecej ludzi na peronie, ktos
robi zdjecia malpka. Odjezdzajacemu skladowi machaja ludzie na
pozegnanie. Mechanik rewanzuje sie dlugim przeciaglym sygnalem, ktory
brzmi w tych okolicznosciach jak krzyk rozpaczy...Dalej mijamy
Grzybno, Naware, Gluchowo.
Wreszcie osiagamy cel podrozy. W Chelmzy wysiada niewiele osob. Razem
ze Slawkiem Koltunskim robimy ostatnie zdjecia tego skladu przy 1
peronie. Pogoda dostosowala sie do nastroju - niebo nie zaluje tego
wieczora lez.
Po obroceniu loka fotografujemy ze Slawkiem przygotowany do odjazdu
pusty sklad. Okolo 21.15 sklad rusza, z wygaszonym oswietleniem
wnetrza wagonu. W tym momencie brak swiatla odcina mozliwosc
"konwersacji" ze Slawkiem (jest osoba gluchoniema). Jedziemy wiec tak,
kazdy pograzany w wlasnych myslach. Pociag juz sie nigdzie nie
zatrzymuje - pierwszy i chyba ostatni raz jade w ten sposob na tej
linii. W ten sposob dojezdzamy do Bydgoszczy Gl.. Jeszcze ostatnie
fotki i ..................

    /||     /||      Maciej Olędzki z Solca Kujawskiego

/   /|| / /||    URL:    http://www.zsk.bydgoszcz.pl/matej

[QUIZ]


Cytat:|     Witam,
| jeden z naszych kolegów (Jerzy P.) zaproponował zagadkę. Oto ona:
|  Imię i nazwisko wykonawcy piosenki, przy której tańczą Uma
|  Thurman i John Travolta w konkursie twista w Pulp Fiction.

Domorośli 'chakierzy' juz próbują: 'chuck', 'Dick' :)



Hmm. Wydaje mi sie, ze wpisuje poprawnie, a serwer wywalal mi komunikat
bodajze 530: Not Logged In. Z tego co widze, to dostalem bana, wiec
moge sie juz pozegnac z dzisiejszym sciaganiem :).

Pogotowie może odmówić?


Cytat: | ty serio nie widzisz roznicy pomiedzy stanu wynikajacego ze
zwyrodnien
| kregoslupa, a stanem pourazowym?

| Dla ciebie wszystko jest stanem zwyrodnienia. Więc dyskusja z tobą
jest
| co najmniej bez sensu.

mam w tej materii nieco bogatsza i bardziej uporzadkowana wiedze od
ciebie czy od twojego kolesia-dyskutanta.
probowalem wam cokolwiek wytlumaczyc, jednak trafia to jak grochem o
sciane.
proponuje zebyscie sie wymienili adresami i dalsza dyskusje prowadzili
juz na privie.
haslo do dyskusji brzmi: "rwa szyjna".
a propos zwyrodnien: musisz sie pogadzic z faktem, ze nawet fajne laski
zaczynaja sie kiedys sypac.
piosenka na dobranoc: znow sie popsulas, wiec wiem co zrobie, wymienie
cie na nowszy model :-)))

| Patrząc twoją kategorią i co wynika z tego co
| wypisujesz. To należy zamknąć i zlikwidować całą służbę zdrowia, a
| ludzie niech radzą sobie sami przeżyją lub nie. Może firmy pogrzebowe
| nie będą wówczas handlować "skórkami" bo będzie ich tyle że każdemu
| wystarczy. Nawet tobie!

1. juz raz pisalem, ze nie potrzebuje adwokata, a szczegolnie tak
rozgarnietego jak ty
2. ntg



Powtarzasz się, jak ci ten wątek nie pasuje to się z nami grzecznie
pożegnaj. Załóż sobie własny temat i tam swoje wypociny możesz spokojnie
pisać. Tylko kto będzie to czytał. W każdym razie pa. A propo rozmowy na
  prv to może sam się do tego zastosuj to dobra rada.

9 wentylatorow

Cytat:
Na ostatnich Warsztatach Cyfrowej Kreacji na spotkaniach audio byli ludzie,
którzy twierdzili, że słyszą na kupionym w epiku cedeku, czy płyta była
nagrana na Maku, czy na pececie (i że wolą Maki, i dlatego pożegnali się z
pecetami). Nie mam zielonego pojęcia, czy to prawda, bo ja mam uszy
drewniane raczej.



Zapytaj się o numery do ich dilerów, to musi być bardzo dobry towar.

Pod http://mp3.wp.pl/p/strefa/artysta/1732.html można znaleźć MP3
z piosenkami zespołu, w którym mam przyjemność grać. Wszystkie były
nagrywane na PC, jednakże przy nagrywaniu dwóch z nich został
wykorzystany także zabytkowy Mak (Classic II). Jeżeli istnieje osoba,
która jest w stanie wskazać oba te kawałki, to włażę pod stół
i odszczekuję zdanie o dilerach.

Marcin

3x16 - Boy Next Door :-(

Cytat:I care. Czy ktos moglby przypomniec jak skonczyla sie ta sprawa,
bo nie pamietam czy w ogole miala jakies zakonczenie, tak mna



Nie skończyła. Ostatni wątek ze sprawy to była właśnie śmierć Billy'ego.
A tak w ogóle to witam wszystkich bo to mój pierwszy post na tej grupie.
Zresztą jakoś wyjątkowo sporo nowych ludzi po wczorajszym odcinku, no nie ?

Cytat:"ciesze sie, ze twoje wlosy znow sa normalne"), a potem taniec
i retrospekcje z przeszlosci. Przynajmniej wygladalo to jak pozegnanie.



I piosenka. "You belong to me".

Starac się dalej...?

Czesc, jestem chyba najmlodszym uzytkownikiem tego forum. Niedlugo skoncze 18 lat. Problem jest taki, ze zakochalem sie w 16-latce bez wzajemnosci... Nie moge przestac myslec o niej. Dla przykladu, spotkalismy sie wczoraj i kiedy odprowadzilem ja na przystanek, a potem sie pozegnalismy sie, odczulem wielka pustke. Wieczorem wlaczylem smutna piosenke i... polecialy mi lzy. Zaczalem myslec o niej i zastanawiajac sie, czemu nie mozemy bec razem. Jakies dwa tygodnie temu napisalem jej to co czuje i ze nie daje sobie juz z tym rady. Niestety dostalem najgorsza wiadomosc jaka moglem otrzymac... 'Nic do Ciebie nie czuje', 'chce aby nasze relacje zostaly czysto kolezenskie'... Wydawalo mi sie ze jest inaczej skoro rozmawiamy na wszystkie tematy, zwierzamy sobie itd... Nawet spotykajac sie obejmowalismy sie razem, ale teraz wiem, ze byl to jedynie kolezenski gest Wczorajszy i dzisiejszy dzien stal sie moim najgorszym dniem w zyciu... zaryzykuje stwierdzenie, ze przypominal mi dni kiedy moi rodzice sie rozstali... Jest mi teraz przykro, smutno i mam wieeeeeeeeelkiego dola... Nie wiem co mam dalej robic. Nie moge o niej zapomniec i wierze, ze jeszcze moze cos zaiskrzy miedzy nami... ale czy na pewno? Mam dac sobie spokoj? Jak myslicie...?

Pozdrawiam

TS Podbeskidzie - Piast Gliwice

Cytat:,przyznaje że za mało w nas wszystkich odwagi.



Zyga a nie pomyślałeś o tym, że jednak dziś większość kibiców, nawet tych którzy deklarowali sie tu na forum, że będą machać białymi chusteczkami na pożegnanie Żurkowi, jednak wolała się skupić na dopingu...? Że jednak ta fana co dziś wisiała ("8.05.04-NIGDY WIĘCEJ") spowodowała i przypomniała, że jednak najważniejsze na chwile obecną jest pokonanie Piasta, aby zmyć tą plame z ostatniego pojedynku...?

Ja doskonale rozumiem rozgoryczenie kibiców i chęć pożegnania trenera Żurka. Zespół nie gra tak jak powinien, nie wygrał meczów z teoretycznie słabszymi przeciwnikami, a jak wygrywa to najwyżej jedną bramką, ale chyba dziś zwyciężył mimo wszystko doping dla Podbeskidzia. I jak na mój gust to jest najważniejsze. Takie moje zdanie...

Nicram piszesz coś w ostatnim poście o piosenkach "TYLKO Z CERAMEDEM" a w podpisie masz "ONLY LEGIA".......Weź sie chłopie określ....

TS Podbeskidzie - Piast Gliwice

Cytat: Jeśli się nie podoba to żegnamy.


co sie ma niepodobac bylo zajebiscie mlyn sie powiekszal ale od kad wy zaczynacie dzialac wszystko sie piepszy ... wlasnie oto chodzi "zegnamy" wy macie jakas zryta glowe juz duzo lepszych od Was kibicow pozegnaliscie ... nie chodzi mi tylko o te nie pasujace tsp ale o ***** to co zrobiliscie z piosenka "piasta pokonamy" naprawde macie chora psychike oni sa hanysami wiadomo bylo ze bedzie zgnojka ... ale wy musicie swoje ... cala polska smieje sie z takich piknikowcow jak wy bo lizecie dupe kazdej ekipe ktora przyjedzie ... mogliscie jeszcze zaspiwac "Witamy piasta" z nimi zawsze byly i bedą bluzgi i tego nie zmienicie ... widze ze trzeba zaczac dzialac !!... jeszcze brakuje tego zebyscie polizali dupe bksowi btw. zlewam na te piosenki o ceramedzie ale lepiej zrobic nowe niz zastepowac je tsp bo wogole nie pasuje posluchajcie czasem sami siebie jak spiewacie ...

KAYAH

lubię Kayah, ma "kilka" bardzo ładnych piosenek.
ale wiecie to wydawnictwo ostatnie tak mi się jakoś kojarzy z Georgem Michaelem. tzn samo wydanie płyty. greatest hits jako pożegnanie z wytwórnią.
ale tak czy siak podsumowanie dobre, bo trochę zrobiła. płyta może być fajna, trzeba tylko jeszcze poczekać na pełny spis utworów.

G.S.G.

No owszem demony to trudny przeciwnik ale w wypadku spotkania z graczami to ci albo szybko uciekną albo najprawdopodobniej pożegnają się z życiem. Szybko i po sprawie. IMO znacznie bardziej upierdliwym przeciwnikiem jest wpływowy szlachcic albo kupiec, który używa swoich wpływów żeby szkodzić drużynie. Np. wyznaczy nagrodę za ich głowy albo zapłaci minstrelowi żeby ułożył piosenkę o ich tchórzliwych lub hańbiących czynach co sprawi, że ich reputacja poleci w dół na łeb na szyję. Albo np. nakarze aresztować graczy pod byle pretekstem a gracze niewiele mogą mu zrobić bo ma pieniądze, koneksje i nie ma się jak do niego dobrać. Tu dopiero trzeba ostro pokombinować i albo poszukać jakiegoś haka albo postąpić w myśl zasady "Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem" i poszukać kogoś kto też ma z nim na pieńku i połączyć siły.

