Stare Dobre Przeboje

moze cos takiego ktos posiada??
Dorota
Spis Utworów

1. Halina Frąckowiak - Papierowy księżyc
2. Anna German - Eurydyki tanczace
3. Anna German-Czlowieczy los
4. Czesław Niemen-Mamo nasza mamo
5. Halina Frąckowiak - Napisz prosze chociaz krotki list
6. Happy End - Kochanie jak się masz
7. Irena Jarocka-Kawiarenki
8. Irena Santor & Jerzy Połomski - Zakochani
9. Jerzy Połomski - Ta Ostatnia Niedziela
10.Jerzy Połomski-Apasjonata
11.Piotr Szczepanik - Zielone wzgórza nad Soliną
12.Sipińska, Urszula - Komu weselne dzieci
13.Trubadurzy - przyjedz mamo na przysiege
14.Urszula Sipinska - Troche zal szalonych lat
15.Urszula Sipińska - To był świat w zupełnie starym stylu
16.Urszula Sipińska -Cudownych rodziców mam
17.Urszula Sipińska - Zapomniałam Twoje Oczy
18.Urszula Sipińska - Piosenka Dla Mojej Matki
19.Urszula Sipińska - Nie było ciebe tyle lat
20.Skaldowie - Wiosna
21.Połomski Jerzy- Cała sala śpiewa
22.Łucja Prus i Skaldowie - W złotych płomieniach liści
23.Jerzy Połomski i Alibabki - Bo Z Dziewczynami
24.Irena Santor - Juz Nie Ma Dzikich Plaz
25.Irena Jarocka - Wymyslilam Cie
26.Halina Frąckowiak - Przeżyłam z Tobą Tyle Lat
27.Edward Hulewicz - obietnice
28.Bogusław Mec - Jej portret
29.Anna German - Vozvrachenie romansa
30.Andrzej Dąbrowski - Do zakochania jeden krok

 

tekst prawdopodobnie o miłości

(...)
Idę i szukam kogoś,
kto tu - wśród ludzi jest tak samo sam.

Szukam kogoś, kogoś na stałe,
kto tu, wśród ludzi jest tak samo sam.
Szukam kogoś na życie całe,
na wspólny śmiech i żal.
Niech by miał choć parę groszy
i w oczach ciepła dość.
I niech by nie był wśród ludzi najgorszy.
I niech by mnie kochał, kochał, jak ja jego.
Ech, czy znajdę takiego, kogoś na stałe?
(...)

jest fragmentem tekstu piosenki
"Komu weselne dzieci"

- pełna wersja na stronie :
http://free.art.pl/osiecka/pio5.html

Letnie mamuski i ich brzuszki

Moja Ola ma około 90 % garderoby w różowym kolorze i bardzo mi się podoba w tym kolorze.
Ale ja sama dla Siebie bym różowych rzeczy raczej ni kupiła

U mnie w ciągu dnia dużo leci bajek ale oglądamy albo Disney Chanel albo CBeeBees (czy jakoś tak). Teletubisie już ją mniej interesują ale był okres kiedy je kochała
ale nadal od czasu do czasu ogląda. A My razem z nią znamy te bajki, ich postacie i piosenki.

U nie córcia chora byliśmy dzisiaj u lekarza bo mija tydzień a jej nic nie mija i dostała antybiotyk. I tym oto sposobem ślub i wesele mam z głowy kiecka kupiona, wszystko inne załatwine i du.. ale dziecko jest ważniejsze chociaż pobawić bym się poszła.

Mało tego bolą mnie nogi od kolan w dół oraz ręcę i nie wiem od czego to może być.

Disco-polo na koloniach

Ależ ja mówię właśnie, że nie przeszkadza mi tekst tego utworu. 90% utworów weselnych czy disco polo ma taką tematykę. Kiedyś ludzie tańczyli przy ,,chciałbym cię mydlić mydełkiem Fa".
Takie czasy... to, że w radiu czy na dyskotece leci piosenka Boysów nie znaczy, że zaraz wszyscy pójdą w krzaki. A jak rodzice tak wychowali dzieci, że piosenka jest inspiracją do seksu to już inny problem.
W ,,metalu" też jest kilka piosenek o dziewicach i o tym, jak głupio jest nią być.

Ja myślę, że to całe zamieszanie z DP to dlatego, że ludzie wstydzą się tej muzyki. Głupio jest się w towarzystwie przyznać, że ktoś lubi DP. W dzień każdy prawi, że DP dla wieśniaków a w nocy WSZYSCY znają słowa.....

W HipHopie bardzo często śpiewają o paleniu trawki - czemu nikt o tym nie mówi? Przeciez to jest czyste nakłanianie do palenia. Dziaciak znajdzie sobie idola w takim ,,Peja" i później go naśladuje.

POZDRAWIAM.

 

podziękowanie dla rodziców

Szukam pomysłów w jaki sposób podziękować rodzicom w trakcie uroczystości weselnej.
Jestem pewna że nie chcę tradycyjnej (na każdym weselu w jakim brałam udział była) piosenki "Cudownych rodziców mam"
Myślę, że kilka słów takich od serca do mikrofonu było by na miejscu i jakiś symboliczny prezent i właśnie tu pojawia się problem
Na pewno nie kwiaty, bo są przemijające i tym bardziej, że goście zostaną poproszeni o przyniesienie przyborów szkolnych i książek dla dzieci.
Może jakieś słodycze - typu pełen kosz dla jednych i drugich rodziców??
Myślałam o naszym zdjęciu ślubnym w gustownej ramce, ale wątpię by w dzień ślubu jest to technicznie wykonalne.
Całkiem fajne jest na http://www.pszczolkoweskarby.com.pl (kurcze nie wiem jak zrobić linka) podziękowanie dla rodziców, ale co do tego, bo jakoś samo wydaje mi się za mało.
Jakie są wasze propozycje?

nie bylo podziekowania dla rodzicow

ekhm... to ja się może wypowiem... bo u nas na weselu NA PEWNO podziękowań dla rodziców nie będzie.

MMŻ stracił mamę jak miał trzy latka. jego tata po raz drugi został wdowcem wtedy, po raz drugi z dwojgiem dzieci [a więc razem miał czwórkę]. od kilkunastu lat jest w trzecim związku małżeńskim, ale jego ostatnia żona nie jest dobra dla jego dzieci. w zasadzie dla niego też nie. szczegółów Wam oszczędzę. nie będziemy składać oficjalnych podziękowań dla taty MMŻeta, bo to by dziwnie wyszło.
mnie i moją mamę ojciec zostawił gdy miałam niecałe dwa lata. faktem jest, że poza połową chromosomów i nazwiskiem [którego mam nadzieje się szybko pozbyć] nie dał mi niczego. ostatni raz widziałam go na swoich 18 urodzinach. nie dzwoni, nie pisze, jedynym kontaktem są alimenty. dostanie zaproszenie na ślub i wesele, ale dziękować mu na pewno nie zamierzam.

tak więc u nas nie będzie piosenki "Cudownych rodziców mam" ani łzawych przemówień. naszymi podziękowaniami będzie nasze ślubne zdjęcie z dedykacją i miłymi słowami. ale to osobiście, skromnie, w domu. i tylko tacie MMŻeta i tylko mojej mamie.

tak więc bez większej trudności potrafię sobie wyobrazić wesele bez podziękowań i brak na zaproszeniu słów "wraz z Rodzicami". tyle.

Prezenty ślubne i na rocznice ślubu-propozycje

jakieś puste zaproszenie, zawieszkę do alkoholu, kotylionek - takie dodatki weselne. kopia filmu z wesela. płyta z nagranymi ukochanymi piosenkami [wybrać 20 to trudno, mówię z doświadczenia]. coś jeszcze pewnie wymyślę.

no i oczywiście jak już zrobicie, to pochwalcie się co dokładnie dorzuciłyście.

aha, jeszcze jedno. takie pamiątkowe, do przeglądania przy ciepłej herbacie jak dzieci zasną.
niektórzy nie robią, niektórzy sobie nie wyobrażają bez. tu się przyznam, ściągnięte z najsłynniejszej amerykańskiej Pani Domu. ale za to jej mama była Polką.
no nic, dość wstępu.
księga przygotowań.
ja mam różne pierdoły w segregatorze. wszystko ładnie wydrukowane, potworzone tabelki gotowe do wypełnienia, wszystko co będę potrzebowała wiedzieć i mieć załatwione poukładane w koszulkach. i na pewno później zrobię z tego księgę. bardzo podobną do księgi gości. tylko że chronologicznie poukładam każdą karteczkę i notatkę. od wizytówek różnych sal, poprzez różne projekty zaproszeń, wszelkie umowy i inne aż po podsumowujące zdjęcia.
chyba miło będzie to obejrzeć...

zespół na wesele

Witam,byłam na weselu gdzie grał ten zespół,totalne dno.Muzyka ryczała goście prosili o ściszenie ale facet z zespołu powiedział że sie nie da,zrobili z wesela dyskoteke w stylu hard rocka.Oczepiny do bani nawet nie mają w repertuarze piosenki odpowiedniej do krojenia tortu wszystko na jedną nutę,goście którzy byli po 50 prosili o wolniejsze kawałki aby choc raz zatańczyć ale nic z tego,puszczali dym na sali gdzie było dużo dzieci smród totalny ale ich nie dało sie przekonać aby tego nie robili przerwy robili co 15 min i siedzieli i żłópali wóde aż kelnerka ich ochrzaniła że to jest wesele i mają grać,totalny chłam,żadnych piosenek typowych nowości ,masakra goście wychodzili z wesela o 23 bo głowę rozwalało,nie wiem jak grają inne zespoły ale ten to totalna porażka,na ich stronie internetowej jest wszystko inaczej a w żeczywistości lecą na kasę i odwalają chłam,nikomu nie polecam nawet za darmo porazka porazka

zespół na wesele

Cytat:Witam,byłam na weselu gdzie grał ten zespół,totalne dno.Muzyka ryczała goście prosili o ściszenie ale facet z zespołu powiedział że sie nie da,zrobili z wesela dyskoteke w stylu hard rocka.Oczepiny do bani nawet nie mają w repertuarze piosenki odpowiedniej do krojenia tortu wszystko na jedną nutę,goście którzy byli po 50 prosili o wolniejsze kawałki aby choc raz zatańczyć ale nic z tego,puszczali dym na sali gdzie było dużo dzieci smród totalny ale ich nie dało sie przekonać aby tego nie robili przerwy robili co 15 min i siedzieli i żłópali wóde aż kelnerka ich ochrzaniła że to jest wesele i mają grać,totalny chłam,żadnych piosenek typowych nowości ,masakra goście wychodzili z wesela o 23 bo głowę rozwalało,nie wiem jak grają inne zespoły ale ten to totalna porażka,na ich stronie internetowej jest wszystko inaczej a w żeczywistości lecą na kasę i odwalają chłam,nikomu nie polecam nawet za darmo porazka porazka