Twoja ulubiona szanta

Cytat:Shenandoah <= moze nie jest to taka typowa szanta.....jednak zawsze gdy ją słysze przypominają mi sie moje początki przygody z zaglami i szantami-to jest pierwsza "szanta" od której zaczął się mój romans z szantami



Mam tak samo a co do Shenandoah to jest to imię indiańskiej dziewczyny. W języku Indian Dakota znaczy to Córka Gwiazd. Była początkowo pieśnią burłacką - podbijający amerykański interior kupcy ciągnęli swe łodzie pod prąd wielkich rzek takich jak Missouri. Przejęli ją czarnoskórzy dokerzy Nowego Orleanu i przenieśli na statki. Jako powolna, stateczna szanta "Shenandoah" stosowana była do ciężkich prac przy użyciu kabestanu.
Inną szanta z tych nie typowych jest szanta dziewicy która w męskim wykonaniu jest po prostu genialna.
Piosenka znajomego ze słowami refrenu ,,(...) kac, kac, kac na jezioże każdy żeglarz przeżyć to może, kac, kac, kac na jezioże, kolejny to juz raz, że to znowu spotkało nas (...)'' też sympatyczna i coś w sobie ma (chodźby ten refren-zapewne nie jest obcy żadnemu żeglarzowi:) )

A tak naprawde ulubiona to chyba Pożegnanie Liwerpulu , Stara latarnia, Patyfik i wiele wiele innych szant

Twoja ulubiona szanta

Osobiście jestem gorącym zwolenikiem propagowania szant i wspolnego ich spiewania w czesie rejsow, lubie te szanty ktore znam, potrafie je zaspiewac przygrywając sobie na gitarze gdzies na Mazurach wieczorkiem przy ognisku i po pifq, a najbardziej lubie sobie pośpiewać:
1. CHŁOPCY Z BOTANY BAY
2. EMERYT
3. GRUBY
4. FEW DAYS
5. MONA
6. PRZECHYŁY
7. KOBIETY Z PORTU
8. CHWYĆ ZA HANDSZPAK
9. ŚMIAŁY CHARPUNNIK
10. MORZE MOJE MORZE
11. GDZIE TA KEJA
12. OPUSZCZONE PORTY
13. SZCZĘŚLIWY POWRÓT
14. GZRECZNY JAN
15. BIAŁA SUKIENKA
16. JASNOWŁOSA
17. PRESSGANG (BRANKA)
18. STARUSZEK JACHT
19. BRZEGI NOWEJ SZKOCJI
20. PACYFIK
21. STARA MAUI
22. SZEKLA
23. TAŃCOWANIE
24. WIELORYBNICY GRENLANDZCY
25. SŁOTKA JANE
26. STARA LATARNIA
27. DZKI WŁÓCZĘGA
28. BIJATYKA
29. POŻEGNALNY TON
30. JEDEN W SKALI BEAUFORTA
31. DZIESIĘĆ W SKALI BEAUFORTA
32. 10 W SKALI BE...
33. KABESTAN
34. OSTATNI ŻAGIEL
35. WESOŁY WIATR
36. POŻEGNANIE LIVERPOOLU
37. KIEDY MYŚLISZ
38. HEJ POLEJ Z BECZKI RUMU
39. HISTORIA ZŁEGO STERNIKA, CO NIE UŻYWAŁ GRZEBYKA
40. PRZESTROGA
41. ZOCHA
42. BITWA
43. CZARNA RAFA
44. HEJ RUSZAJMY
45. PORT
46. Z PIJANYM ŻEGLARZEM CO ZROBIMY
47. ZŁOTA ARKA
48. GONIĄC KORMORANY

Zainteresowany mogę przesłać teksty i chwyty
POZDRAWIM.

P.S.
Jeszcze mi sie przypomnialo,
moze to nie szanta ale raczej piosenka prawie żeglarska:

"Łódka BOLS" - Krzysztof Daukszewicz

POZDRAWIM.

Radio Wa-wa

Radio Wawa, audycja on-air:
- Nazywam się Waldek. Chciałem Was prosić, żebyście puścili
dla mojej żony która właśnie się ze mną rozwiodła jakąś
piosenkę na pożegnanie.
- Przykro nam z tego powodu, jaka to ma być piosenka?
- Nie za często słucham radia więc nie bardzo się orientuję
w dzisiejszych wykonawcach. Dobrze byłoby, żeby w tekście
znalazły się słowa w rodzaju "a idź w p***u głupia s***o
razem ze swoją p**********ą mamusią".

[26.02]Rasizm (Saragossa - Barcelona)

A to taki miły akcent w związku z tą sprawą podczas ostatniego przegranego meczu z Osasuną Pampeluna:
Kibice Osasuny solidarni z Eto'o

W Pampelunie można zauważyć sympatię miejscowych kibiców do Barcelony. Szczególnie była ona wczoraj widoczna na stadionie Reyno De Navarra (dawniej El Sadar). Wielu piłkarzy Javiera Aguirre również sympatyzuje z Barceloną. Ale tego nie można było zauważyć na boisku. Uciekali się oni do brutalnych fauli, przytrzymywania za koszulki i kopania. Statystyki spotkań na stadionie w Pampelunie są jednoznacznie korzystne dla Barcelony. Na piętnaście ostatnich spotkań, przegraliśmy tam zaledwie dwa razy. Co prawda na trybunach nie można było dostrzec nienawiści kibiców Osasuny, jak ma to miejsce podczas podejmowania Realu Madryt i Realu Saragossy, ale bez gwizdów, buczenia i żartów się nie obyło. Kiedy Valdés puścił pierwszą bramkę, zaczęły się śpiewy: "“Déjate otra, Valdés, déjate otra”" ("Valdés, wpuść jeszcze jedną").
Tym piłkarzem Barcelony, który otrzymał największe wsparcie od kibiców rywala, był Samuel Eto'o. Na całym stadionie były porozwieszane transparenty z wyrazami wsparcia dla Kameruńczyka. 'Indar Gorri', najbardziej radykalni ultras Osasuny wykrzykiwali głośno imię i nazwisko piłkarza podczas treningu Barçy, jednocześnie śpiewając obraźliwe piosenki pod adresem znienawidzonego Realu Saragossa. Podczas rozgrzewki, Samuel Eto'o dał im w prezencie swoją bluzę z herbem FCB. Na zakończenie meczu, niezbyt szczęśliwego dla Barcelony, nasi piłkarze zostali pożegnani przez kibiców Osasuny gromkim "Madrid, cabrón, saluda al campeón!"

[Mundo Deportivo]

Betty Blue

Cytat:... uwage zwraca "Pozegnanie" bo nagle cos zaszeleściło w rytmie bossanovy...


Skoro tak gustujesz w bossanovach, Krzysiu, to może spodoba Ci się jeden z naszych najnowszych kawałków...

--------------------------------------------
Betty Blue - "Z Tobą i bez Ciebie"
słowa i muzyka: Ela Kołodziejczyk
--------------------------------------------

To piosenka sprzed wielu lat, z czasów, kiedy Pawcio i ja spotkaliśmy się życiowo, no i muzycznie... z czasów, owocujących mnóstwem kawałków, z których część uwieczniona została na płytce "Drużyna K."
(patrz www.bettyblue.pl - Muzyka/ Ciekawostki).

Ten numer jednak jakoś nie doczekał się rejestracji. Niedawno na próbie zaczęliśmy go sobie brzdąkać dla rozgrzewki, i tak spodobał się Bartkowi, że to on niejako "zmusił" nas do włączenia go do repertuaru Betty Blue (przy okazji, warto zwrócić uwagę na to, jakie harce na swojej basowej gitarce tam wyczynia!).

Dotąd zagraliśmy "Z Tobą i bez Ciebie" dopiero ze 2-3 razy na koncertach klubowych, m.in. w naszym wrocławskim Łykendzie. Z tego właśnie koncertu pochodzi zamieszczony filmik.
Tak przy okazji: to nasz DEBIUT na YOUTUBE!! Prosimy o komentarze!!

Cztery Refy!

Zna ich chyba każdy. Powstali ponad 20 lat temu, choć prapoczątki ("Refpatent") to czasy jeszcze dawniejsze. Zawdzięczamy im masę żeglarskich hitów, by wymienić tylko "Pożegnanie Liverpoolu", "Fiddler's Green", "Press-gang"... Trzon zespołu tworzą trzej (jak sami mówią o sobie) "dziadkowie" - Jerzy Rogacki, Jerzy Ozaist, Zbigniew Zakrzewski, od 1990 r. także młodszy Maciej Łuczak. Do tego Iza Puklewicz, Wiktor Bartczak, Tomek Morozowski.
Od nich zaczęło się moje szantowanie, gdy wiosną 1990 r. posłuchałem legendarnej kasety "Pożegnanie Liverpoolu". Latem tego samego roku w Sztynorcie nabyłem "Cumy rzuć! Żagle staw!". Pierwsze koncerty - "Szantki" i "Szanty w Giżycku" 1995 r. Czwarty (ale nie ostatni) - "Szanty we Wrocławiu" w 2006 r.. Ulubiona ostatnio piosenka - "W drodze na Horn".
Zespół niczym wzorzec z Sevres propaguje tradycyjną muzykę morza. Klasycznego nurtu broni też często piórem J. Rogackiego i J. Ozaista.
Zapraszam do dyskusji o znakomitym zespole.

Morże Być

Kochani! Jesteście WIELCY!! Świetnie zagraliście w Mysłowicach!!! Wiem, bo nareszcie mogliśmy Was posłuchać od A do Z, wszystkich 4 piosenek. I tym bardziej niecierpliwie czekamy na płytkę!!

Jeszcze raz z całego serducha gratulujemy wygranej (ale super, że wspólna )
Szkoda tylko, że zmyliście się tak szybko (i bez całusa na pożegnanie, a fe!), nie oblaliśmy porządnie wspólnego sukcesu No, i ominęła Was taaaaaaaka imprezka... oj, jest co odrabiać!

Za Wasze zdrówko na razie wirtualnie

Szukajcie a znajdziecie...

Od pewnego czasu przypomniała mi się pewna żeglarska piosenka, dźwięczy mi w uszach To leci tak;
,, Znów popłynę na morze kiwać się między falami,
znów popłynę na morze, pożegnam się z Wami.
Znowu stare dżinsy włożę i pocudzołoże z morzem.
Znów popłynę na morze z łajbą za pan brat.
Nie wiem, nie wiem może rejs ten będzie za długi,
Nie wiem, nie wiem, słońce spotkam czy zimne szarugi.
Może z nóg mnie fala zwali, może się pokłonię fali ale
Znów popłynę na morze z łajbą za pan brat......."

Tyle pamiętam ze słów. Melodia też dźwięczy mi w uszach no ale nie mam jak tego przekazać. Może ktoś wie czyje to jest?

POLSKIE SZANTY

Cytat:Madziu kochana - polską szantą byłaby pieśń śpiewana po polsku przez polskich marynarzy na XVII (i dalej)-wiecznych polskich żaglowcach.
Czegoś takiego nie było, a przynajmniej nie zachowały się przekazy historyczne.
To, co mamy, to angielska (amerykańska, francuska) szanta PO POLSKU



* Najdawniejszym śladem naszej marynistyki jest zachowany tekst łaciński pieśni śpiewanej przez rycerzy biorących udział w wyprawie wojennej Bolesława Krzywoustego w 1103 roku. Tekst ten utrwalił Gall Anonim w XII wieku. Tekst ten zainteresował kilku kompozytorów polskich (F. Nowowiejski, H. Jabłoński, A. Świerzyński, R. Twardowski)” , napisali oni własną muzykę, do wersji łacińskiej lub polskiej.
* Nasza twórczość żeglarska, to zachowane w historycznych zapisach jedynie piosenki flisaków. Jedną z najdawniejszych jest kaszubska piosenka „Oj żeglarzu, żeglujże”, nasza szanta, powstała prawdopodobnie w XVII wieku.
*Dla naszych emigrantów z XIX wieku morze nie było poetycką metaforą, lecz realną rzeczywistością. Z pieśnią wyruszali za ocean, poznawali, czym tak naprawdę jest morze. Pożegnania Ojczyzny przez emigrantów przedstawił w pieśni min Wincenty Pol w Belwederczyku:
Już strzał działowy nas nie dostanie,
Jużeśmy w opiece wody,
Na wschodzie błysło świetne zaranie;
Dalej na morskie przygody!
Miło w rozpaczy będzie spozierać
Na rozhukane płaszczyzny,
Łatwiej na morzu będzie umierać,
Bo stąd nie widać ojczyzny!
Bo losu zwrócić nie ma sposobu,
Jak wichru, gdy dmie w przestworze,
Dalej wić dalej dookoła globu
I rozpacz szczęściem być morze!

co śpiewają kobiety?

Cytat:A disco polo stanie sie dopiero jak ktoś to odpowiednio stylowo zapoda


słyszałam "Pożegnanie Liverpoolu" 'odpowiednio zapodane'.. ma sa kra!

a wracając do tematu - ta dedykowana kobietom piosenka rozwala
Powroty II słyszałam kiedyśtam, aż wstyd, że dopiero teraz naprawdę je poznałam Od razu wyciągnęłam swoją gitarkę i już prawie umiem :)
Szukam jeszcze melodii do piosenek "Za horyzontem" - widziałam je kiedyś w tv i one mnie zaraziły poszukiwaniami 'babskich szant' :) Jest jakaś wersja empetrzy?
Pozdrawiam :)

Dowcipy

Tato Dżepetto przychodzi do domu i widzi onanizującego się Pinokia:
- Dziecko przestań! Co ci przyszło do głowy?! Mogłeś spalić siebie
i chałupę!

Radio Wawa, audycja on-air:
- Nazywam się Waldek.
Chciałem Was prosić, żebyście puścili dla mojej żony która właśnie
się ze mną rozwiodła jakąś piosenkę na pożegnanie.
- Przykro nam z tego powodu, jaka to ma być piosenka ?
- Nie za często słucham radia więc nie bardzo się orientuję w
dzisiejszych wykonawcach. Dobrze byłoby, żeby w tekście znalazły
się słowa w rodzaju "a idź w szeroki wachlarz głupia suko razem ze swoją
tere fere....tą mamusią".

- Mamo, mamo jestem silny jak tata! Też złamałem widelec!
- I kuper, następny debil rośnie...

Blue Cafe nowy singiel 3 lipca

"Baby Baby" Blue Cafe

Pierwszym singlem promującym nowy album grupy Blue Cafe będzie utwór "Baby Baby". Radiowa premiera 3 lipca.
Nagrania trwają w studiu Winicjusza Chrósta w Sulejówku nieopodal Warszawy. Realizatorem albumu jest Włodek Kowalczyk, ten sam z którym zespół pracował przy okazji »Fanaberii«". Większość partii instrumentalnych jest już nagrana. Nowe piosenki zaśpiewa Dominika Gawęda, ale teksty do nich napisze Tatiana Okupnik, poprzednia wokalistka, z którą zespół pożegnał się pod koniec 2005 roku.

Trzecia płyta Blue Cafe ukaże się w dwóch edycjach: standardowej oraz w eleganckim digipacku, na której znajdują się dodatkowo "łakome kąski" dla fanów zespołu.

[Piosenki] z motywem

Witam wszystkich

Chciałabym prosić Was o pomoc:

muszę napisać pracę o motywach w piosenkach... każdy motyw muszę poprzeć aż 20 przykładami... sama sobie nie poradzę, więc... czy mogę liczyć na Was?

Oto motywy jakimi muszę się zająć:

1. Trudne pytania
2. Czego pragną kobiety
3. Wiara
4. Jutro
5. Optymistyczne
6. Nadzieja
7. Łzy
8. Oczy
9. Lato
10. Z procentem (czyli o alkoholach)
11. Środki transportu
12. Coś do zjedzenia
13. Z imieniem w tytule
14. Pożegnania i/lub rozstania
15. Przeznaczenia
16. Przeprosiny
17. Zemsta
18. Zawsze będę Cię kochać...
19. Państwa, miasta...
20. Deszcz
21. Słońce
22. O miłości słów kilka...

Wiem, że dużo tego, ale jeśli znacie chociaż po jednej piosence pasującej do którejś kategorii, to bardzo proszę- Pomóżcie!
Oczywiście jeśli znacie inne motywy pojawiające się w piosenkach, to również piszcie

Będę bardzo, bardzo wdzięczna za pomoc

dicho w polu: kawałki weselne, amatorski zespół

Witam. W GOKSiR w miejscowości Goworowo niedawno założono "zespół", który od czasu do czasu gra na różnych imprezach. Nie chcą się oni zbytnio pokazywać na internecie, więc udało mi się nakręcić tylko dwa kawałki, grane na zupełnym spontanie. Oczywiście liczę na kąśliwe uwagi, typu "wiocha" "beznadzieja" itp. aczkolwiek chciałbym zaprezentować wam coś odmiennego od tych wszystkich ambitnych pozycji, których słuchacie na codzień. Dla nich to tylko zabawa, więc podejdźcie do tego z przymrużeniem oka. A oto linki do ich "twórczości";p :

cover piosenki pożegnanie

pokaż jak się kręcisz;p

Płyty słuchane.

Wczoraj trzy piękne płyty:

1) Queen - Sheer Heart Attack

Trzeci album w karierze zespołu Queen, wydany w 1974 r. Zagorzałym fanom muzyki rockowej należy powiedzieć, że większość piosenek ściśle trzyma się wzorców czystego rocka, a na pewno żaden kawałek nie podchodzi w jakimkolwiek stopniu pod muzykę rockową. Na SHA pojawił się jeden z pierwszych większych przebojów bandu - "Killer queen". Szczególnie jednak polecam "Flick of the wrist", "Stone cold crazy" oraz "In the lap of the gods... revisited".

2) Aerosmith - Rocks

Według mnie, zdecydowanie najlepsze jest otwarcie i zamknięcie. Na wejściu "Back in the saddle", na wyjściu "Home tonight". Wejście bardzo rockowe, doskonały i popisowy wokal Tylera, wyjście bardziej melancholijne, brzmi trochę jak pożegnanie.

Blind Guardian - Nightfall In Middle-Earth

Concept album. Album powstał na podstawie Silmarillionu. Muzyka bardzo klimatyczna, pojawiają się tutaj takie klasyki jak "Mirror mirror". Praktycznie same świetne kawałki.

Metallica

immortallch napisał/-a:

Fakt faktem, na poczatku grali hmm... moim zdaniem w ciut lepszym stylu niz teraz


zgadzam się, dawno już nie powstała naprawdę świetna piosenka w starym dobrym stylu. Albo niech się Metallica bierze do roboty, albo niech z honorem się pożegna i odejdzie ze sceny.

Muzyka w "Bleach"

OST-ów jeszcze nie miałam okazji usłyszeć (na pewno się za nie zabiorę), ale uważam, że muzyka jest dość mocną stroną Bleacha, idealnie oddaje klimat danej sytuacji (przykładowo ta, którą słyszymy przy pożegnaniu IchiHime). Słyszałam z OST-ów tylko "Number One", "Requiem For The Lost Ones", "Torn Apart" i szczerze przyznam, że bardzo spodobały mi się te kawałki.

Jeśli chodzi o openingi i endingi... Z openigów moim numerem jeden jest Ichirin no hana w świetnym wykonaniu High and Mighy Color - ten kawałek jest taki...dziki x) W moim rankingu wysoko się jeszcze plasują Asterisk, Velonica i Rolling Star.

Z endingami jest już trochę inna sprawa. Otóż większości nie znam, bo zaraz po zakończeniu odcinka po prostu go wyłączałam (teraz już zostawiam do końca, ale cóż...). Ale mam kilku faworytów. Po pierwsze - Life is like a boat - ta piosenka jest bardzo klimatyczna. Bardzo lubię też Hitohira no Hanabira, bo też jakoś dziwnie wpada w ucho (animacja też niczego sobie ^^). I zauważyłam, że zawsze do końca wysłuchuję najnowszego - Sky Chord, wokalistka ma naprawdę słodki głos ;)

Ksiądz-Przedsiębiorca

Cytat: Myślisz, że prawica jest tak zakorzeniona z kościołem, a lewica jemu przeciwna?

Tak właśnie myślę ;) Myślę również, że lewicy, jako przeciwniczce kościoła, otwarta z nim walka jeno zaszkodzi. Lewica już raz wygrała, i nie zrobiła wtedy nic, aby kościół ukrócić, nie wiem, bali się sondaży albo mieli na głowie jakieś afery wink

Cytat:Tak, tylko, która partia odważyłaby się na to. Jeszcze takiej ImHO nie ma.

Myślę, że SLD mogłoby dać radę, PD wątpię czy by chciało, ale może jeszcze UPR Mikkego coś by zdziałało ;] Ale jeśli skutki nie byłyby wymierne w ciągu 3 lat, i to na plus, to w następnych wyborach owa partia mogłaby się pewnie pożegnać z rządzeniem.

Piosenka do tematu pasująca jak ulał: http://grzechol666.wrzuta...zchn_zbliza_sie

mała kobietko

Cytat:W nawale korespondencji świątecznej, poświątecznej, okolicznościowej i
normalnej czas świsnął mi koło nosa i zapomniałem wtrącić swoje trzy
grosze w miłe pogaduszki Kasiu_la i Krzysztofa Szm. Naturalnie nie mam
zamiaru ani reklamować, ani używać jakowejś tipsy, szczególnie że o
kosmetykach nie mam pojęcia, natomiast muszę się przyznać że z
rozrzewnieniem wspomniałem przebój lat 30-tych którego dwie zwrotki
zapamiętałem:

''Mała kobietko czy wiesz
że lusterko kłamie ci też
buzia piękna lecz nie naturalna
to rzecz fatalna, ach wierz mi wierz.

Puder, ołówek do brwi,
róż na ustach czerwienią się, lśni
lecz pomimo pięknego rysunku
przy pocałunku przeszkadza mi.''

Cza mija, kosmetyki pozostają, a ja tak sobie rozważam czy wraz z
postępem technicznym do palety kolorów nie dodać szmince walorów
smakowych. Pocałunek miałby podwójny walor, rozkosz całowania
połączona z poczuciem konsumpcji.



Stefanq :) cóż .. ja znam taką inną piosenkę z lat 80, ale pewna nie
jestem, która bardzo ale to bardzo mi się podoba :D

"Mój piękny panie raz zobaczony w technikolorze
 Pisze do pana ostatni list
 Już mi lusterko z tym pana zdjęciem
 Też nie pomoże
 Pora mi dzisiaj do ślubu iść

 Mój piekny panie
 Ja go nie kocham taka jest prawda
 Pan główną rolę gra w każdym śnie
 Ale dziewczyna przez życie nie może iść całkiem sama
 Życie jest życiem pan przecież wie

 Już mi niosą suknię z welonem
 Już cyganie czekają z muzyką
 Koń do taktu zamiata ogonem
 Mendelsonem stukają kopyta
 Jeszcze ryżem sypną na szczęście
 Gości tłum coś fałszywie odśpiewa
 Złoty krążek mi wcisną na rekę
 I powiozą mnie windą do nieba

 Mój piękny panie z tego wszystkiego nie mogłam zasnąć
 Więc nie mógł mi się pan przyśnić dziś
 Tak więc odchodzę bez pożegnania jakby z nienacka
 Ktoś między nami zatrzasnął drzwi"

 Piękna jest :D no nie ?? :P Taka na karnawał :D

tytuly poszukiwane :)

hey wszystkim,

planuje sobie nagrac plytke z takimi smutnymi piosenkami, cosik wolnego i
ladnego hehe :) Tak np. na pozegnanie... jesli znacie jakies tytuly,
skrobnijcie :)

Monika

O pożegnaniach...

Jakie piosenki nagrać na płytę, którą wręczę komuś na pożegnanie? To będzie
przyjaciel.

O pożegnaniach...

Cytat:Jakie piosenki nagrać na płytę, którą wręczę komuś na pożegnanie? To
będzie
przyjaciel.



I hate myself and I want to die.Nirvana

ona zrozumie ten podtekst i moze wroci...

O pożegnaniach...


Cytat:Jakie piosenki nagrać na płytę, którą wręczę komuś na pożegnanie? To
będzie
przyjaciel.