No przecież, zespół do bani bo nie ma piosenki do tortu,
Moi goście jakoś potrafili się bawić, byli zadowoleni i chwalili, że zespół potrafił od pierwszej piosenki zaciągnąć wszystkich na parkiet. Nie trafił mi się jeszcze żaden ze 125 gości, który narzekał by na repertuar. Dym na sali dzieciom również nie przeszkadzał, jeszcze w nim skakali i bawili się. A jak za głośno grali zostali poproszeni o troszeczke cichsze granie i nie było z tym najmniejszego problemu. Ja zdecydowanie polecam zespół Crush.

zespół na wesele

Witaj,akurat znam dobrze młodych chcieli piosenkę przy krojeniu tortu pt TORT WESELNY KROIĆ CZAS facet z zespołu powiedział że znają a jak przyszło co do czego to zagrali marsza,dym na sali owszem jesli jest ona duża ale gdy dzieci małe płaczą bo jak maluch ma 2 latka to poprostu sie tego boi,ale z zespołu nikt nie reagował na to,wiesz to byli goście idealni skoro się fajnie bawili,ja mam na myśli to że akurat na weselu gdzie ja byłam,grali zle,nie umieli prowadzić wesela,prośby o ściszenie muzyki szły w niebyt,nie można robić z wesela szopki,młodym było przykro bo wzięli zespół z polecenia i wyszło zle.Ja osobiście nie wyobrażam sobie aby zespół po zagraniu 3 piosenek robił przerwy non stop ,a zwrócenie uwagi przez kelnerkę że mają grać słyszeli goście którzy poprostu czuli sie zawiedzeni że dzieje sie coś takiego.Zespół n =a weselu jest dla ludzi,ma ich zabawiać,jeśli wokalista widzi że goście zaczynają śpiewać sto lat to fajnie by było aby zaczęli im przygrywać,zapomnij że coś takiego miało miejsce,może faktycznie tam gdzie ty byłeś to zachowali się profesjonalnie ale tu to akurat nie.Znam kilka zespołów którzy jak grają na weselu to goście bawią sie znakomicie jednak nie chodzi tu o reklamę żadnego z nich.Akurat ten się nie sprawdza na weselu,pomyśl jesli jesteś na sali i siedzisz obok żony i aby coś jej powiedzieć poprostu wydzierasz sie do niej bo jest taki łomot to tak ma byc???????a wiesz ile razy zostali proszeni o ściszenie może z 8 a czy to zrobili? nie bo powiedzieli że tak się gra.Nie tak sie nie gra koniec i kropka.

ważna sprawa

witam pana panie Maćku. Mam konkretne pytanie kiedy jest następny casting do tak to leciało
?? bardzo mi na tym zależy bo bardzo chciałabym się dostać do programu jestem młodą mężatką (4miesiące po ślubie) i chcemy z mężem kupić własny dom. Ja jeszcze studiuje więc nie zarabiam i chcę spróbować sił właśnie w Pana programie. Byłam w Rudniku tam gdzie Pan i LESZCZE grały koncert na wilkinie 2008 BYŁO SUPER!!! Bardzo lubię piosenki Pana zespołu . Dla mnie i mojego męża bardzo ważne jest dostanie się do tego programu. Dużo juz przeszliśmy. najpierw problemy ze ślubem, rodzice mojego męża nie chcieli się zgodzić na taką synową stwarzali same problemy a na sam koniec nie dołożyli do wesela ani złotówki, ale to nie ważne.Potem straciliśmy dziecko. Bardzo sie cieszyłam kiedy po weselu dowiedziałam sie że jestem w ciąży, ale 2 miesiące później naszego dziecka już nie było:-(
Życie bardzo nas juz doświadczylo dlatego chcemy życ lepiej i dlatego bardzo Pana proszę o wszelkiego rodzaju wiadomości kiedy jest casting i jak mam się do niego przygotować nasz dom w Rudniku, tam gdzie graliście koncert na wiklinie nie będzie stał wiecznie do sprzedania.Wiem że nie wygram wszystkich pieniędzy ale ten dom mozna kupować na raty po 2000 miesięcznie, a mój mąż nawet tyle nie zarabia :-( ja studiuję pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą i mam zamiar pracować z chorymi dziećmi a może kiedyś założę z mężem rodzinny dom dziecka lub rodzinę zastepczą . Życie przed nami ale proszę nam pomóc będziemy Panu dozgonnie wdzięczni. POZDRAWIAMY SERDECZNIE I MOCNO ŚCISKAMY MADZIA I PAWEŁ.
PODAJĘ MÓJ ADERS MAIL : lena10@amorki.pl i nr. gg 7553716

Marek Grechuta

Marek Grechuta – polski piosenkarz, poeta i kompozytor, z wykształcenia architekt. Interesował się także rzeźbą i filozofią.

Jego twórczość określa się zazwyczaj mianem łagodnej formy progresywnego rocka z silnymi wpływami jazz rocka, piosenki autorskiej lub poezji śpiewanej.

Wybrana Dyskografia:
Marek Grechuta & Anawa (1970)
Korowód (1971)
Droga za widnokres (1972)
Magia obłoków (1974)
Szalona lokomotywa (1977)
Pieśni Marka Grechuty do słów Tadeusza Nowaka (1979)
Wesele (1980)
Śpiewające obrazy (1981)
W malinowym chruśniaku (1984)
Wiosna - ach to ty (1987)
Krajobraz pełen nadziei (1989)
Ocalić od zapomnienia (1990)
Piosenki dla dzieci i rodziców (1991)
Dziesięć ważnych słów (1994)
Niezwykłe miejsca (2003)

Co o nim sądzicie? Podobają wam się jego piosenki??

Agnieszka Osiecka

Nie ma co się rozpisywać.. Po prostu piosenka samotnej kobiety....

Lody wanilią pachną,
w pustym porcie słychać rzeki szum,
Kina są jak pałace,
gołębie płyną aż do nieba bram,
Bolą mnie te niedziele,
gdy idę sama przez odświętny tłum,
Idę i szukam kogoś,
kto w barwnym tłumie jest tak samo sam.

Szukam kogoś, kogoś na stałe,
Na długą drogę w dal,
Szukam kogoś na życie całe,
Na wspólny śmiech i żal.
Niechby taki miał parę groszy
I w oczach ciepła dość,
Niechby wśród ludzi nie był najgorszy,
I niechby mnie kochał, kochał jak ja jego,
Ech, szukam kogoś, kogoś takiego,
Czy tutaj taki jest?
Szukam kogoś, kogoś własnego,
Do śmiechu i do łez!

Komu rodzić będę weselne dzieci i o kogo drżeć,
Komu dom zbuduję, pobielę ściany i rozpalę piec,
Przy kim się postarzeję i przed kim nigdy mi nie będzie wstyd,
Komu mam dać nadzieję, a zabrać noc i dzień, i świt!

/ Druga wersja zwrotki:
Komu rodzić mam weselne dzieci, gdy nadejdzie czas?
Kto jest tak samo sam na świecie? kto jest tak samo sam?
Komu mam dać nadzieję, zabrać noce i świąteczne dni
Przy kim się postarzeję i przed kim nigdy mi nie będzie wstyd

Szukam kogoś, kogoś na stałe,
Na długą drogę w dal,
Szukam kogoś na życie całe,
Na wspólny śmiech i żal.

Niechby taki miał parę groszy
I w oczach ciepła dość,
Niechby wśród ludzi nie był najgorszy,
I niechby mnie kochał, kochał jak ja jego,
Ech, czy znajdę takiego? Kogoś własnego?
Czy znajdę takiego? Kogoś na stałe?
Ehh...

M jak miłość

526
Asia bierze udział w nagraniu "Szansy na sukces". W telewizji spotyka Irenę Santor. Jest pełna obaw, jak "królowa polskiej piosenki" oceni jej występ. Madzia próbuje zapomnieć o Pawle. Rogowski odwiedza Marię Zduńską w Grabinie. Ma jej coś ważnego do zakomunikowania. Jola prosi Martę o poradę w sprawie ustalania ojcostwa.

527
Michał, pomagając Mostowiakom w gospodarstwie, poznaje Marię. Zduńska wywiera na nim ogromne wrażenie. Marię odwiedza w Grabinie Radosz. Zduńska jest zaskoczona tą wizytą. Po powrocie z wesela Paweł nie kryje wściekłości. Jest zły na Sylwię. Madzia zauważa, że zainteresowanie, które okazuje jej Boguś, działa na Pawła mobilizująco.

528
Madzia, Małgosia, Paweł i Boguś spotykają się w domu Marszałków. Wkrótce dochodzi tam do kłótni. Olga zostawia Krzysia pod opieką Kuby. Ma nadzieję, że chłopiec zaprzyjaźni się z młodym policjantem. Jolka odkrywa, że były szef i zarazem ojciec jej dziecka oczernia ją. Tymczasem Mariusz proponuje Jolce kolację. Rafał mówi Marcie, że nie wróci do pracy w sądzie.

529
Małgosia zauważa w restauracji Mochnackiego, doprowadza do jego aresztowania. Kinga, Piotrek, Paweł, Sylwia, Madzia i Asia decydują się na wspólną wyprawę rowerową wyjazd pod namioty do Grabiny. Wyniki badań Lucjana są bardzo złe. Maria prosi o pomoc Rogowskiego. Gdy Mostowiak odmawia pójścia do szpitala, lekarz zgadza się na leczenie w domu, ale pod warunkiem, że pacjent będzie przestrzegał diety. Maria odkrywa, że ktoś opiekuje się grobem Zenona Łagody. Ksiądz mówi, że pieniądze na pielęgnację mogiły zostały przesłane z USA.