Pink Floyd - "Wish You Were Here"
King Crimson - "Epitaph"

tryptyk IV

Cytat:

Użytkownik "magdalena"...

| I dlaczego próbowali mi ją odebrać? Muszę ją nakarmić,
| nauczyć chodzić, żeby znów mogła siedzieć na tarasie
| i śpiewać wymyślone piosenki.

| Ten wiersz już tu chyba był,

Nie, to nowy  - imieninowy dla Mamy.(Anna)

| ale tylko tak mogę odpowiedzieć, myślę, że zrozumiesz:

rozumiem Magdaleno, jak nic bardziej.:-(
czasem wydaje mi się, że ten ból nigdy się nie zmniejszy,
i czasem tak chwyta za gardło, jakby to było wczoraj.
ten sen próbował mi Ją przywrócić, a przecież tylko
przypomniał Jej brak bolesny.

| "przejście"

| tak, to moje miejsce, niezmienione
| miasto od drzwi do drzwi. cmentarza
| nie ma: jest łąka tak zielona
| jakbym ją sama malowała plakatówką
| kiedy jeszcze żyłaś, mamo -
| i wymawiam to słowo, chociaż wiem
| że to tylko wiatr zamiata przestrzeń.

| ---
piekny drugi wers; wpożyczam/zabieram na haiku(podobne)

***
moje miasto
od drzwi do drzwi. cmentarza
łąka zielona

dzięki za piękne re, za współodczuwanie
pozdrawiam,
Mel

| magdalena



Bo ten ból się nie zmniejsza, niestety, choć z czasem trochę łagodnieje.
Pamiętasz,  Meliso, moje pożegnanie? Też jako komentarz -
bez komentarza.

Mamie

tak cicho żyłaś, jakby cię nie było
tak mało miejsca zajęłaś dla siebie
a tak nam pusto

ty jak zwykle robisz wielkie porządki
wreszcie czysto w niebie
a aniołowie zajadają pyzy
uważaj,
będę zbyt ciężcy, by latać

posłuchaj, proszę: nie jest znów tak łatwo
zostać aniołem stróżem każdej duszy
zgubionej w drodze

gdy grają na harfie
zaśpiewaj razem z harfą na dwa głosy
twój śpiew na pewno miły będzie bogu

a my zbudzimy się wreszcie porankiem
bez łez, z uśmiechem

Leonard Cohen, spec od pożegnań

jak w jego piosenkach  tęsnota i żal
Cytat:
Leonard Cohen, spec od pożegnań



dobrze że jesteś
ka.

Wojaczek


Cytat:Dziś TVP2  22.15



Obejrzałam film "Wojaczek" Lecha Majewskiego.
Czarno-biały obraz.
Zbliżenie kamery - restauracja
- tłuczenie szyby - wypada pijany człowiek.
W górę po schodach.
Pokój , biurko, papieros, mucha /brzęczenie/.
W głębi piosenka "mały biały domek"
Pukanie do drzwi - kobieta , chyba matka
pakuje do kartonu prowiant / Tak się boję- mówi/.
Miednica- moczy nogi - pożegnanie.
Dotyka ścian uniesionymi rękami, kładzie się na biurku, to pochyla głowę nad
kuchenką z gazem, w końcu wkłada głowę do piekarnika.

Kolejny dzień - spotkanie z kolegami.Oni zachowują się "normalnie", on się
wygłupia - maszeruje , wydaje rozkazy, robi pompki w błotnistej wodzie.
Cmentarz - grób 6 letniej Kasi - "Tobie się udało"
W tle piosenka Laskowskiego "Beata"
Przygląda się kopiącemu grób.
Wchodzi do dołu-"niech mnie pan zakopie" - mówi.

Dworzec - pociągi - stacja - paczka - worek na ramieniu.
Z Wrocławia do Jeleniej Góry.
Szpital /oddział chorób nerwowych/- pielęgniarka - stosunek - lekarz-
badanie EEG - jest pan zdrowy." Z a to pan jest chory" - kwituje.
Katedra/kościół/ - spowiedź -wiersz do dziewczyny w konfesjonale /tej od
stosunku w szpitalu/,
całuje ją w stopy.Rozgrzeszenie.

Znowu szary blok - cztery okna - powrót.
Sceny w pokoju , w restauracji, u Wiktora , alkohol, alkoholizm, zapijaczony
dialog, zapijaczony Wojaczek, wylewa zupę na własną głowę, wchodzi na stół,
rozbiera się , deklamuje, kolejne próby samobójcze / wyskakuje z drugiego
piętra/.

 W końcu mu się udaje/ Z 10 na 11 maja 1971 roku - 15 tabletek kończy
tragiczne szamotanie się człowieka, któremu nikt nie potrafił / nie chciał/
pomóc.Pełna destrukcja.Skazany na bycie innym, czy zaplanowana metoda
pogardy do człowieka i do samego siebie?

Film tragiczny, wstrząsający, obrazowy, ostry, nagi, wyrafinowany, jeśli
chodzi o formę - super, jeśli chodzi o treść - bulwersujący.Czy prawdziwy?
Nie wiem.
Pozdrawiam
Halina

Zatoka De temps en temps

Użytkownik jagoda mytych :
Cytat:Poświęciłeś mu więcej uwagi niż ja gdy go pisałam.
Dziękuje naprawdę bardzo.



nie było szkoda czasu na Twój wiersz  a zyskiwał przy każdym kolejnym
czytaniu
dziękujesz 3 razy
[ 3 sama nie tworzona tworzy inne liczby z pierwszej dekady .....] ;-)

Cytat:W zwrotce drugiej jeden wers jednak odbiega od wspomnień
i  ma charakter przyszłościowy .
| zegar rzucił czas a ja rzucę palenie
...
A między tym "kiedyś  przeszłym" i "kiedyś przyszłym".
Jest wspomnienie czegoś , co stało się w tarkcie jeszcze innego "tanga
czasoprzestrzeni".



jestem uparty jak osioł, już po raz drugi na php ;-) , TA deklaracja nie
jest dla mnie
dość przekonująca i gubi się jej charakter "przyszłościowy", można ją
odczytać jako zapis chwilowych emocji,

Cytat:           piosenka "Pamiętasz była jesień..." ? ;-))
Przykro mi nie znam.



coś palnę (jeśli moja pamięć szwankuje to można mnie poprawić ;-)
jawi mi się ekranizacja "Pożegnania" Dygata i w niej ta piosenka
tangopodobna
[ z powodu alergii u dzieci na kurz i roztocza oraz braku zamykanych półek w
domu pozbyłem się masy książek (! usprawiedliwiony? ;-) - nie jestem w
stanie sprawdzić czy to
rzeczywiście "Pożegnanie" i czy w książce czy tylko w filmie jest piosenka i
czy właśnie ta ;-( ]
:-)))))

Cytat:Nie wiem na ile dopiero teraz  zagmatwałam treść.



a wszystko jasne ;-)))
ciekawe było słowo, którego użyłaś - "eksperymentuję"

zaintrygowany
odkrywca tajemnic z zamiłowania ;-)
czytujący wiersze
rumczajs

pozdrawiam :-)

langue d'oc /na stoku/

langue d'oc /na stoku/

ja dobro ty zło
ściśnięte wysuszonymi zimnem dłońmi
mielimy jak świętojański chleb

kruki krążą
bard ręczy za żonę sąsiada
gdy w przeręblach ryby
wyśpiewują przestrzeń

zetrzyj mi dzień z twarzy

posłoneczne wióry syczące
przelotem same szpetne frazy
wpadną w zimne głębie

podaj jeszcze palce

stopi szron i zgaśnie
wigilia pożegnań
dym się snuje - popatrz

nasz dom na skrzydłach sopli
odlatuje w niebo
jak anioł

w.

=========

z przymrużeniem oka:
*
od końca: czy anioł był zamierzony ? ;)
*
od początku: ja kain ty abel - znasz tę piosenkę obywatela gc?
*
od środka: ryby śpiewają w ukajali - znasz tę książkę A. Fiedlera?

na poważnie:
zastanawiam się, dlaczego w mojej wyobraźni powstaje obraz topielicy,
albo inaczej: dlaczego widzę jego topiącego ją (on dobry topiący ją złą),
gdy wokół wszystko unosi się, to ona ciągnięta jest w dół wydobywając z płuc
"szpetne" frazy i bąble powietrza!
Zima, zimna topiel, przerębel i jeszcze ten anioł, niczym anioł stróż
nieszczęśniczki, szykujący się do lotu, za którą ręczył bard...

zastanawiam się także z czym skojarzyć tytuł? język oksytański użyty w
tytule mógłby wskazywać na południową część Francji (ale niekoniecznie),
dodanie w nawiasie /na stoku/ wskazywałoby na góry (ale na które?)
może wytłumaczenie pojawiającej się w moich myślach sceny topienia
(czarownicy) powstało w chwili przypomnienia sobie, że ów język używany był
głównie w średniowieczu, gdy kobiety zostawały poddawane próbom ognia i
wody, nie mając zwykle szans na przeżycie

Prośba o pomoc (długie)

Cytat:

Bo tylko człowiek - jeden jedyny - ma świadomość samego siebie, jak w
tym cytacie Pascala: "Człowiek jest trzciną najsłabszą w przyrodzie, ale
to trzcina myśląca. Dla zgniecenia jej nie trzeba, aby się świat cały
zbroił. Nieco mgły, kropla wody starczy, aby go zabić, lecz niechby był
zgnieciony przez świat cały, to jeszcze byłby czymś szlachetniejszym od
tego, co go zabija, gdyż _on wie, że umiera i zna przewagę, jaka
wszechświat ma nad nim, a świat nie wie o tym nic_. Cała tedy godność
nasza leży w myśleniu."



Wybacz, jeśli sie mylę, ale jesteś uczennicą szkoły średniej, tak?
Jeżeli Twój nauczyciel sugerował interpretację, a Ty jesteś osóbką

W przeciwnym wypadku powiedz: oglądałaś może "Skrzypka na dachu"? A
jeżeli tak, to czy pamiętasz piosenkę "Anatewka"? [wkleiłbym, ale
nigdzie nie mogę znaleźć] Czasem nasza dziwnie pojęta godność, a może
strach przed bólem nakazuje człowiekowi odwracać wartości.

Rozżalone dziecko, gdy mu zabrać za karę lizaka, powie ci: i tak był
niedobry! Nastoletni chłopak nie będzie mówił kumplom o uczuciach,
jakimi darzy dziewczynę, nawet jeśli kocha ją na zabój. Umierający,
cierpiący człowiek, będzie robił dobrą minę, by nie widzieć rozpaczy
bliskich.

Masz jakieś przedmioty magiczne? Książkę, która kojarzy Ci się z miłą
historią, a nie stosem kartek? może zasuszony kwiat, który tak naprawdę
jest śmieciem albo kawałek kory, muszelkę, koralik. Przecież one nie są
sobą. Zaczarowałaś je, kazałaś pełnić funkcje magiczne, przestałaś je
kojarzyć z nimi samymi, a zaczęłaś z wydarzeniami, osobami, czasem. Może
- gdy człowiek musi pożegnać się z życiem - łatwiej zdjąć czar z
przedmiotów niż ze wspomnień. Uświadomić sobie ich i własne: fizyczność,
przemijanie, śmieszność, chwilowość.

I wiesz co? Wtedy czas chyba przestaje znaczyć. Umieranie rozpoczyna
się, gdy po raz pierwszy naprawdę uświadomimy sobie, ze umrzeć musimy.
Kiedy lekarz mówi: ma pan nowotwór; gdy umiera ktoś bliski; gdy patrzymy
w lustro i pytamy: kim jest ten starszy pan/pani.

Może Twoja bohaterka liryczna umiera w trakcie wiersza i nawet o tym nie
wie? Albo wie, tylko nie chce się przyznać?

A może wcale nie mam racji i tylko przynudzam, bo klucz trzeba znaleźć
samemu, nawet gdy zardzewiały i zapomnieć wszystkie drzwi, które się nim
otwierało. Wtedy łatwiej odejść.

Powodzenia

w.

SPAM...

Pora na pierwsze podsumowania irlandzkiego wypadu. Oto zwierzeń część pierwsza:

Wszystko zdarzyło się kiedy byłem jeszcze na lotnisku w Balicach . Przeszedłem odprawę, wszedłem do samolotu i doznałem niesamowitego widoku... Zapytacie o co chodziło? Otóż w postaci jednej ze stewardess dojrzałem swój ideał kobiety . Możecie się śmiać, ale ona naprawdę odzwierciedlała wszelakie cnoty jakie tylko mogły chodzić mi po głowie, względem wyglądu zewnętrznego.
Jaka ona była? Cóż, miała na oko 22 lata i łączyła w sobie elementy naturalności połączone z dziewczęcością i kobiecością jednocześnie. Biła od niej aura klasy, a jak się uśmiechnęła to normalnie jakby fala uderzeniowa rzuciła samolotem.

Nie wiem czy wiecie, ale w samolotach jest taki wymóg, że przed lotem stewardessy pokazują jak zapinać pasy bezpieczeństwa, gdzie są wyjścia awaryjne itp. Miałem to szczęście, że ta dziewczyna stała bezpośrednio przede mną. Co najlepsze! Przed prezentacją mrugnęła prawym okiem do drugiej stewardessy, normalnie jak zobaczyłem ten gest, to mało się nie rozpłynąłem. Oczywiście obejrzałem cały pokaz, z którego rzecz jasna nic nie zapamiętałem, oprócz samej prezenterki .
Przejdźmy jednak do wyglądu zewnętrznego.
Otóż dziewczyna miała dość krótkie, kruczo czarne włosy spięte z tyłu plastikową "klamrą" [nie znam dokładnej nazwy ]. Normalnie fryzura idealnie wpasowana w mój gust. W zestawie z jej urodą wyglądało to oszałamiająco. Jej twarz była bardzo ładna, miała ciemne oczy, które normalnie oszałamiały. W swoim mundurku wyglądała idealnie, normalnie jakby był na nią szyty. Ale dobra... Lot minął i musieliśmy się pożegnać .

Po dwóch tygodniach wchodzę do samolotu w Irlandii, patrzę jedna stewardessa inna, w ogóle cała załoga innych ludzi. Wchodzę dalej, a tu tuż koło mnie z prawej strony stoi znowu ona . Z wrażeń współpasażerów wiem, że ponoć nagle stałem się czerowny na twarzy . Gorąco mi się zrobiło, to fakt, ale żeby aż tak? Lot był bardzo przyjemny;].

Choćby dla tego jednego faktu warto było lecieć do Irlandii .

*Powyższa opowiastka, została napisana pod wpływem jakże klimatycznej i pięknej piosenki Perfectu "Zło" .

PS. Że ja nie wiedziałem, że w samolocie można robić zdjęcia... Tak to miałbym namacalną pamiątkę .

Pasażerom linii Central Wings życzę udanych lotów!

Czy coś jest ze mną nie tak?

Aha....nie wiem o czym dokładnie mówi ta piosenka bo nie znam angielskiego...
Wiem tylko ,że jest pożegnaniem i podziękowaniem za przyjaźń....

Eredivisie

Pożegnanie dla Hiddinka i jego współpracowników

Wczoraj wieczorem, po spotkaniu PSV Eindhoven - Feyenoord Rotterdam 1:1, kibice zebrani na Philips Stadium pożegnali trenera Guusa Hiddinka, jego asystenta Freda Ruttena i René Eijkelkampa. Zanim wspomniana trójka odebrała honory, wcześniej były pokazy sztucznych ogni oraz występy muzyczne.

Każdy z 34000 kibiców, przy wejściu na stadion otrzymał świecące pałeczki, które zostały przełamane i zaświeciły równocześnie podczas wielkiej pomeczowej uroczystości. Piłkarze zeszli na chwilę do szatni, przebrali się i wrócili z powrotem na murawę by podziękować sztabowi technicznemu za wspólną pracę. Pokazany został także film zawierający najważniejsze momenty z kariery Guusa Hiddinka. Prezes Rob Westerhof wygłosił przemowę, w której podziękował oficjalnie odchodzącemu sztabowi technicznemu, a zaraz po nim piekną piosenkę zaśpiewał Ernst Daniël Schmidt, który jest jednym z ulubionych artystów Guusa Hiddinka.

- Nie wiem co oznacza moje "do widzenia". Zamierzam złożyć tutaj wizytę wkrótce lub nieco później. Bardzo Wam dziękuję. - powiedział wyraźnie wzruszony Guus Hiddink.

Następnie zagrano dwie piosenki: 'Amigos para siempre' i 'You never walk alone', podczas których trzech wcześniej wspomnianych panów odbierało gratulacje. Pod ich wodzą PSV zagra jeszcze trzy razy. Mecz ligowy z NAC Breda, finał Pucharu Holandii z Ajaksem (7 maja) na De Kuip i mecz memoriałowy w Halle.

Dembele wzbudza szerokie zainteresowanie

Celtic Glasgow przygląda się, bardzo obiecującemu napastnikowi Willem II Tilburg, Moussa Dembele, który dzięki bardzo dobrej grze w tym sezonie, zwrócił na siebie uwagę wielu europejskich klubów.

18-letni Belg chciałby nadal grać w Holandii i stwierdził, że najchętniej skorzystałby z oferty AZ Alkmaar, ale broni nie składają Schalke, Feyenoord, Auxerre, Anderlecht, a teraz także Celtic.

Willem II Tilburg kupiło Dembele w zeszłe lato za 250,000 euro (tj. 170,000 funtów) z Germinal Beerschot Antwerp. Cena za piłkarza będzie jednak znacznie wyższa. Obowiązuje go jeszcze roczny kontrakt z drużyną Królewskich.

Betty Blue

Witaj Elu!
Melduje się posłusznie by podzielić sie z Wami kilkoma refleksjami na temat Waszej muzyki. Mam dziś taki leniwy wieczór przy herbatce z rumem. Za oknem -15 C że nawet moja kochana sunia Kora nie dała się wyciagnąc na spacer. Nadrabiam więc zaległosci i jeszcze raz z przyjemnością slucham sobie Niebieskiej Betty. Znam te piosenki już całkiem dobrze więc śpiewam razem z Wami.
Pierwsze i najsilniejsze wrażenie jakie odbieram słuchając Betty Blue, to Twoj glos Elu. Jest w nim nie tylko przyjemna i miła dla ucha barwa, potrafisz też ciekawie budować nastroje w zależnosci od tempa piosenki cieniując dynamike od szeptu po mocne i twardsze akcenty.
Bardzo ładnie i czyściutko po angielsku zaśpiewałaś "The mermaid".
Nie umiem wskazać piosenki faworytki, bo wszystkie lubie i dla mnie brzmią podobnie, może właśnie dlatego uwage zwraca "Pozegnanie" bo nagle cos zaszeleściło w rytmie bossanovy i kołysze sie z Wami nucąc w refrenach a ... a ... a ... i geba mi sie uśmiecha przy solówkach gitary. O! a skoro mowa o gitarze, to widze, że Pawcio nie tylko sprawnie akompaniuje, ale i ciekawie "ubiera" piosenki melodyjnymi wstawkami.

Mówi się, ze ludzie mają gusty i gusciki a ja to mam chyba wypaczony gust bo mimo wszystko preferuje akustyczne brzmienia i gitary nagrywane przez mikrofon. Jeśli miałbym coś w Waszym zespole zmienic, to pozabierałbym Wam kable od gitar i cześć! (ale tylko w studio w czasie nagrywania ma się rozumieć). Reszty bym nie ruszał, ale jak mówie, ja to mam wypaczony gust i nie trzeba mnie brać poważnie.

Jako były basista nie mogłem nie zauważyć sprawnego bassmana i jego ciekawych zagrywek (np. funk'owy "Zwierciadło morza").
Piszesz ciekawe i bardzo życiowe teksty. Szczególnie podoba mi się "Ballada o Józku i szlafkumplu. Nie tylko tekst ale sposób jak go interpretujesz. W podkładzie super gitara, taka troche flamenco, ale przez ten kabel nie brzmi tak jak prawdziwy nylon rozciągnięty nad drewnianym pudłem rezonansowym. Brakuje mi żywej wibracji struny...
Wiem na pewno, że bede wracał do Waszych nagrań i juz dzis się ciesze na spotkanie w Gdańsku w najbliższe lato. Przeczytałem, że też bierzecie udział w Akademickiej Giełdzie Piosenki Żeglarskiej w Górkach Zachodnich? Tez tam bede o czym z radoscią zawiadamiam...! Pozdrawiam Cie Ela gorąco i takie same pozdrowienia przesyłam Twoim przystojnym gitarzystom z zespołu.
Krzysztof
www.krzysztofmalinowski.com
http://ca.youtube.com/user/malinok2

Port Pieśni Pracy 2007 (zima) i 15 lat Pereł i Łotrów

Kolejnym gwoździem programu był wspólny występ zespołów Atlantyda i Mechanicy Shanty. Kto zna historię Mechaników i genezę Atlantydy, ten rozumie, że zgromadzenie na scenie dziewięciu członków obu formacji jest najlepszym dowodem na to, że czas leczy rany, a muzyka zasypuje podziały...

Zanim na scenę wyszli Sławomir Klupś i Henryk Czekała "Szkot" oraz Piotr Bułas, Remigiusz Kaliszkowski, "Misiek" Karczewski, Lech Klupś "santiana", Radek Kruszyna, Jacek Ledworowski "Fiskalny" oraz Piotr Ruszkowski "Picek" (basista Atlantydy Misza Hairulin stał skromnie poza sceną), oba zespoły wykonały po kolei swoje minirecitale, przy czym Atlantyda zakończyła swój występ utworem Marco Polo, a Mechanicy Dzikim Wędrowcem.

Brzmienie obu zespołów było wspaniałe i jak sądzę nie tylko z powodu doskonałej akustyki auli tyskiej Szkoły Muzycznej - zespoły pokazywały na co je stać. Szkoda tylko, że z konieczności oba występy były dość krótkie. Atlantyda -- którą słyszałem po raz pierwszy -- przekonała mnie, że warto sięgnąć po jej płyty. A Mechanicy grający bez Andrzeja Bernata "Bebika" brzmieli inaczej, a mimo to niezwykle ciekawie. Uwagę zwracała tym razem bardzo interesująca i wyrafinowana gra Fiskalnego na gitarze basowej, w szczególności w dość rzadko wykonywanym utworze "Niziny Virginii Lowlands".

Kiedy zaś Dziewięciu Wspaniałych stanęło razem ramię w ramię w jak to określił Szkot "szrankach czyli w skrzynce" usłyszeliśmy utwory od lat*) nie wykonywane ze sceny. Był więc i Żegluj, Pacyfik, Stare Swansea Raz Jeszcze, Hiszpanka z Callao oraz Green Horn. Pożegnanie Liverpoolu obowiązkowo -- że na zakończenie dnia - ale potem jeszcze Sławek Klupś pożyczył gitarę od brata i wykonano przepiękny Pożegnalny Ton (z płyty Zapach Lądu).

To było przepiękne i wzruszające wydarzenie. Chwała obu zespołom, że chciały się wspólnie zaprezentować, a chwała i Wojtkowi Harmansie "Muzykowi", że do takiego spotkania doprowadził. Ranga Portu Pieśni Pracy wzrosła o kolejne punkty.

Brawo i dziękujemy!

Czy ktoś ma zdjęcia?
----
*) Z wyjątkiem przełomowego wspólnego śpiewania piosenki Żegluj przez Sławka Klupsia i Szkota w czasie letniej edycji PPP 2006 na koncercie zamkniętym.

Najpiękniejsze piosenki o miłości

o pożegnaniu, ale pięknej miłości "I will always love you" Whitney Houston

Tłumaczenia nie zamieszczam, uważam, że to zbyteczne przy tak pięknej piosence

Najpiękniejsze piosenki o miłości

Cytat:o pożegnaniu, ale pięknej miłości "I will always love you" Whitney Houston



to była romantyczna piosenka... do czasu

Userzy, modzi i admin. Jacy są według was?