Letnie mamusie superusie 2005 - odsłona 12

Dziewczyny ale ze mnie nieodpowiedzialna matka Wczoraj Kasia wypadla mi z lozeczka. Bylo obnizone do takiego poziomu, ze normalnie nie moglo by sie to stac... a jednak. Prawdopodobnie wykorzystala pudelko z chusteczkami jako schodek. Nic powaznego, na szczescie, sie nie stalo i nawet dlugo nie plakala ale mnie mecza wyrzuty do dzis. Wdrapuje sie na krzesla, na sofe, na stol... teraz to wypada caly czas ja pilnowac Jeny i ja mysle o drugim dziecku jak sobie z jednym poradzic nie moge

Zdjecia superowe! Majeczka taka juz duza i z wloskami chyba przegonila Kasie A tobie, Dora to niejedna z nas moze figurki pozazdroscic Kornelka urocza jak laleczka. Usmialam sie na tym zdjeciu co ma zakniete oczka, stoi jak teletubis na jednej nodze Sarko uwazaj bo na ten cukierkowy usmiech Wikusia to niejedna laska poleci

Pysiu ile Ty wazysz???

Jusia podaj adres na priva jak chcesz piosenki, wysylam na raty. Wyslalam chyba 18 piosenek, jak Ktos czegos nie dostal to piszcie.

Boksi, Jusia znajomi maja hulajnoge dla maluszkow (na 3 kolkach) i tez ma jakies ograniczenia w tylnych kolkach. Mysle, ze to jest forma zabezpieczenia.

Kat_ja brak mi slow. Ameryka przyzwyczaja mnie do wgod. Ostatnio za mieszkanko z 2 sypialniami +living room+ wyposazona kuchnia placilismy 170$ (hotel na plazy). Po takich doswiadczeniach to Cie sila na wesele nie wyciagnie

Agnesso

Nie wiem co jeszcze mialam napisac a musze sie zbierac bo sasiadka poprosila mnie zebym pojechala z nimi do lekarza (boi sie, ze sie nie dogada). Ciekawe jak Kasia to zniesie, ze po obudzeniu nie zobaczy mamy...

co nas zasmucilo

ja miala wczoraj zware z moim sercem....on jest motocyklista i zgodzilam sie zeby jechal z domu do kosciola na motocyklu, nie ma problemu, ale wczoraj mi zaspiewal ze pod garniturem bedzie mial kamizelke klubowa....wszystko roimy pod niego, on ma motocykl, on ma kamizelke, nawet moja pierwsza piosenka przepadla...wszystko robie,zeby ten dzien yl nie tylko moj ale i jego, zeby byl nasz, a narazie hmmmmm jest tylko jego w miejscu o ktoym wiedzialam od dziecka ze bede tam miala wesele,
najgorsze jest to ze siedze w tej zapyzialej anglii i nic nie moge zrobic, chce z nim pogadac to nie moge bo on robi remont w naszym mieszkaniu
Nie trzymalam sie twardo swojego- co dziwne bo mam ciezki charakter jesli chodzi o decyzje, jak tak powiem to tak ma byc, ale nie chcialambyc taka woec niego, schowalam swoj upor do kieszeni on niestety sie zachowuje wobec mnie tak jak ja bym to zrobila normalnie
Jak go o cos prosze to sie nie zgadza...albo wykreca sie czyms innym, wiem ze on chce slubu ale nasz wizje sie baaardzo roznia, on chce miec motocyklowy slub najlepiej z muzyka rokowa, a ja chce miec tradycyjn polski slub....skromny bez udziwnien...

Help.Dzieci na weselu.

Ja, jako dziecko kilkuletnie, zaliczyłam chyba pięć wesel (wszystkie to śluby rodzeństwa moich rodziców). Na każdym z nich było nas przynajmniej kilkoro.
Zespół zawsze był informowany o naszej obecności i miał w zanadrzu kilka piosenek dziecięcych (Fasolki!!! ) oraz konkursy dla dzieci. Nikt się nawet nie przejmował gdzie będziemy spać. Z wypiekami na twarzy próbowaliśmy dotrwać oczepin i uważaliśmy to za punkt honoru. Zmęczeni padaliśmy jak muszki i zostawaliśmy odtransportowywani do zaparkowanych przed salą samochodów i tam sobie smacznie spaliśmy. Nikt jakoś z powodu naszej obecności problemów nie miał.
Tyle że to było daaawno temu, początek lat 90, wesela były organizowane w domach kultury czy remizach, nikt się nie martwił o noclegi dla gości, wykwintne smakołyki i niespotykane atrakcje. Może było biedniej ale mniej dylematów i bardzo rodzinnie. A wspomnienia jakie pozostały nawet mi, wtedy pięcio, sześcio czy siedmioletniemu dziecku... Bezcenne

Dziewczyny, jeśli macie wątpliwości to popatrzcie na te piękne buźki uśmiechające się do Was ze zdjęć zamieszczonych w tym temacie. A rodzice? Myślę, że to od nich bardziej zależy, czy chcą się na weselu zajmować dziećmi czy bawić do białego rana. Nie próbujcie ich na siłę uszczęśliwiać, bo to zazwyczaj przynosi odwrotny skutek.

Powiem Wam jeszcze tylko, że ja żałuję, że u mnie "dzieci", które zaproszę to będą juz niestety nastolatki. Ale cóż, taki już los najstarszego dziecka urodzonego z najstarszych w obu rodzinach dzieci.

Help.Dzieci na weselu.

Moim zdaniem wesela bez dzieci są strasznie smutne, w zeszłym roku byliśmy na jednym, na którym było kilkoro dzieci, szalały na parkiecie, nikomu nie przeszkadzały, a po północy poszły spać. Mniej było z nimi problemów, niż z moim nastoletnim kuzynem, który otwarcie pokazywał, że cała impreza mu się nie podoba, nie chciał się bawić, nie skorzystał też z propozycji pójścia spać do wynajętnego dla jego rodzinki pokoju, w efekcie zasnął z głową opartą o stół. Ja na pierwszym weselu byłam w wieku niespełna 2 lat, kolejne, to już pamiętam jak miałam 3 lata. Na ślubie moich rodziców (tego niestety nie pamiętam) było również kilkoro dzieci, w tym najmłodszy wówczas siedmioletni brat mamy, który akurat tego dnia obchodził urodziny i dostał nawet specjalny tort, a orkiestra zagrała dla niego piosenkę:)
Sama bolałam często, że w mojej rodzinie na razie nie ma nowych dzieci, ale postarali się...i dwójka już w drodze My robimy imprezę dla najlbliższej rodziny i oba maluchy będa zaproszone.

Dziękuję Bogu za...

za piekne przedstawienie na ktore trafilam nie przypadkiem
za sernik bez rodzynek (bo nie lubie kurcze..wiem nie nadaje sie przez to na zone )
za piosenke "weselne dzieci"
za to ze trawa jest zielona
za k,g,p,i,m,k,a i wszyyytskich ktorzy wywoluja usmiech na ponurej twarzy okularnicy :O

Właściwie to nie wiem, od czego zacząć..

Może jeszcze dopiszę, że na weselu bawiliśmy się cudownie. Jaki to wielki komfort psychiczny, kiedy nie trzeba pilnować swojego chłopa, gdzie poszedł, co robi, z kim i jak się bawi itd. itp. Był z nami syn i młodsza córka. Oni też się dobrze bawili. Ani ja ani dzieci nie piliśmy alkoholu. A kiedy podczas piosenki dla rodziców weselnych „Cudownych rodziców mam”, ja z Józkiem z boczku sobie zatańczyliśmy razem to nasze dzieci podeszły do nas i „wzięły” nas w kółeczko i tak przetańczyliśmy tą piosenkę. Czułam się naprawdę cudownie

Quiz muzyczny

No to Wam zadam zagadku....

Kto napisał tę piosenkę?

Lody wanilią pachną,
a w pustym porcie słychać rzeki szum,
kina są jak pałace,
gołębie płyną aż do nieba bram,
bolą mnie te niedziele,
gdy idę sama przez odświętny tłum,
idę i szukam kogoś,
kto tu - wśród ludzi jest tak samo sam.

Szukam kogoś, kogoś na stałe,
kto tu, wśród ludzi jest tak samo sam,
szukam kogoś na życie całe,
na wspólny śmiech i żal.
Niech by miał choć parę groszy
i w oczach ciepła dość,
i niech by nie był wśród ludzi najgorszy,
i niech by mnie kochał, kochał, jak ja jego.
Ech, czy znajdę takiego, kogoś na stałe?

Komu urodzić mam weselne dzieci,
gdy nadejdzie czas?
Kto jest tak samo sam na świecie?
Kto jest tak samo sam?
Komu mam dać nadzieję,
a zabrać noce i świąteczne dni?
Przy kim się postarzeję
i przed kim nigdy mi nie będzie wstyd?

Szukam kogoś, kogoś na stałe,
na długą drogę w dal,
szukam kogoś na życie całe,
na wspólny śmiech i żal.
Niech by miał choć parę groszy
i w oczach ciepła dość,
i niech by nie był wśród ludzi najgorszy,
i niech by mnie kochał, kochał, jak ja jego.
Ech, czy znajdę takiego, kogoś własnego?
Czy znajdę takiego, kogoś na stałe?

Muzyka

Metal
Porazka jak dla mnie.

Elektroniczna
Zalezy co rozumiemy przez pojecie 'elektroniczna'. Trance na przyklad w wykonaniu Tiesto czy van Buurena daje rade jak najbardziej.

Klasyczna
Nie, nie moje klimaty.

Biesiadna i weselna
Jak sama nazwa wskazuje, na weselach tylko tego slucham.

Filmowa i teatralna
Jak mi sie soundtrack spodoba to czemu nie. Ale nie kolekcjonuje takich albumow.

Blues
Tak jak metal - porazka.

Rock, pop
To co w radiu leci to czasami slucham, poza tym na moim winampie niewiele pozycji z tych gatunkow.

Techno
Typowe lupanki mi sie nie podobaja, ale niektore kawalki sa fajne. Na densflorach przy czyms sie trzeba bawic

Disco polo
No przy tym to impreza na bank bedzie udana. Do muzyki disco polo nic nie mam, przynajmniej chce sie tanczyc przy niej.

Piosenki i bajki dla dzieci
yy...

Poezja spiewana
Odpada definitywnie. Moze za 60. lat mi sie spodoba.