Platon, faktycznie bywam nerwusem, ale w tej kwestii jestem spokojny. Niczym sie nie przejmuje, troche stoje z boku i sie przygladam, czasem cos wtrace swojego, czasem przemilcze. Nie bajeruje, przeszlo mi juz to z wiekiem jak napisalem wczesniej. Niekoniecznie pisalem o swojej krzywdzie ale o przemysleniach, moze lekko na przekore tym slodyczom jakie sobie tam wypisujecie. Nauczylem sie juz pary rzeczy w zyciu, jedna z nich jest dystans do pewnych spraw. Kiedys ktos przypadkowy oferowal mi biznes zycia, razem z kolezanka po zwiedzaniu Londynu i wyjsciu akurat z Madame Tussauds przeszlismy na druga strone ulicy Marylbone i usiedlismy w the Globe by w koncy zmoczyc gardlo po calym dniu biegania. Musielismy dosiasc do pewnej pary bardzo gustownie ubranych ludzi zajetych wciaz telefonami. Szybko nazwiazala sie rozmowa, ona rumunskiego pochodzenia brytyjka, on brytyjczyk z krwi i kosci. pracowali jak mowili wlasciwie sami - robili interesy w nieruchomosciach, Ona miala strasznie gadane, moja towarzyszka od razu zaprzyjaznla sie z nia i sluchala jej ali baba Allaha, ja nie za bardzi umialem znalezc jezyk z tamtym gosciem, za to jego partnerka zagadala mnie na 3h prawie, zdomiowala rozmowe, nikt inny nie mogl powiedziec co mysli, a raczej mogl, lecz byl zaraz zaatakowany niby to inteligentnym pytaniem rodem z podrecznika dla akwizytorow. Mialem dla nich w Polsce szukac dobrych ofert sprzedazy ziemi, nagadala sie o tym strasznie wypijajac do tego z 5 dobrych Jack Daniel's ... na konec probowala mnie zmobilizowac do reakcji na jej swietna oferte czepiajac sie takich bzdur jak moje meskie pozycie intymne, sugerujac cos miedzy moja dobra kolezanka a mna. na koniec wstalismy i pozegnalismy sie. poczatkowo sie zgodzilem, ale juz za chwile nie pamietalem o czym ona mowila. Nawet nie zapisala mojego nr tel jesli jej tak zalezalo dac mi zarobic. To byla zalosna farsa... wyszedlem z tego calo bo sobie jej spokojnie sluchalem, i zachowalem dystans, ona az sie spocila swoim gadaniem. Moja towarzyszka byla zauroczona jej charyzma. mam nadzieje ze juz jej przeszlo. Ja kladlem sie spac z poczuciem conajmniej obrzydzenia do mozliwosci znow spotkania tej kobiety od nieruchomosci. To samo robie tutaj. Dystans. obserwuje, rzuce krotki temat i czekam,wy reagujecie i sami dajecie mi sie poznac. Mysle ze powoli, ale niezle nam wychodzi. Lubie takich ludzi , ktorzy nie bajeruja...Platon...:) hehe. Mysle, ze jest tu milo. Forum kroczy szara linia pomiedzy bialym a czarnym i dlatego znajduje sie w najlepszym miejscu.
Jesli mozna, cytat, z piosenki Tomasza Szweda:
"... Zachowaj odstep bo nie zdazysz wyhamowac,
Zachowaj odstep jesli chcesz miec caly przod
zachowaj odstep by Cie nie sciagali z drogi
zachowaj odstep zebys dalej jechac mogl..."

Co to za piosenka

nie wiem jaki jest tutul tej pierwszej piosenki ale druga w ogole nie pasuje do tego pozegnania Szkoda chlopakow szczegolnie ze jeden z nich byl w moim wieku,to naprawde daje do myslenia........

[tytuł] PIOSENKA O POŻEGNANIU

Witam
Jakie znacie piosenki o pożeganiu wykluczając
Stare Dobre Małżeństwo
Patrycję Markowską
Dżem
Varius Manx

bo te już znam
i tylko nie disco polo xDD

Prosze Wass ;(
Najlepiej jak jakaś strasznie smutna... i po polsku

Bleach Musical

o... jaki temacik :3

wspomniałam już kiedyś o tych wytworach - przy okazji omawiania musicali - w innym temacie, ulokowanym w muzyce ^^'

Cytat:

mamy jeszcze Japończyków, którzy robią musicale do jakiej serii tylko nie podpadnie - niekoniecznie dbając o ich jakość. O musicalach typu Sailor Moon czy Lady Oscar chyba każdy słyszał ^^' Ja się tym nie interesuję, bo prezentuję uparte stanowisko pod tytułem - 'bo tak!'
ale... stroje XD - przykład z odkrytego przeze mnie, niedawno Bleacha (...) na pierwszy rzut oka wiadomo kto jest kto XD



z ciekawszych linków:

1. http://de.youtube.com/watch?v=8XlfxNW5ATg
jedna z bardzo nielicznych piosenek, które mi się na tym musicalu podobają. wokalnie, wprawdzie leży - ale za to jaki piękny mamy przegląd przez bohaterów z SS ;] a 'cosplay' naprawdę robi wrażenie - jest co oglądać
szczególnie, jak dla mnie, wymiatają: Gin - który ma niesamowity akcent i barwę głosu (inna sprawa, że nie ma swojego charakterystycznego, mangowego uśmieszku - szkoda T_T) z Kirą (zgrali się) oraz Hisagi (jak wchodzi - coś niesamowitego). Przy tych panach słychać, że mają smykałkę do musicali.
jest to bodaj któraś kolejna wersji tej piosenki - inne nie zawierały aż tylu bohaterów

2.
pierwsza wersja piosenki:
http://de.youtube.com/watch?v=-K_ny3SOtds - piękna piosenka o miłości, z moim ulubionym hetero-paringiem w roli głównej (Matsumoto+Ichimaru <-- czyż on nie cudownie macha tą ręką na 'pożegnanie' *__*?) do tego oboje mają głosy niczego sobie ^^, dzieciarnia mi z kolei wadzi :/

druga wersja piosenki:
ta jest jeszcze miodniejsza od pierwszej <3 (tym razem jest to mój ulubiony homo-paring: Aizen + Gin <- zgadnijcie, który z nich robi za seme XD)-> http://de.youtube.com/watch?v=1Wjc1JAUwyk

3. a to... to miałam kiedyś w bannerku :3 ->> http://pl.youtube.com/wat...feature=related << 'Aizen-taichou... dlaczego?' 'bo fałszowałaś...' - i wszystko jasne <3 XD

Musical jest dobry jako ciekawostka (zobaczyć, pośmiać się, powzdychać do postaci zapomnieć), ale dzieło to to zdecydowanie nie jest. Zastanawiam się tylko dla którego pojęcia, ten twór, stanowi większą obrazę - dla 'musicali', czy dla 'bleacha'...

{Ateteen] The Beatles (1969) Abbey Road [mfsl]{dr. ebbetts remaster} - MFSL-1-023

Cytat:
Blad. W momencie wydania "Let It Be" (czy raczej podejmowania decyzji o
wydaniu) nie
mozna mowic o Beatlesach jako o pelnoprawnym zespole juz. Niestety.



Tak podchodzac do sprawy moznaby powiedziec, ze i Abbey Road'u nie nagrywal
"pelnoprawny" zespol. Chlopcy nagrywali swoje partie osobno unikajac sie jak
ognia, byli skloceni juz na maksa. Takim sposobem rozumowania dojdziemy
zaraz, ze ostatnia ich plyta to "Help!" :-) Tym bardziej, ze strona B "Abbey
Road" to w zasadzie praca tylko McCartneya, genialny - to fakt - medley
kilku piosenek. Z tego co wiem i pamietam, ostatnia wspolnie nagrana
piosenka byl "I want you/she's so heavy". Z tej perspektywy stosujac Twoj
punkt widzenia, moznaby powiedziec, ze Abbey Road to polowa ostatniej plyty
:-)

Cytat:I "Let It Be" od
zawsze jest traktowane przez fanow grupy jako swoista "doklejka na
pozegnanie"
(okreslenie jednego z radiowcow, kto sluchal ten wie ;-)



Wiesz, zawsze mozna znalezc dowolna grupe fanow czegokolwiek ktorzy traktuja
po swojemu obiekt swojego "fanizmu" ;-) wiec akurat zdanie fanow nie bardzo
ma cokolwiek do rzeczy. O ile wiem grupa ludzi wierzacych, ze Paul nie zyje
a Elvis wrecz odwrotnie, jest dosyc duza :-)

Sesje "Get Back" mialy

Cytat:miejsce na poczatku 1969 r., nic z nich nie wyszlo poza masa bootlegow i
"Let It
Be" w Spectorowskiej mocno wersji (a co do "Let it Be Naked" to zbiera ona
ledwie
nikly zarys ogromu sesji Get Back), pozniej bylo "Abbey Road", ktore
zostalo wydane.
I to jest ostatnia oficjalna plyta wydana za zycia Beatlesow, jaka sie
pokazala w
ich dyskografi.



No wlasnie, ze nie bardzo. Oficjalne dyskografie uwzgeldniaja Let it be jako
ostatnia plyte. Klopot faktycznie polega na na datach nagrania materialu na
obie plyty.
Moim zdaniem umiejscawianie  plyt wg dat nagrania nie jest dobrym pomyslem,
gdyz czesto sie zdarza, ze na plyte trafiaja utwory nagrywane, pisane itd. w
bardzo roznych okresach tworczosci. Wiele zespolow po udanym debiucie na
kolejnej plycie zamieszcza kawalki nagrane wczesniej od debiutanckiej plyty
itd. Ale chyba trudno wtedy mowic, ze druga plyta jest pierwsza, bo sa tam
wczesniejsze utwory?
 W takich przypadkach chronologia nie bylaby w ogole mozliwa. Natomiast daty
wydan poszczegolnych albumow nie budza watpliwosci jak sadze....

Cytat:Szanuje, ze ktos moze miec inne zdanie (bo podejscie ze 'ja wiem
najlepiej' nigdy
nie bylo w moim guscie), ale zaznaczam ze naprawde gro fanow Wielkiej
Czworki moj
poglad podziela. A siedze juz troche w tej branzy.



Tak jak wyzej....  fani nie sa specjalnie godnym zaufania zrodlem
informacji....