Hip hop, rap
No i tutaj moge cos wiecej napisac bo to moja muzyka. Wzgorze Ya Pa 3, Trzycha, Kasta Squad to pierwsze ekipy ktore pamietam. WYP3 wtedy wymiatalo. Kaliber jakos pozno do mnie dotarl, juz wczesniej Paktofoniki sluchalem, ale teraz czesto wracam do korzeni.
Teraz kroluja PIH, Ostry, Gural, Molesta, HG i sporo innych, ktorych nie wymienilem. Ta muzyka jak zadna inna dociera do mnie, opowiada o otaczajacych nas realiach. Prawdziwa liryka chodnika (THS Klika).

Reggae
Bardzo pozytywne brzmienia, lubie kilka zespolow.

Country
ODPADA.

Religijna
Jako ze sam nie jestem za bardzo religijny to i nie slucham czegos takiego.

Szanty
Jakas pomylka.

POZDRO.

Muzyka

Metal
Nie pogardze, ale nie jestem zagorzalym sluchaczem, odpowiadaja mi jednak brzmienia nu metalowe

Elektroniczna
Przykro mi, ale nie jestem w temacie.

Klasyczna
Nie lubie, wiec nie slucham...

Biesiadna i weselna
Na weselach owszem, na weselach czesto nie jestem, wiec slucham bardzo rzadko

Filmowa i teatralna
Zalezy jak lezy...

Blues
Nie slucham

Rock, pop
No, moje klimaty... slucham na co dzien, zaczynajac od polskich Cf 98, Hartal, Cool Kids Of Death, Road Trips Over, Analogs, Upide Down... konczac na zagranicznych, Sum 41, Blink 182, Green Day, Fall out Boy, Set Your Goals, The Kooks, RHCP i wiele wiele innych

Techno
Sorry, ale ni hu*a

Disco polo
dziekuje

Piosenki i bajki dla dzieci
...

Hip hop, rap
Pewnie ze sie sluchalo, Molesta, WWO, ZIP Sklad, Zipera, Hemp Gru...

Reggae
Podobnie jak Rock'a slucham na co dzien. Polskie zespoly, Indios Bravos, Izrael, CGB, NDK, Baab, Vavamuffin, East West Rockers, Dreadsquad, LCM, Bas Tajpan. Z zagranicy, Bob Marley, Matisyahu, Damian Marley, oraz wiele innych

Country
NIE.

Religijna
Slucham w kosciele i koledy w okresie Bozego Narodzenia.

dom weselny u sąsiada :(

kolego!
dobra rada - poszukaj sobie działki gdzie indziej, jak przyciśniesz
niedoszłego sąsiada to obieca ci cuda wianki, nawet jeśli będzie uczciwy
jak maryja dziewica i zamontuje trzyszybowe okna i klimatyzację będziesz
miał darmowe atrakcje co weekend takie jak:

przyjazd wesołego korowodu ozdobionego wstążeczkami i balonikami na
obowiązkowym sygnale
zastawioną samochodami i zardzewiałymi autosanami bramę i całą ulicę
100m w lewo i w prawo od wesela
narzygane i nasrane pod bramą i pod płotem (szczania nie liczę)
sympatyczne mc, mc, mc, mc umpa umpa z głośników przyjezdnej kapeli z
kaczewa małego przez całą noc (przy zamkniętych oknach tylko dum, dum,
dum...)
darmowe szkolenie dla dzieci ze słownictwa pozasłownikowego
darmowe szkolenie dzieci z muzyki (szczególnie piosenki o majteczkach i
mydle)
darmowe szkolenie dla dzieci z biologii (lekcja rozmnażanie płciowe)z
pokazami w pobliskich krzakach lub pod twoim płotem
fajne ognie sztuczne za 20zł z marketu sypiące iskrami na twoje pranie i
samochód
przemiłe dyskusje z nawalonymi gośmi weselnymi, dowiesz się co ci grozi
i kim była twoja matka,
jak wyżej w wykonaniu policja
jak wyżej w wykonaniu straży miejskiej
na koniec wesoło odjeżdzające z paleniem gumy polskie fiaty lub beemki z
obowiązkowym trzęsieniem pobliskiej ziemi za pomocą basów z bagażnika
i tak dalej...

co do możliwości zarobienia przy okazji:
nie sądzę żeby sąsiad chciał się opłacać przy każdym weselu (chyba że
masz grubą szyję, złoty łańcuch i paru kolegów a beemke w garażu)
jakakolwiek kasa wzięta jednorazowo nijak się będzie miała do wartości
działki i wartości nieprzespanych nocy...
sprzedaż czegokolwiek gościom weselnym...hm chciałbym to zobaczyć...
noclegi podobnie - dodatkowo koszty sprzątania po każdej nawalonej parce
nie są małe

pomyśl kto robi wesela w domach weselnych - czy to biznessmeni,
nauczyciele czy może artyści? nie - tę najtańszą opcję wybiera ekipa
nienajwyższych lotów...

przemyśl sprawę jeszcze raz

f$

wesele bez alkoholu

Witajcie!

Pozwolę sobie dołożyć kilka osobistych refleksji w omawianym temacie.

Niektóre z wesel nie wiele ma wspólnego z kulturą. Skupianie całości wobec dwóch wątpliwej klasy elementów - zabaw z podtekstem erotycznym i alkoholu - sprawia, że imprezy te zamieniają się w mało eleganckie, niskolotne, a nie rzadko i wulgarne biby.

Nie bez znaczenia jest tu też rodzaj muzyki i głębia przesłania zawarta w tekstach wykonywanych piosenek. W ten sposób wesele, zamiast być pewnym szczytem, momentem szczególnego uniesienia, czasem pełnym rozmachu, klasy i kunsztu (jak przystało na świętowanie tak ważnej chwili życia) legnie w żenujące zapaści, bezwstydnie sugerując ludziom, jakoby inaczej nie byli wstanie.

To jest tragedia...

Dla wielu ludzi szczytem dobrej zabawy jest to, że następnego dnia nie pamiętają jak się bawili. Dla wielu miarą gościnności jest liczba wystawionych na stół butelek. Na weselu nagrodą praktycznie za wszystko jest wódka! Tak, jakby szczytem możliwości i pragnień człowieka było... - przepraszam za określenie - uchlać się jak świnia.

To jest tragedia...

Zagubiła się gdzieś stosowna miara. Zapomniano, czemu alkohol ma służyć. Zatracono umiejętność rozeznania, co jest sednem, a co jedynie dodatkiem, który tak naprawdę wcale nie musi być obecny, by sedno odnaleźć.

A wielu wcale owego sedna nie szuka. Szukają jedynie towarzystwa, by móc się napić.

Czy naprawdę chcesz temu ulec? Czy naprawdę nie wierzysz, że można inaczej? Że można oprzeć się tradycji, której wcale nie trzeba kultywować?

Czyż nie byłoby milej widzieć na swoim weselu dobrze bawiących się trzeźwych ludzi, z którymi rzeczowo można pogadać, powspominać, którzy nie będą Ci składać niespełnialnych obietnic, mówić rzeczy, których następnego dnia nie potwierdzą, czy chwiać się na nogach w tańcu, gubiąc rytm i wyczucie, którzy nie będą patrzeć rozmydlonym wzrokiem, nic ważnego nie potrafiącym wyrazić?

Nie sugeruję Ci całkowitej abstynencji (choć i jej Ci nie odradzam). Sugeruję jedynie odnalezienie stosownej miary, właściwe rozłożenie punktów ciężkości i akcentów, tak, by można było na Twoim weselu spotkać ludzi takich, jakich zna się na co dzień, nie zaś takich, jakich wolałoby się raczej wcale nie znać.

Dzieci są mistrzami zabawy!

A zarazem każdy z nas jest dzieckiem. Trzeba więc tylko pozwolić temu dziecku dojść do głosu.

Nic więcej. Naprawdę - nic więcej...

Serdecznie pozdrawiam

Don`t Shut The Door

a oto moje tłumaczenie... przetłumaczyłam jak umiałam za tłumaczenie z finskiego nie odpowiadam buhahaha
Nie zamykaj drzwi (Nie trzaskaj drzwiami)

To piosenka, którą będziemy wykonywać w ogóle poraz pierwszy. Gotowi chłopcy?

Nie zamykaj drzwi (nie zatrzaskuj drzwi)
Nie zostawiaj mnie tutaj kochanie
w tym ulewnym deszczu
Czy Ty nie widzisz, że Cię kocham kochanie?...

Nie zamykaj drzwi (nie zatrzaskuj drzwi)
Nie zostawiaj mnie tutaj kochanie
w tym ulewnym deszczu
Czy Ty nie widzisz, że Cię kocham kochanie?...

Frederik, Frederik. Nie zlizuj dopóki nie spadnie. Małżeństwo to nie kawałek tortu (ciasta). Ale Frederik! (frederik frederik frederik) Nie jesteś już dłużej chłopcem! Jaskry Ci teraz nie pomogą... kochać czy nie kochać (taka wyliczanka na płatkach kwiatów)... teraz czas na prawdę!

Nie zamykaj drzwi (nie zatrzaskuj drzwi)
Nie zostawiaj mnie tutaj kochanie
w tym ulewnym deszczu
Czy Ty nie widzisz, że Cię kocham kochanie?...

Nie zamykaj drzwi (nie zatrzaskuj drzwi)
Nie zostawiaj mnie tutaj kochanie
w tym ulewnym deszczu
Czy Ty nie widzisz, że Cię kocham kochanie?...

Kiedy budzę się obok Ciebie rano, szybko czytam w Twoich myślach... że ożeniłem się z Tobą wiele razy... mimo, że to w moich snach.. Dzieci, więc.. (dzieci) to była tylko kwestia czasu. Wszystko jest możliwe w tym małżeństwie. Tak czy inaczej poczekajmy do końca wakacji. Tam nie można zaglądać do prezentu *śmiech* prezent w postaci 'konika' w ustach (to mniej więcej oto chodzi buahhahaa)

Nie zamykaj drzwi (nie zatrzaskuj drzwi)
Nie zostawiaj mnie tutaj kochanie
w tym ulewnym deszczu
Czy Ty nie widzisz, że Cię kocham kochanie?...

Nie zamykaj drzwi (nie zatrzaskuj drzwi)
Nie zostawiaj mnie tutaj kochanie
w tym ulewnym deszczu
Czy Ty nie widzisz, że Cię kocham kochanie?...

Nie zamykaj drzwi (nie zatrzaskuj drzwi)
Nie zostawiaj mnie tutaj kochanie
w tym ulewnym deszczu
Czy Ty nie widzisz, że Cię kocham kochanie?...

kobieta mówi: dziekujemy weselnemu zespołowi Rasmus.

Enjoy.... taka to oto moja wersja tłumaczenia
Pozdrawiam

Cykliczne spoty na Śląsku

Cytat:a jak?



A z taka wiejska piosenka weselna o ślubie dzieciach i innych takich siakich

"Kto nigdy nie żył"

Dla mnie film jest słaby... Postacie zarysowane są bardzo płytko. Ksiądz Jan nie ma żadnej głębi, ot, ksiądz pracujący z trudną młodzieżą z misyjną przeszłością, który dowiaduje się, że jest chory na AIDS. I nic więcej, nie ma ukazanych jego wewnętrznych stanów duszy, nie ma pokazanej jego walki z chorobą i Bogiem, bo spanie za śmietnikiem i refleksyjne patrzenie w głąb w czasie jazdy autobusem do tego nie należy. Dzieci-narkomani też okropnie spłaszczeni, wszyscy są jednakowi. Gwiazdor Janowski, który jest w tym filmie chyba tylko po to, żeby zaśpiewać końcową piosenkę, bo jego postać niczemu innemu nie służy, chyba że pokazaniu, że sława jest do bani, bo traci się kontakt z najbliższymi. Ludzie, którzy wzięli księdza Jana do samochodu to już w ogóle przesada. Facet, który nie lubi instytucji małżeństwa, i jego dziewczyna, która tego chce, on zajęty pracą, kochający się w Janowskim do granic płaczu, a także ich koleżanka po przejściach, która zakochuje się w przypadkowym znajomym i chce z nim iść do łóżka. Zły biskup i proboszcz, którzy nie lubią narkomanów. Ogólnie postacie nie grzeszą głębią, co przekłada się na ogólny odbiór filmu. Pobyt w klasztorze jest strasznie nudny. Na początku wszystko w jak najlepszym porządku, ksiądz Jan modli się ze wszystkimi, później nagle pochłania go pietruszka i już przestaje chodzić w habicie, staje się samotnikiem. Film niestety nie wyjaśnia dlaczego tak się stało, w teorie, że Boga znalazł w pietruszce ciężko mi uwierzyć...

Poza tym scena końcowa jest beznadziejna, Janowski na syntezatorze, wszyscy się cieszą i weselą. Nagle widać matkę księdza, która, sądząc po minie, bo w tym filmie wszystkich głębszych stanów ducha należy się domyślać po mimice, zrozumiała swój błąd (ale dlaczego zrozumiała, co ją do tego skłoniło tego już film nie mówi, bo i po co). Niezrozumiała jest dla mnie postać księdza-mentora, który sypie cytatami z Biblii po hebrajsku, ale nic więcej sobą nie pokazuje, a reakcja księdza Jana na jego obecność pozwala stwierdzić, że jest on kimś ważnym, choć za bardzo nie wiadomo kim, bo film tego nie mówi...

Film miał chyba za zadanie przekazać bardzo ważne treści: narkomani to też ludzie, człowiek z AIDS to żaden dziwak, aborcja jest zła, nie można nadużywać władzy, a w bogactwie zapominać o najbliższych. Tylko, że takie filmy miały swoją nazwę - produkcyjniaki.

Zawadka w weekend bożociałowy

Cytat:A byłbym zapomniał - w tym terminie odbywa się Kermesz Łemkowski w pobliskim Olchowcu

http://ziemiajasielska.pl/content/view/96/56/



Stamtąd:
Sobota - 24 maja 2008
16.30 Weczirnia w Cerkwi
18.00 Rozpoczęcie, powitanie gości, słowo wstępne oraz otwarcie wystaw:
- wystawa malarstwa - Roman Raczek z Gorlic
- wystawa Jadwigi Bartoszewskiej
18.15 Występ Zespołu Terka (dzieci z Olchowca pod opieką Pani Marii Gabło)
18.45 Łemkowskie zwyczaje weselne - wystąpienie Bolesława Bawolaka
19.15 Występ zespołu Studenka z Kałusza
19.55 Występ zespołu Żukowianie
20.25 Pokaz filmu
21.00 Biesiada i zabawa taneczna przy akompaniamencie kapeli zespołu Studenka
1.00 Zakończenie

Niedziela - 25 maja 2008
10.30 Służba Boża z procesją
13.00 Oficjalne powitanie gości
13.00 Występ Zespołu Terka
13.30 Występ zespołu Studenka z Kałusza (I cz.)
14.00 Ogłoszenie konkursu na łemkowską piosenkę
14.00 Referat o życiu Łemków na Ukrainie Wołodymyr Ardan
14.15 Występ zespołu Tisovec ze Słowacji
15.00 Występ zespołu Chudoba
16.00 Występ zespołu Studenka z Kałusza (II cz.)
16.30 Rozpoczęcie konkursu na łemkowską piosenkę
17.15 Występ zespołu Szarotka
17.45 Ogłoszenie wyników konkursu
17.50 Występ zespołu Żukowianie
18.20 Występ zespołu Rozmaryja z Koszyc
19.20 Występ zespołu Drewutnia
20.30 Zakończenie

Dojadę chyba do Zawadki jakoś w piątek koło 14, jak są chętni z Lublina-Warszawy mogę zabrać. Na Kermesz będę chciał zajrzeć, przynajmniej w sobotę, bo w niedzielę czas do domu

23.08.2008r -to będzie nasz dzień...

więc tak... organza jest wąska 12 cm, własnie o taką mi chodziło bo nie będą to woreczki tylko kwadraciki w które będą zawiązane tasiemką cukierki-tak jak u kocheckiej (nawet fotka jest w tym wątku). Wybrałam taką wąską żeby nie było zbyt dużo cięcia, bo podobno cięzko się tnie taki materiał...
jeśli chodzi o wyajzdy, porównywałam ceny i zdecydowanie jest na Zakynthos, Kreta jest już dużo dorższą,riwiera w Grecji odpada,bo tam już byliśmy...a jak mamy do wyboru siedzieć w domu to wolimy pojechać do tego samego kraju lecz w inne miesjce, byle za dużo nie wydać, bo t wkońcu będą pieniązki z wesela, które miały być przeznaczone na remont i umeblowanie mieszkania,więc wolelibyśmy nie być rozrzutni jeśli wyjedziemy to na pewno z Triady, bo już jest to sprawdzone rpzez nas biuro i ejstesmy z nich bardzo zadowoleni....
jesli już mowa o Turcji, to zmachy są w Stambule, nie słyszałam, zeby były gdzieś indziej...a Turcja jest cudna , 100 razy piekniejsza od Grecji... z ogormną chęcią bym tam jeszcze wróciła... ale koniec o wyjazdach, tym będziemy się martwić po ślubie pewnie

ale powiem Wam coś lepszego-byliśmy na pierwszej prywatnekj lekcji tanca.....i było FANTASTYCZNIE !!!!
Roksanka, bo tak ma na imie nasza instruktorka i choreografka, jest super dziewczyną, atmosfera rewelacyjna i mogę z czystym sumieniem napisać że dzisiejsza lekcja dała mi 10 razy więcej niż cały kurs tańca w szkole tańca Peter (zrobiliśmy tam 2,5 stopnia).... dziś doszliśmy wspólnie do wniosku, że ten kurs to były pieniądze wywalone w błoto w porównaniu z dzisiejszą lekcją..nie dość że niedrogo, to w bardzo miłej atmosferze i dużo z takich zajęć się wynosi... ja jestem zachwycona, było dużo zabawy,humoru al;e jak trzeba to Roksanka stawia nas do piosnu, więc jest tak jak trzeba
wybraliśmy na początku taniec....i mimo tego że byliśmy za walcem angielskim, Roksana przekonała nas bardzo konrketnymi argumentami, czemu lepiej wybrać wiedeński...absolutnie nic nie narzucała,ale miała rację więc zdecydowaliśmy się na wiedeński...przesłuchaliśmy kilkanaśnie piosenek i jednak wróciliśmy do punktu wyjścia, mojej wymarzonej od dziecka piosenki-walca z nocy i dni
powiem tak-mogę spokojnie każdej z Was polecić tą dziewczynę, tym bardziej mając porównanie z kursem tańca nie namawiam,ale poelcam w 100 % my wrćóiliśmy zachwyceni...

no to chyba tyle

małe rzeczy, które cieszą

Co dobrego?
Znowu przez kilka dni będę sama w domu.
Jem, co chcę. Nikt nie wmusza we mnie mięsa, nie krzyczy że o siebie nie dbam, bo nie jem dwudaniowych obiadów, nie narzeka że kanapki z musztardą francuską nie są zdrowe, nie suszy głowy że kalafiora trzeba podgrzać przed jedzeniem, nie zabrania konsumpcji po północy.
Nikt nie okupuje magnetofonu, więc mogę słuchać bez ograniczeń piosenki francuskiej.
Narzeczony mojej psiapsióły zyskuje nowe, ludzkie oblicze.
Mam całkiem ładniutką kreację na ich zbliżające się wesele.
I kupiłam sobie lakier do paznokci. Pasujący do kreacji.
Jeszcze tylko nauczę się malować porządnie pazurki i wszystko będzie dobrze...

ali polakierowana

[ Dodano: 27-08-2004, 17:35 ]
Dlaczego nie piszecie? Dlaczegodlaczegodlaczego? To granda, żebym pisała post po swoim własnym poście! Bo się na Was obrażę (a niektórzy, jako małą, aczkolwiek cieszącą rzecz będą mogli wpisać "bo ali już nie pisze, i się obraziła"), zabiorę zabawki i pójdę się bawić do innej piaskownicy. Eeee... tj forum.
Jako, że pewnie na narzekanie i żalenie się będzie więcej chętnych (czasem ze względu na malkontenctwo, czasem na potrzebę najszczerszą), to zamierzam niedługo założyć i taki temacik. Chyba, że już był. Jeśli był, to mi dajcie znać i go odświeżcie. Jeśli nie, to grożę, że to zrobię.
Tamten będzie pewnie pękał w szwach...