Mrqs

SDM flood 6 Cudne manowce 2CD koncert i antologia

-------------------------------------------------------------------
              Stare Dobre Malzenstwo - Cudne manowce CD 1 koncert
-------------------------------------------------------------------

Artist...............: Stare Dobre Malzenstwo
Album................: Cudne manowce CD 1 koncert
Source...............: NMR
Year.................: 1999
Ripper...............: NMR
Codec................: Xing
Version..............: MPEG 1 Layer III
Quality..............: CBR 128, (avg. bitrate: 128kbps)
Channels.............: Joint Stereo / 44100 hz
ID3-Tag v1...........: 1.1
ID3-Tag v2...........: 2.3
APE-Tag..............: -
Information..........:

Ripped by............: NMR
Posted by............: Nocny on 2004-11-04
News Server..........: news.aster.pl
News Group(s)........: alt.binaries.pl.mp3

Included.............: NFO, MD5

-------------------------------------------------------------------
                       Tracklisting
-------------------------------------------------------------------

01. (02:56) Stare Dobre Malzenstwo - Piesn na wejscie-1
02. (03:58) Stare Dobre Malzenstwo - Jak
03. (03:51) Stare Dobre Malzenstwo - Jest juz za pozno, nie jest za
04. (02:51) Stare Dobre Malzenstwo - Obudz sie
05. (02:29) Stare Dobre Malzenstwo - Makatka z aniolem
06. (04:19) Stare Dobre Malzenstwo - Kim wlasciwie byla ta piekna
07. (05:22) Stare Dobre Malzenstwo - Opadly mgly, wstaje nowy dzien
08. (02:47) Stare Dobre Malzenstwo - Piosenka dla robotnika rannej
09. (03:30) Stare Dobre Malzenstwo - Metamorfoza
10. (02:40) Stare Dobre Malzenstwo - Pozegnanie
11. (04:25) Stare Dobre Malzenstwo - Blues dla Malej
12. (04:30) Stare Dobre Malzenstwo - Adam Ziemianin-poeta z Galicji
13. (04:54) Stare Dobre Malzenstwo - Bieszczadzkie anioly
14. (05:04) Stare Dobre Malzenstwo - Piosenka dla Wojtka Bellona
15. (03:57) Stare Dobre Malzenstwo - Czarny blues o czwartej nad rane
16. (05:12) Stare Dobre Malzenstwo - Nie brooklinski most
17. (02:33) Stare Dobre Malzenstwo - Sanctus
18. (03:13) Stare Dobre Malzenstwo - Nie rozdziobia nas kruki
19. (04:48) Stare Dobre Malzenstwo - U studni

Playing Time.........: 73:27
Total Size...........: 67,27 MB

===
-------------------------------------------------------------------
              Stare Dobre Malzenstwo - Cudne manowce CD 2 antologia
-------------------------------------------------------------------

Artist...............: Stare Dobre Malzenstwo
Album................: Cudne manowce CD 2 antologia
Source...............: NMR
Year.................: 1999
Ripper...............: NMR
Codec................: Xing
Version..............: MPEG 1 Layer III
Quality..............: CBR 128, (avg. bitrate: 128kbps)
Channels.............: Joint Stereo / 44100 hz
ID3-Tag v1...........: 1.1
ID3-Tag v2...........: 2.3
APE-Tag..............: -
Information..........:

Ripped by............: NMR
Posted by............: Nocny on 2004-11-04
News Server..........: news.aster.pl
News Group(s)........: alt.binaries.pl.mp3

Included.............: NFO, MD5

-------------------------------------------------------------------
                       Tracklisting
-------------------------------------------------------------------

01. (01:48) Stare Dobre Malzenstwo - Wojciech Bellon o zespole SDM
02. (04:47) Stare Dobre Malzenstwo - Wedrowka zycia jest czlowiek
03. (03:21) Stare Dobre Malzenstwo - Jak
04. (02:32) Stare Dobre Malzenstwo - Nasz slony rachunek
05. (02:26) Stare Dobre Malzenstwo - Noc albo oczekiwanie na sniada
06. (02:44) Stare Dobre Malzenstwo - Piesn na wyjscie
07. (03:51) Stare Dobre Malzenstwo - W zakatku cmentarza
08. (01:29) Stare Dobre Malzenstwo - Boze, pelen w niebie chwaly
09. (01:59) Stare Dobre Malzenstwo - Modlitwa o smiech
10. (01:46) Stare Dobre Malzenstwo - Czekanie na wiosne
11. (01:59) Stare Dobre Malzenstwo - Czlowiek czlowiekowi
12. (02:07) Stare Dobre Malzenstwo - Blogo bardzo slawil bede ten dzien
13. (04:28) Stare Dobre Malzenstwo - Gloria
14. (04:36) Stare Dobre Malzenstwo - Zmierzch
15. (03:34) Stare Dobre Malzenstwo - Czas plynie i zabija rany
16. (02:45) Stare Dobre Malzenstwo - Zbieg okolicznosci lagodzacych
17. (03:47) Stare Dobre Malzenstwo - Czarny blues o czwartej nad ra
18. (03:22) Stare Dobre Malzenstwo - Walc nad Missisipi
19. (05:37) Stare Dobre Malzenstwo - Majka
20. (04:36) Stare Dobre Malzenstwo - Slaski blues
21. (06:11) Stare Dobre Malzenstwo - Z nim bedziesz szczesliwsza

Playing Time.........: 69:47
Total Size...........: 63,92 MB

BEUTIFUL , I'm ALLLLLLLLLLLL 4 IT

AHHHHHHHHHHHHH

zaczelo sie tak .......

jest godzina 20 po 4 obchodze fontanne , patrz siedzi dwoch kolesi z gitara
, w tym jeden dziwnie znajomy , nagle wstaje i stesknionym glosem wola
GRAHHHHHHHHHHHHHHHHHAM , ja szczesliwy widzac drugiego 'pioniera' #oasispl
wolam THRILLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL . Tak oto zjazd zaczal sie dla mnie . Ja i
kuba stroilismy gitary , i oczywiscie po przeniesieniu sie na lawke z
zapalem dyskutowalismy o muzyce . Juz niedlugo zobaczylismy wesala gromade z
gitarami . To nie mogl byc nikt inny jak ALT.PL.OASIS ... powitania ,
powitania w koncu siadamy . Sowiet do mnie mowi , no moze warto by cos
zrobic ? Juz wiem co sie swieci , ale upewniam sie 'mam wyciagnac gitare ?
' - nie , masz moja . I tak oto zaczal sie koncert , czyli cale What's the
story morning glory na zywo w wykonaniu apo . Hello bylo zaproponowane przez
sowieta , bo probowal to grac i ponoc mu nie szlo . Po hello nastapil dialog
:
graham : following the set ?
sowiet : ze co ?
graham : should i follow the set ?
sowiet (do wszystkich) : o co chodzi ?
gdy wybrzmialy pierwsze dzwieki wstepu do roll with it wreszcie zrozumial i
tak juz kontynuowalismy granie morning glory .
z ciekawostek pamietam jak wpadla klara i podeszla do chyny od tylu
zakladajac jej rece na oczy , a ja glosno zawolalem : czesc Ina , psujac jej
numer (sorry , nie moglem sie powstrzymac) , hmmmmm pamietam , ze chwilami
mylily mi sie akordy do she's electric , ale na szczescie scoobany wiedzial
jak to grac , pamietam tez ze sytuacja odwrocila sie w champange supernova .
AH - nigdy nie zapomne don't look back in anger ktore grala kazda gitara ,
fajnie tez mi sie gralo solowke , ale watpie by poza sowietem ktos ja
slyszal :)
    Nastepnie pojawil sie ten mily lowca talentow , ktory 'zgarnial' mnie
juz dwa razy - w sumie sorry , bo prze ze mnie sie napatoczyl :) Gdy sie
znim pozegnalismy , odegralismy shakermakera i udalismy do malgosi . Akutyka
byla 'nieziemska' - brzmialo tam wszystko jak wczesne bootlegi audience -
ale atmosfera byla swietna - pamietam jak dziekowalem dzerremu za
przyswiecenie mojej postepujacej fascynacji tworczoscia davida bowiego -
pamietam jak spiewalem space oddity i stardusta nasladujac glos davida co
wprowadzilo sporo smiechu (no co !!! on tez tak robi !!!!!!!!!!!!!!! ;-) ) .
Potem jako ze to nie alt.pl.bowie , gralismy juz oasis - z przerwa na heroes
:) Z koncertu w tej zaciemnionej , kamiennej norce pamietam tez jak wszyscy
sie dziwili akustycznym helter skelter - bylo fajne , zwlaszcza jak razem z
bacikiem robilismy po refrenie UUUUUUUUUUUUUUUUUUUU . Dzeryy szybko sie
przylaczyl . Nigdy tego nie zapomne . Nastepnie rozchodzilismy sie po calym
lokalu , i siedlismy w trojke ja , Dzerry i Sowiet . To byla dla mnie
najwieksza przygoda . Spotkalo sie 3 songwriterow , choc o tych samych
inspiracjach , to o diametralnie roznych pomyslach . Piosenki ktore gral
sowiet zrobily na mnie duze wrazenie - mialy dosc lekki zwrotki i
niesamowicie wkrecajace przejscia , piosenki dzerrego maja tak fajnie luzne
melodie , ze az mnie to wprowadza w kompleksy :) o moich piosenkach nie bede
sie wypowiadac , ale mysle ze fajnie sie wkomponowaly w ten zestaw , bo byly
na pewno troche inne . Ally pamietam o tobie  , ze sie do nas dosiadlas !!!
:) pamietam jak spiewalem moja piosenke z tekstem (dla tych co sluchali) -
that's the way to hide inside - Ina dziwnie sie na mnie patrzyla , bo gdzies
od roku jest z nia dobrze zaznajomiona :) Potem , gdy juz musielismy isc ,
pamietam oczywiscie problemy z piwem (ktore mnie troszke smieszyly , ale
....) no i jak przedzieralem sie z ally przez miasto .  Nastepny dzien , byl
mniej ciekawy , i smutniejszy , ale tez baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo fajny .
Pamietam tego malego cygana , oczywiscie granie na gitarach - ale
przynajmniej u mnie juz nie ten glos (choc nie tak tragicznie jak teraz ,
chcialem sobie pospiewac Live Forever i wyszlo mi mniej wiecej tak ochydnie
jak liamowi w ultrechcie albo drugim wembleyu) . Pamietam , reagge i tak
dalej , pozegnanie z thrillem i kuba , odprowadzenie bacika i sytka do media
marktu - wizya sowieta u mnie (nigdy nie zapomne jak wczuwales sie w alana
przy acqesce !!!) no i oczywiscie , marsz z sowietem na dworzec polaczony z
interesujaca dyskusja oraz powrot na rynek gdzie juz pozegnalem sie z chyna
. Ally dzis odprowadzilem na paciag i tak skonczyl sie dla mnie zjazd :)
bylo swietnie - tyle szczesci , tak skondensowanego w dwa dni nikt mi nigdy
nie dal - dzis nie zastanawiajac sie uzylem stwierdzenia - moi przyjaciele z
alt.pl.oasis - drgnelo mna , bo przeciez prawdziwych przyjaciol poznaje sie
w biedzie , ale co tam , jestescie tak wspanialymi ludzmi , ze na nastepny
zjazd moge jechac nawet na alaske , tylko powiedzcie odpowiedznio wczesniej
zebym zdazyl uzbierac kase - szczegulne pozdrowienia dla : ally , dzerrego ,
bacika , sowieta , sytko'ego :) i szymona . O inneych tez pamietam choc moze
spedzilem z nimi mniej czasu . Uwielbiam Was - nie ma w tym przesady . See
you next show

majowka w zalesiu (czyli graham z problemami)

hej

oto moja opowiesc ze zjazdu. od poczatku - wstalem 1 maja juz o 3 rano zeby
dojechac na dworzec przed 5. poczekalem troche na sytka i udalo nam sie
wsiasc do pociagu. po drodze minelismy sie z premierem millerem ktory jechal
w swa ostatnia zagraniczna podroz w kadencji...
z podrozy warto jeszcze wspomniec, ze w lodzi dosiadla sie do nas ally, do
ktorej przemek profilaktycznie zadzwonil zeby ustalic pociagi ;-)
porozmawialismy m.in. o alter(anty)globalistach i tak w milej atmosferze
dojechalismy do warszawy.
odebral nas mef i dosc szybko przerzucilismy sie do innego pociagu juz do
zalesia. byli juz z nam i wteedy amina i jacek dziedzic.

na miejscu wpadlismy do sklepu i wyruszylismy w droge na laczke. tam
rozlozylismy sie i zaczelismy grac piosenki... i nie tak dlugo potem mila  
atmosfera praktycznie sie dla mnie skonczyla, bo odkrylem ze ktos mi musial
gwizdnac portfel - najprawdopodobniej w okolicach stacji i sklepu. nie
potrafilem juz odtworzyc dobrego nastroju i postanowilem wracac do domu.

w portfelu mialem prawko, legitymacje, karte bankomatowa, karte z dostepem do
konta przez internet no i najwazniejsze - dowod rejestracyjny i
ubezpieczenie... na szczescie to Sytko kupowal nam bilety i trzymal je u
siebie w portfelu. dzieki temu moglem chociaz wrocic do domu. szczescie tym
bardziej ze mialem zamiar zaplacic sytkowi za ten bilet i wziasc go od niego.
to bylo jedyne szczescie w nieszczesciu...

pozegnalem sie ze wszystkimi i wyruszylem na stacje. w pociagu na trasie z
zalesia do warszawy jechalem z takim gosciem ktory obrazal wszystko i
wszystkich wiec bylo raczej nieprzejemnie. na szczescie poznalem calkiem
fajna dziewczyne z ktora moglem sobie troche pogadac, wiec finalnie nie bylo
az tak zle...

w warszawie okazalo sie ze nie ma pociagu (a niedawno jeszcze byl)
bezposredniego do wroclawia o 20.40 tylko o 21.40. mialem troche ponad 1,5
godziny czasu wiec siadlem sobie w parczku niedaleko przejscia podziemnego,
wystawilem pokrowiec i zaczalem grac. nie bylo za wielu ludzi ale zarobilem
22 zlote !!! niezla stawka, przyznacie !!! przez te 1,5 godziny spotkalem
mase fajnych ludzi. niektorzy siedzieli sobie na laweczkach i mnie sluchali
i prawie wszyscy gdy juz szli (albo nawet zanim) cos mi wrzucali. spotkalem
tez fana oasis, ktory byl oszolomiony ze ktos gra live forever. poczestowal
mnie heinkenem, jak sie dowiedzial ze jestem z wroclawia to koniecznie chcial
sie ze mna spotkac na meczu idei slaska w play offach. ten koles byl swietny -
 pokazal oasisowe dwa palce i w ogole bylo super. szkoda tylko ze to bylo
wtedy gry juz musialem isc. z innych rzeczy - 5zl wrzucil mi Tymon z zespolu
Kury. chyba mu sie podobalo... gralem m.in. wonderwall, go let it out, live
forever. z beatlesow can't buy me love, rain, love me do, get back, long tall
sally i everybody's trying to be my baby (a jak!!!). poza tym golden brown
stranglersow, party i all shook up elvisa, i belive in a thing called love
darknessow, love and marridge sinatry (ta piosenka z bundych) a nawet "w
saskim ogrodzie" grzesiuka czy mack the knife z opery za 3 grosze...

ten zarobek poprawil mi troszke humor, ale i tak ciagle mam podly. mam
nadzieje ze sytko dobrze sie bawil w myslowicach gdzie mialem z nim jechac,
ale zrezygnowalem by nie popadac w wieksze dlugi (wisze sytkowi 50 zl za
bilet)...

w domu bylem o 5 rano, bo pociag jest tak bezposredni, ze jechal przez
czestochowe ... spoznilem sie o minute na ostatnie nocne autobusy, ale
niespodziewanie pomogl mi ojciec kolegi ktory jechal samochodem i przyuwazyl
mnie na przystanku.
co do portfela, ojciec byl wyrozumialy - matka zrobila awanture... (coz, tego
sie wlasnie mozna bylo spodziewac)

co do apo, mam pewna mysl dotyczaca nastepnego zjazdu w terminie
niewakacyjnym (by kazdy mogl byc). zrobmy zjazd nie stuprocentowych fanow
oasis, ale ZJAZD LUDZI APO !!! z tego co pamietam to bacik i sowiet mniej
lubia juz oasis a ich osob brakowalo strasznie. bardzo chcialbym takiego
zjazdu jak byl we wroclawiu - z chyna, sowietem, dzerrym, czakiem i pare osob
jeszcze moglbym wymienic. pamietam jak na zjazdach w warszawie (przed
koncertem) i przede wszystkim we wroclawiu ja, dzerry i sowiet robilismy np
trojkacik songwriterski - naprawde za tym tesknie - a o oasis za bardzo nie
ma co gadac, bo chlopaki po prostu nic nie robia ...

rozmawialem o tym z przemkiem (sytkiem) i co tu duzo mowic - jestesmy (apo)
wyjatkowa ekipa, kazdy z nas jest czlowiekim z jakas ciekawa pasja.apo jest
wspaniale i trzeba je reanimowac - trudno jest sluchac
jednego zespolu przez cale zycie i ja to rozumiem - ale nie mozna dopuscic by
sie rozpadla ta fantastyczna wiez miedzy ludzmi z tej newsgrupy. jak ktos sie
zgadza to prosze o odzew, POKAZMY ZE NAM ZALEZY!!!

zblizam sie do konca - wracajac do zjazdu w zalesiu to bardzo sie ciesze ze
poznalem jacka dziedzica - to naprawde bardzo fajny facet. pzdr. moj mail to

3majcie sie mocno
czesc!!!

(dlugie, bez tytulu, bez owijania w bawelne)


(...)

Cytat:jesli chodzi o mnie to: zdalem prawo jazdy :)))



Gratuluje =)
 (...)zgadnijcie jaka piosenke nucilem sobie podczas jazdy z

Cytat:egzaminatorem....



Gas Panic!     ?
Panic is on the way..
=))))
Zartuje.

(..)widze ze to

Cytat:powtarzajace sie przez cala put the money.. pip pip pip pip pip.. super



Tez tak uwazam. Uwielbiam ta piosenke btw =)

(...)powaznie i nie mowcie ze odchodzicie

Cytat:z grupu, bo noel to bo liam tamto.. w sumie wasza sprawa, co zrobicie, ale
bardzo latwo jest odejsc, trudniej bedzie wrocic, gdy w koncu sie zateskni
to tego pip pip pip



Ej, stary, o czym Ty gadasz.....

Cytat:

w oasis odkrylem ostatnio takze :
- pick up the bass.. cudowny moment w GLIO



Dopiero teraz? Ja Ci powiem, ze od samego poczatku zwrocilam uwage na ten
moment, bardzo mi sie w ogole podoba to przejscie (chyba ulubiony momont w
calej piosence) i wyczajam ten moment wszedzie, gdzie sie da, tzn. jakies
tam wystepy na zywo, wideo. Zawsze czekam, az Noel to _powie_.

(...)dzieki oasis kupilem sobie gitare. .wlasciwie dzie stand by me
"wersja nad

Cytat:basenem" jesli wiecie o co chodzi.. cudo



Cudo.
Zapomniec nie moge tej krotkiej, niby nijakiej, ale chodzacej mi po glowie
historii. Staralam sie to sciagnac. (Wideo). Z moim laczem udalo mi sie
tylko w czesci. Jak wiele innych piosenek. Okolo 30 tego wieczoru? Mialam
kilkanascie sekund. Widzialam najazd kamery, Liama, basen. I moment, gdy
zaczyna spiewac. I _uryw!_. Ogladalam kawalki wielu innych wideo, ale nie
moglam zapomniec o tym jednym, powracalam z uporem maniaka na ta strone po
to wlasnie. I nie udawalo mi sie sciagnac. Poprosilam przyjaciela. Na
przeslanie plyty (60 mega plikow mp3, mpg, avi, real video.. nie wiadomo co
tam jeszcze) czekalam jakis czas. W koncu. Przekopywalam sie naprawde sporo
czasu, az dogrzebalam sie do tego kawalka. Obejrzalam, jak natchniona.
Koniec opowiastki =

Cytat:

za 2 tygodnie mam z zespolem pierwsza powazniejszy wystep na przegladzie
muzycznymm,.. fajowsko



Kolejne gratulacje.
A my nadal sie konstruujemy. Wlasnie dzis spotykam sie z nowym (najpewniej)
czlonkiem bandu. I z kolega od bongosow. Wczoraj moj znajomy stwierdzil, ze
moglby grac na harmonijce ustnej. Ciekawie, ciekawie. Wciaz chodzi mi po
glowie unplugged, gdzie Noelowi przygrywa taki facet (jak on sie nazywa?) na
harmonijce. Cos niesamowitego.

Cytat:pamietajcie o oasis



Mi nie trzeba tego mowic.. =)

Cytat:najlepszym zespole konca lat 90 i poczatku XXI wieku



Owszem

Ale, ale, mi to brzmi jak jakies pozegnanie... Myle sie? Obym sie mylila...
DO ZOBACZENIA..

(dlugie, bez tytulu, bez owijania w bawelne)


Cytat:

(...)
(...)powaznie i nie mowcie ze odchodzicie
| z grupu, bo noel to bo liam tamto.. w sumie wasza sprawa, co zrobicie,
ale
| bardzo latwo jest odejsc, trudniej bedzie wrocic, gdy w koncu sie
zateskni
| to tego pip pip pip

Ej, stary, o czym Ty gadasz.....




Cytat:

| w oasis odkrylem ostatnio takze :
| - pick up the bass.. cudowny moment w GLIO

Dopiero teraz? Ja Ci powiem, ze od samego poczatku zwrocilam uwage na ten
moment, bardzo mi sie w ogole podoba to przejscie (chyba ulubiony momont w
calej piosence) i wyczajam ten moment wszedzie, gdzie sie da, tzn. jakies
tam wystepy na zywo, wideo. Zawsze czekam, az Noel to _powie_.



na zywo tez mowi? musze gdzies uslszec .. chyba sobie nagram cala kasete do
walkmana z Glio

Cytat:

(...)dzieki oasis kupilem sobie gitare. .wlasciwie dzie stand by me
"wersja nad
| basenem" jesli wiecie o co chodzi.. cudo

Cudo.
Zapomniec nie moge tej krotkiej, niby nijakiej, ale chodzacej mi po glowie
historii. Staralam sie to sciagnac. (Wideo). Z moim laczem udalo mi sie
tylko w czesci. Jak wiele innych piosenek. Okolo 30 tego wieczoru? Mialam
kilkanascie sekund. Widzialam najazd kamery, Liama, basen. I moment, gdy
zaczyna spiewac. I _uryw!_. Ogladalam kawalki wielu innych wideo, ale nie
moglam zapomniec o tym jednym, powracalam z uporem maniaka na ta strone po
to wlasnie. I nie udawalo mi sie sciagnac. Poprosilam przyjaciela. Na
przeslanie plyty (60 mega plikow mp3, mpg, avi, real video.. nie wiadomo
co
tam jeszcze) czekalam jakis czas. W koncu. Przekopywalam sie naprawde
sporo
czasu, az dogrzebalam sie do tego kawalka. Obejrzalam, jak natchniona.
Koniec opowiastki =



u mnie bylo to tak, ze gdzies w okolicach  1997, jeszcze przed kupnem BHN
(mojej pierwszej plyty oasis) calkowicie przypadkiem trafilem na polonii1 na
film o oasis... cudko
chlopaki ubrani w dziwne biale, sztruksowe garnitury, paraduja przez caly
czas w czapkach z daszkiem (bialych).. cuiekawe,...

liam mowi
"nie chodze i nie szukam awantur a w ten sposob mnie przedstawiaja
Piszą: liam awanturuje sie i szuka klopotow 24 godziny na dobe
To nie prawda zajmuje sie swoimi sprawami. zostawcie mnie w spokoju... "
i zaczyna sieStand By ME...
chyba nagrywali ja nad basenam w Chicago?

Cytat:

| za 2 tygodnie mam z zespolem pierwsza powazniejszy wystep na przegladzie
| muzycznymm,.. fajowsko

Kolejne gratulacje.
A my nadal sie konstruujemy. Wlasnie dzis spotykam sie z nowym
(najpewniej)
czlonkiem bandu. I z kolega od bongosow. Wczoraj moj znajomy stwierdzil,
ze
moglby grac na harmonijce ustnej. Ciekawie, ciekawie. Wciaz chodzi mi po
glowie unplugged, gdzie Noelowi przygrywa taki facet (jak on sie nazywa?)
na
harmonijce. Cos niesamowitego.



MTV z Royal Festival Hall?

Cytat:

| pamietajcie o oasis

Mi nie trzeba tego mowic.. =)

| najlepszym zespole konca lat 90 i poczatku XXI wieku

Owszem

Ale, ale, mi to brzmi jak jakies pozegnanie... Myle sie? Obym sie
mylila...
DO ZOBACZENIA..



nie nie pozegnanie.
chodzi mi o to ze jesli nawet z oasis nie jest najlepiej (choc mysle ze sie
poprawia), nie powinnismy przestawac wierzyc w chlopakow.
bedzie dobrze
mef