A co mnie dziś ucieszyło?
- jestem przeziębiona, ale tylko trochę
- piłam dziś po raz pierwszy jeden napój; całkiem smaczny
- spotkałam się z dwoma parami bliźniaków (oraz ich rodzicami oczywiście)
- byłam na sprawie w sądzie i zakończyła się zwycięstwem; dzieci znalazły rodziców a rodzice dzieci; i wszyscy żyli długo i szczęśliwie...
- dostałam zdjęcia na których moja skromna (khe, khe) osoba widnieje z moimi służbowymi słoneczkami, a ich tatuś spytał mnie w ich imieniu "Ciociu, a przyjedzie ciocia na nasz chrzest?"
- następne dziecko spotyka się właśnie ze swoimi (mam nadzieję) rodzicami
- i jednej dziewuszce sędzina pozwoliła właśnie iść do domku; nareszcie, po kilku miesiącach jeżdżenia rodziców do niej

No i x.bp mnie nie zabił za to, że wychodziłam wczoraj z roboty po 21.00 i musiał mi otwierać bramę

ali przeziębiona

1

Hej. Jestem po weselu sobotnim i do dnia dzisiejszego po prostu czasu mi jakoś nie starcza, a raczej sił do pisania. Wesele udane, choć był jeden kluczowy minus- ciepła wódka. No po prostu nie dało sie pić. No i zespół był troche górnolotny tzn. z wyższych swer i grali mało znane piosenki i para młoda musiała ich prosić by grali po kazdej wiązance" a teraz idziemy na jednego..." , poza tym czuli sie troche jak na własnym koncercie.
Ale najbardziej zasmuciła mnie reakcja Oli po tym jak rozstaliśmy sie z nią na 24 h ( od 12h w sobote do 12h w niedzielę). Jak mnie zobaczyła to potraktowała mnie obojętnie, próbowałam ją rozsmieszać to zero reakcji, w ogóle nie chciała im nic jeśc prócz mleka W sumie przez resztę niedzieli była okropnie rozbita, popłakiwała i wszystko ją strasznie drażniło. O 18h zasnęła jak suseł i spała do 7h rano. W ogóle to trochę zdzaźnili mnie dziadkowie, bo poprzestawiali jej wszystkie godziny ( na szczęście juz doszłam z nią do ładu) . Po kąpieli zabrali ją jeszcze na ogród na grila, zrobili jej godzinną drzemkę w wózku, a potem do 23h walczyli by zasnęła W sumie nic nie mówiłam, bo mi mowe odjeła jak sie o wszystkim dowiedziałam, a zostają z nią od świeta , więc stwierdziłam, ze grunt, ze dziecko całe i nakarmione, ale..... było mi przykro jak mnie przywitała, nie wiem co w tym jej móżdzku małym sie działo.
My cały czas walczymy z zębami górnymi, bo całe dziąsło ostro napuchniete, ale kto to wie kiedy w końcu sie wyrżną.
Co do mówienia tata, to u nas Ola mówi tata od 3 tygodni ( cały dzień z 20 razy powie) to jest jej w zasadzie jedyne słowo po ewentualnie "dada".
Foszku nie wiem czy znasz to porzekadło, ze jak córka woła pierwsze tata to prosi o brata
Timku i Monday zazdroszczę spotkania! Obie super wyszłyście na zdjęciach- bo chłopcow gorzej widać.
Timku co do wiązadełek - nie znam się, więc nie wypowiadam się.
Anielko duzo zdrówka dla Matta
Kaska0404 jak tam Twoja ręka- lepiej?

Mandaryna

Moim zdaniem Kiljański ma świetny głos, bardzo przyjemnie się gło słucha.
Przeczytałam wczoraj jakiś komentarz Festiwalu, w stylu:
'Największy show robią beztalencia, po to by odciągnąć uwagę od barku warunków wokalnych'
Ja się pod tym podpisuję lecz zaznaczam że Doda tu wyjątkiem, ona robi show bo chyba jej się to podoba
Aha no i ten komentarz nie dotyczy jedynie festiwalu.
To jest 'stary' festiwal, kiedyś nie grano disco (lub disco polo jak kto woli) i nikt nie usypiał. Dziefczynko pewnie smęci też Niemen, Perfekt, Dżem, dawny Krawczyk (obecny zresztą też), Jantar, Scorpionsi (którzy wczoraj grali i ludzie się nie pospali ani nie poszli do domów ) i kilku innych wykonawców. To przykre że obecne pokolenie (również moje) ogranicza się do muzyki arystek pokroju Pani M.

A ja nie wyobrażam sobie mojego wesela z muzyką disco-polo, wolę ambitniejszych artystów, ale zależy przy czym kto się umie bawić . Byłby to dla mnie obciach zaprosić rodzinę na wesele i zapuścić Mandaryne albo jakieś inne pseudo disco, jest wiele tanecznych piosenek, niekoniecznie trzeba słuchać czegoś w TYM stylu.

I nie zgadzam się że do tego rodzaju muzyki jej głos wystarczy. Nie słyszałam podobnego zagranicznego beztalencia. Uważam że do każdego rodzaju muzyki trzeba mieć warunki głosowe albo chociaż predyspozycje (zawsze można wziąć kilka lekcji), niestety jak wychodzi ktoś taki jak Mandaryna to później dzieją się rzeczy takie jak ostatnio z tym nagraniem, które krąży po Internecie, i jest płacz i rwanie włosów z głowy.
Uważam że występ na festiwalu powinien być pierwszym występem Mandaryny na żywo i ostatnim wogóle, niech dziewczyna nie robi sobie już obciachu tylko wraca do domu do dzieci, bo w polski rynek muzyczny nic nie wnosi, chyba że lubi rozśmieszać ludzi

Muzyka

Metal:

Uwielbiam muzyke Metallici, Black Sabbath, Iron Maiden. I ogolnie z wyjatkiem trash metalu jest OK/

Elektroniczna:

Nie mam nic przeciwko Jean Michelowi, czy Oltfieldowi.

Klasyczna:

Absolutnie mi nie przeszkadza, ale nie jestem jakims znawca, czy wielkim entuzjasta.

Biesiadna i weselna:

A jakze!!!
....na wesele jak najbardziej!!!

Disco Polo:

Kazdy lubi mocno zakrapiane imprezy z hitami typu " jestes szalona "
Nie ma co sie tego wstydzic!!!!

Piosenki dla dzieci:

Za stary jestem ale moj chrzesniak uwielbia

Filmowa:

Tematy muzyczne z niektorych filmow sa fajne, np. Krol Skorpion i rewelacyjny Goodsmack

Blues:

Dzem, Dzem , Dzem

Pop

Nie lubie, ale jak leci w radiu to slucham, bo ciezko by bylo nie sluchac.

Rock:

Tak ludzie!!! Rock to rock a pop i poporocko typu Lzy jakies to inna para kaloszy!!!!!! Denerwuje mnie pojecie pop - rock. To jak by porownywac hih hop do muzyki klasycznej....
Moja ukochana muza - Hey , Armia, Kult, Pidzama, U2, Red Hot..........dlugo moglbym wymieniac. To jest moja ukochana muzyka na ktorej sie znam, ktora sie interesuje i ktora jest moja wielka pasja .

Techno:

Nienawidze bez wyjatkow

Disco Polo

Kazdy lubi zakrapiana impreze z hitami typu jestes szalona!!!
Nie ma co sie wstydzic !!!

Piosenki dla dzieci:

Za stary jestem. Ale moj chrzesniak uwielbia

Hip hop:

Nienawidze, ale sa wyjatki: wzgorze Ya Pa 3

Poezja:

Turnau ,Bajor, Soyka - jak najbardziej

Reggae:

Zaraz po rocku lubie najbardziej.

Maleo, 2tm23, Jamal,......

Muzyka

Metal
Nienawidze, nie wiem, moze jesli metalica gra wlasnie "metal" to toleruje.

Elektroniczna
Hmm...jak mialem 6 lat to sluchalem Jaara Strasznie sie balem i mam sentyment tylko do niego.

Klasyczna
To nie dla mnie, za to moja mama siew tym specjalizuje.

Biesiadna i weselna
Jest okazja, jest zabawa.

Filmowa i teatralna
O tak, czesto z filmow mozna wychaczyc perelki typu Man on Fire, Matrix czy Resident Evil

Blues
Na okraglo leci w domu, ale ja tylko puszczam jak nie moge zasnac przez 3 godziny.

Rock, pop
Z braku laku dobry kit. Czasmi lubie odpoczac od mojej muzyki i puszczam Eske lub Trojke (tam ambitniej)

Techno
Tylko na imprezach typowo tanecznych.

Disco polo
Co by nie mowic to wprawia w dobry nastroj, Disco-polo + piwko + morze...ahh, czyste szalenstwo

Piosenki i bajki dla dzieci
Bee..? moze "Pszczolka maja, sobie lata oooOOoo..."

Poezja spiewana
Nie wiem co to jest.

Hip hop, rap
Tutaj moge przynajmniej jakos sie wyrazic. Zdecydowanie moja muzyka. Jednak pozno rozpoczela sie moja przygoda z HH. Najpierwej byl Peja "Na legalu" (pierwsza plyta) i sie zaczelo...Katowalem to na okraglo przez 3 miesiace i chcialem wiecej. Zaczelem sie cofac do Kalibra, Pfk. Ahh...Ksiega Tajemnicza to jest majstersztyk. No i Molesta oczywiscie.

HipHop jest najbardziej "realna" muzyka i w 100% sie z nia utozsamiam. Jednak bardziej z polska scena niz amerykanska chodz i tam jest wiele dobtych LP.

Obecnie: O.S.T.R, Gural (pdg, killaz group, k.a.s.t.a), Kaliber44, Molesta, Plomien, Peja, WWO, Hemp Gru, THS Klika
----The Game, Xzibit, Dr.Dre, Kanye West, Jay-z

Reggae
Nie slucha, ale doceniam.

Country
Niet, tylko w San Andreas

Religijna
O_o

Szanty
Na Tall Ship Race slyszalem i to na tyle.

Święto Miasta - Dzień Marszałka

Cytat:REKREACYJNY RODZINNY FESTYN SPORTOWY

Zapraszamy Rodziców z dziećmi do wspólnej zabawy,
16 czerwca 2007 - Sobota,
miejsce – boisko przy Liceum Ogólnokształcącym w Sulejówku
czas trwania - od godz. 10.00 – 18.00

W programie:
konkurencje sportowe dla dzieci z klas 0-3: „Pokaż jaki jesteś sprawny”
- konkurs na czas na zjeżdżanie !!!
- wyścigi w workach – skoki kangurów,
- rzut ringiem do słupka,
- rzut woreczkiem do obręczy,
- slalom z jajkiem na łyżce,
- rzut do celu balonikiem,
- przeciąganie liny – między klasami, szkołami,

a także: Turniej piłki nożnej, Turniej siatkówki plażowej, Turniej Szachowy, Turniej Tenisa ziemnego, biegi na 100m, 1500m, ściana wspinaczkowa, dmuchańce (zjeżdżalnie dla dzieci), loteria fantowa – wszystkie losy wygrywają, PRZECIĄGANIE LINY – zabawa dla wszystkich!!!!

Zapraszamy Mieszkańców, Rodziców z dziećmi do wspólnej zabawy,
17 czerwca 2007 w niedzielę na FESTYN RODZINNY – imprezę rekreacyjną
miejsce – boisko przy Liceum Ogólnokształcącym w Sulejówku
czas trwania – od 14.00 do 22.00

godz. 14.00 – Festyn poprowadzi Marian Dachniewski - dziennikarz Polskiego Radia
- stoiska - malowanie twarzy, kolorowe balony, stoiska z watą cukrową, dmuchańce, zjeżdżalnie, samochody - PORSCHE, Volkswagen wystawione na terenie boiska
- ściana wspinaczkowa,
- dmuchańce (zjeżdżalnie dla dzieci),
- loteria fantowa – wszystkie losy wygrywają (prowadzi Fundacja OTWARTYCH SERC)

od godz. 14.00 - specjalny program dla dzieci i młodzieży a także
- rozstrzygnięcia konkursów międzyszkolnych nt. 45-lecia Miasta
- z udziałem uczniów szkół z Sulejówka)
- występ Studia Piosenki Grażyny Alber
- „WESELE” - w wykonaniu TEATRU AMATORSKIEGO z Sulejówka
- występ zespołu Romskiego „ ART – ROMANO”
- występ zespołu „13th Apostle”
- godz. 20.30 koncert zespołu „PIERSI” i PAWŁA KUKIZA

Na zakończenie uroczystych obchodów DNI MIASTA pokaz sztucznych ogni.

Wszystkich Mieszkańców serdecznie zapraszamy!


Innymi słowy: na licealnym boisku w sobotę Dzień Sportu, a w niedzielę Festyn Rodzinny

zaczynam wątpić w swoją pracę (wesela)

Cytat:Rodzielam na premierce dźwięk z obrazem, dźwięk sobie leci a obraz tne.
Trzeba uważać aby nie robić tego jak goście śpiewają bo wiadomo usta się
nie
będą zgadzać. Najlepiej to wychodzi przy pościelówach. A całych utworów
nigdy całych nie nagrywam. Wydaje mi się że 1.30-2.30 to dobra długość na
jeden utwór pod warunkiem, że nic takiego się nie dzieje, bo jak jest
pociąg
lub jakiś bardzo dynamiczny taniec gdzie goście się bawią nagrywam czasem
ponad trzy minuty



Jak kolwiek byś nie robił i tak zawsze bedzie źle.
W tym roku miałem 3 wesela międzynarodowe i 3 wesela wiejskie.
Reszta to wesela w mieście :o)
Jakie nudy panowały na weselu Holenderskim, nie było co filmować, wiec
porobiłem teledyski, i tak oddałem młodym.
Film bardzo się podobał i jest ok. To samo u Amerykanów tam poprostu
rewelacja... W USA nie wierzyli że to film zrobiony w Polsce - urosłem w
piórka.
Na wesela miejskie też zawsze mam sposób i zawsze jak prosze klientów o
opinię wypowiadali się w superlatywach i oceniali filmy na 9 w skali od
1-10.

Lecz o to wczoraj usłyszałem od jednego klienta ze wsi że film taki sobie
(zero animacji czołowka, zakończenie, animowane zdjęcia, napisy tekstu
piosenek w języku niemieckim (rudy się żeni itp.) wszystko mozolnie
dopracowane, filmowane na 2 kamery jeden z najlepszych moich filmów w
historii - w ocenie żony i mojej) myślał że bedzie lepszy... A jaki był
argument?? "Bo za mało przy stołach"
No cóż, być może utrwalenie wszystkich gości przy stołach (4-5 minutowy film
pod muzykę) 3 czy 4 "stolaty" :o) każdy słodko zakończony :o) Ok 10 minut
gości spiewających w przerwie, byc może to wszystko mało, a dla mnie większa
ilośc to monotonia i nudy, myślę że to wystarczajaco jak na jeden reportaż z
wesela, biorąc pod uwagę że połowa gości komunikowała się w innym języku niż
druga połowa. Uważam że na tak sztywną atmosferę, potrafiłem wyłapać te
najciekawsze momenty i utrwaliłem ją najlepiej jak tylko się dało i
wycisnałem z niej wszystko co mogłem i co się dało...

I oto w moje ręce wpada rewelacyjny film (wg tego klienta) nakręcony tego
roku 4 miesiące wcześniej u młodego na ich ślubie cywilnym za granicą.
wkładam kasetę w magnetowid oglądam i jestem powalony na kolana. Kamera VHS,
białe=niebieskie, zdjęcia filmowane leżace na stole do muzyki z lecącego w
oddali magnetofonu, operator stosuje oczywiście cięcia, lecz co?? muzyka
robi przeskoki :) kilka zdjęc chyba pomylił bo ponownie je pokazał, stosuje
efekt smużenia i stop klatek, w oddali słychać odgłos otwieranych drzwi i
płacz dziecka, cośspadło na podłogę, wszystko trwaaaaaaaaaaaaaaaa 15 minut,
Zaczyna się ich ślub cywilny a ja jestem w szoku, bo szwęk za szwękiem
okulary ubieram żeby coś zobaczyć... i co widze?? zero montażu opertaor był
chyba pijany albo po raz pierwszy miał w rękach kamerę, panika w kadrze, sam
chyba nie wie co się dzieje. Zero jakiegokolwiek polotu czy montażu nic, jak
nagrał tak oddał, co gorsza wziął za to pewnie większe pieniądze niż ja...

Przykład ten tylko obrazuje, jakie nasi klienci mają gusta, i jak potrafią
rozróżnić fachowość od prostoty i żenady. Do póki tak będzie to taka
konkurencja (www.dobryfilm.pl/konkurencja.jpg ) bedzie miała chleb...

JA wiem jedno głosem jednej osoby tego pokroju przejmować się nie zamierzam
i będe robił tak jak robiłem tylko przebierał lepiej w zleceniach ;o) jeśli
jeszcze kiedykolwiek do wesel powrócę....

Pozdrawiam

PA weł
(emigrant)

tren każdy inny kwiatku mój

Cytat:

tren każdy inny kwiatku mój
----------------------------------

kwiatku mój tylko świerszcz rudek rudek świerszcz
a 56 schodów od bramy do drzwi a każdy inny

a widok nie zawierał elementów gry w klasy ene due ra bee
pod cyrku kopułą klaun szczery uśmiech miał na trzy znika
entliczek wypada na starca pentliczek nie nie kuś mnie nie
kuś gdy serce z piernika z twoich rąk umyka handlarz
lizaków sprzedawca misiów hen hen w dole głębokim
głębokim to ciało co z dwóch jednym się stało uniosę
ponad orawskie maje w furkcie wstąg daleko stąd a

tylko świerszcz rudek rudek świerszcz kwiatku mój
od drzwi do bramy schodów 56 a każdy inny



piękny wiersz, nawiązujący do tradycji, folklorystyczny.
widzę sobie go tak, mamy peelkę, która pomimo tego, że jest dorosłą kobietą,
bo tu jak nic widać jej (utratę dziewictwa, wesele), żałuje i tęskni za
swoim beztroskim dzieciństwem i pierniki i gry, lizaki, cyrk (może cygański
bo to słowacja) są elementami nierozerwalnie kojarzącymi się z dzieciństwem.
wiersz ma w sobie zaśpiew góralski, nutę, która powoduje iż staje się
magiczny.

'kwiatku mój' - rozmowa z przyrodą to częsty element w tradycji
folklorystycznej

'ej ty rzeko' ' hej moje góry' ' kalino kalino cemu w dołku stois' itd.

jest więc żal w tym wiersz za minioną beztroską wolnością dziewczynki, która
kiedyś licząc schody (bo któż jak nie dzieci liczą schody) teraz sama stąpa
po nich do domu swojego męża.
skąd się bierze wesele w wierszu, a jak nie wesele to utrata dziewictwa,
wstążki to oczywiście nie wszystko.
wyjaśnia nam to fragment:

kuś gdy serce z piernika z twoich rąk umyka handlarz
lizaków sprzedawca misiów hen hen w dole głębokim
głębokim to ciało co z dwóch jednym się stało uniosę

autorka nawiązuje do biblijnej zasady (jest zatem element religijności,
który podnosi poziom wiersza)
co bowiem Bóg złączy niech człowiek nie rozłącza, albowiem mąż i żona są
jednym ciałem a nie dwoma (parafraza)

i się stało w dole głębokim to co było owocem pokusy.
z dwóch ciał płci przeciwnej (tego nie trzeba nawet wyjaśniać) jak
najbardziej można spodziewać się
jednego ciała, które peelka rzeczywiście ponosi gdzieś do lutego.
jak kończy się ta historia to zależy od czytelnika i to jest wspaniałe.

jeden z lepszych wierszy jakie ostatni przeczytałem:)
a na dowód, że różnie to z tymi orawianami, że w gorącej wodzie kompani,
stara piosenka:

Hej , bystro woda

Hej bystro woda, bystro wodzicka
Pytało dziewce o Janicka
Hej lesie ciemny wirsku zielony
Ka mój Janicek umilony

Jo ci powiadała Anielo
Nie chodź na wesele z kądzielą
Bo na weselu tańcują
To ci kądzioleckę zepsują.

Hej, powiadali, hej powiadali
Hej, ze Janicka porubali
Hej porubali go Orawiany,
Hej, za owiecki za barany.

A mówiła ja ci Janicku
Nie chodź po orawickim chodnicku
Bo ci te orawskie juhasy
Długie już cekali han casy.

elmo

Ślub w sierpniu 2009 - co już macie a co przed wami?

A to i ja się pochwale co już mamy a co przed nami

TO JUŻ MAMY ZAŁATWIONE :
1. Termin
2. Czytanie
3. Pieśni
4. Śpiewnik do kościoła
5. Św obraz
6. Grajki przed dom i do kościoła
7. Sala weselna
8. Wystrój sali
9. Noclegi dla gości
10. Tort
11. Ciasto
12. Pudełka na ciasto
13. Zespół nawet dwa
14. Poprawiny
15. Prezenty dla gości
16. Zawieszki na prezenty
17. Zawieszki na alkohol
18. Świeca na stół
19. Gołąbki na tort
20. Kielichy na szampana dla młodych do rzucenia
21. Kielichy na szampana dla młodych na przyjęcie
22. Kielichy na wódkę dla młodych
23. Kielichy dla rodziców
24. Suknie dla druhen
25. Ustalenie dziewięciu par drużbów S
26. Dzieci do niesienia obrączek
27. Fotograf
28. Kamerzysta
29. Miejsce na zdjęcia plenerowe
30. Tablice rejestracyjne (Ewa i Mirek oraz Ratuuuunku)
31. Balony
32. Tablica powitalna
33. Bibuła
34. Samochód
35. Podziękowania dla rodziców
36. Dyplomy dla świadków
37. Kotyliony dla rodziców
38. Kotyliony dla dziadków
39. Kotyliony dla chrzestnych
40. Kotyliony dla drużbów
41. Zaproszenia
42. Woreczek na pieniążki
43. Księga gości
44. Poduszka na obrączki
45. Buty dla panny młodej na pierwszy dzień
46. Buty dla panny młodej na drugi dzień
47. Majteczki
48. Podwiązka
49. Kolczyki
50. Bransoletka (pożyczona od mamy)
51. Fryzjer
52. Makijaż
53. Spinki do mankietów dla pana młodego
54. Pierwszy taniec piosenka wybrana
55. Drugi taniec z rodzicami piosenka wybrana
56. Piosenka w czasie podziękowania dla rodziców wybrana

TO JUŻ NAM SIĘ SZYJE
1. Suknia dla panny młodej
2. Welon
3. Suknia dla panny młodej na drugi dzień
4. Garnitur
5. Koszula
6. Kamizelka
7. Fular
8. Buty
9. Spodnie na drugi dzień
10. Koszula na drugi dzień

TO JESZCZE MAMY ZAŁATWIĆ :
1. Ofiara za wcześnie
2. Protokół za wcześnie
3. Zapowiedzi za wcześnie
4. Organista za wcześnie
5. Kościelny za wcześnie
6. Kwiaty do kościoła za wcześnie
7. Oranża
8. Pudełko na koperty- ponoć kupione
9. Bus nie wiadomo czy będzie potrzebny
10. Menu za wcześnie
11. Alkohol za wcześnie
12. Reklamówki
13. Kurs tańca za wcześnie
14. Opakowania na prezenty ponoć kupione
15. Śpiewnik biesiadny
16. Kwiaty dla rodziców
17. Winietki na stoły
18. Stanik
19. Pas do pończoch
20. Pończochy
21. Bukiet wybrany tylko zamówić
22. Bukiecik dla pana młodego
23. Obrączki czekamy aż stanieje po okresie komunijnym
24. Bielizna nocna
25. Solarium
26. Manicure
27. Skarpety
28. Bielizna dla pana młodego
29. Pudełko na gołąbki
30. Gołąbki
A kielichy mamy takie


Ślub w sierpniu 2009 - co już macie a co przed wami?

Może pochwalę się co już mamy
TO JUŻ MAMY ZAŁATWIONE :
1. Termin (15-08-2009 godz:15:00)
2. Czytanie
3. Pieśni
4. Śpiewnik do kościoła
5. Św obraz
6. Grajki przed dom i do kościoła
7. Sala weselna
8. Wystrój sali
9. Noclegi dla gości
10. Tort-jeszcze nie wiemy jaki chcemy smak ale wiemy jak ma wyglądać
11. Ciasto-jeszcze ustalić jakie
12. Pudełka na ciasto
13. Zespół nawet dwa
14. Poprawiny są
15. Prezenty dla gości
16. Zawieszki na prezenty
17. Zawieszki na alkohol
18. Świeca na stół
19. Gołąbki na tort
20. Kielichy na szampana dla młodych do rzucenia
21. Kielichy na szampana dla młodych na przyjęcie
22. Kielichy na wódkę dla młodych
23. Kielichy dla rodziców
24. Suknie dla ośmiu druhen
25. Ustalenie ośmiu par drużbów
26. Dzieci do niesienia obrączek
27. Fotograf
28. Kamerzysta
29. Miejsce na zdjęcia plenerowe
30. Tablice rejestracyjne
31. Balony
32. Tablica powitalna
33. Bibuła
34. Samochód
35. Podziękowania dla rodziców
36. Dyplomy dla świadków
37. Kotyliony dla rodziców
38. Kotyliony dla dziadków
39. Kotyliony dla chrzestnych
40. Kotyliony dla drużbów
41. Zaproszenia
42. Woreczek na pieniążki
43. Księga gości
44. Poduszka na obrączki
45. Buty dla panny młodej na pierwszy dzień
46. Buty dla panny młodej na drugi dzień
47. Majteczki
48. Podwiązka
49. Kolczyki
50. Bransoletka (pożyczona od mamy)
51. Fryzjer
52. Makijaż
53. Spinki do mankietów dla pana młodego
54. Pierwszy taniec piosenka wybrana
55. Drugi taniec z rodzicami piosenka wybrana
56. Piosenka w czasie podziękowania dla rodziców wybrana
57. Reklamówki
58. Winietki na stoły
59. Stanik
60. Pompka do balonów
61. Kurs przedmałżeński zaliczony
62. Poradnia przedmałżeńska zaliczona

ZAMÓWIONE:
1. Bukiet wybrany tylko zamówić
2. Bukiecik dla pana młodego
3. Pudełko na gołąbki
4. Oranża
5. Pudełko na koperty- ponoć kupione
6. Opakowania na prezenty ponoć kupione

TO JUŻ NAM SIĘ SZYJE
1. Suknia dla panny młodej
2. Welon
3. Suknia dla panny młodej na drugi dzień
4. Garnitur
5. Koszula
6. Kamizelka
7. Fular
8. Buty
9. Spodnie na drugi dzień
10. Koszula na drugi dzień

TO JESZCZE MAMY ZAŁATWIĆ :
1. Ofiara za wcześnie
2. Protokół za wcześnie
3. Zapowiedzi za wcześnie
4. Organista za wcześnie
5. Kościelny za wcześnie
6. Kwiaty do kościoła za wcześnie
7. Bus nie wiadomo czy będzie potrzebny
8. Menu za wcześnie
9. Alkohol za wcześnie
10. Kurs tanća za wcześnie
11. Śpiewnik biesiadny
12. Kwiaty dla rodziców
13. Pończochy
14. Obrączki czekamy aż stanieje po okresie komunijnym
15. Bielizna nocna
16. Solarium
17. Manicure
18. Skarpety
19. Bielizna dla pana młodego
20. Gołąbki
21. Menu-ustalić
22. Kokardki do ubrania drzwi
23. Balon z konfetti - nie wiadomo czy będzie

Dziewczyny dzisiaj kupiłam sobie staniczek...nic specjalnego ale prze wygodny Chodząc tak po sklepach stwierdziłam że rezygnuje z pasa do pończoch i będę miała samonośne dlaczego hm stwierdziłam że tak będzie wygodniej A wy jak myślicie?

Dziwne sny.. czy tylko ja je mam?

Dziewczyny.. od miesiąca (choć do wesela jeszcze trochę czasu), regularnie nawiedzają mnie straszne sny dot. właśnie ślubu Kościelnego i wesela...

Dwa z nich pamiętam dokładnie (ostatni był dzisiejszej nocy)..
Pierwszy z zapamiętanych wyglądał tak:
Budzę się pewnego dnia, mama biega po całym mieszkaniu, poganiając mnie do śniadania.. pytam "ale co się dzieje, Mamuś? Przecież sobota jest, mogę sobie pospać...:) " Mama mówi, że przecież dziś dzień wesela.. trzeba do fryzjera, kosmetyczki, jak mogłam zapomnieć... OKAZUJE SIĘ, ŻE PRZESPAŁAM TE KLIKA MIESIĘCY JAK NIEDŹWIEDŹ... ale to nic - mój Mąż też o niczym nie wie, a Jego mama też Go pogania... Samego Sakramentu nie pamiętam, ale pamiętam nasz przyjazd na salę weselną... na stołach nie ma prawie nic (m.in. moich winietek, pudełeczek -przecież nie zdążyłam ich zrobić), sala w jakimś dziwnym łososiowym kolorze, jakieś serpentyny wiszą u sufitu Gości... dosłownie kilku na krzyż, stoły puste... Nagle przychodzi mój tata i daje mi wór kartek z życzeniami, które czekały w skrzynce pocztowej - a tu życzenia od znajomych rodziny... myślę - moje najbliższe koleżanki nei przyszły tylko kartkę wysłały ?? piszę do nich smsa "nie spodziewałam się, że tak mnie potraktujecie... dlaczego Was nie ma? " odpowiedź jest taka :PRZECIEŻ nas nie zaprosiłaś... wtedy skojarzyłam - faktycznie! Nie jeździliśmy przecież z zaproszeniami - w końcu "przespaliśmy" ponad pół roku... przyszli tylko świadkowie, rodzice, starostowie i rodzeństwo - czyli "bezpośrednio związani ze ślubem"... Orkiestra zaczyna grać 1 taniec - ja płaczę, że przecież mieliśmy się go uczyć, grają "zawsze tam gdzie Ty" - to nie ta piosenka!! budzę się z tego koszmaru z myślą... o matko, co się działo:( dopiero kawa uświadamia mi, że to tylko sen...

A ten sen z dzisiejszej nocy... niby podobny, a jednak nie...

Budzę się rano, okazuje się, że nazajutrz mamy wesele - data przeniesiona dzwonie do gości by przyszli, a zaproszenia na pamiątkę dostaną po uroczystości, zjawia się cały kościół gości (chociaż tyle)... "ale co z sukienką?" myślę przeddzień uroczystości... idę do salonu, kobiety w ogóle nie pamiętają kto ja jestem, co to z sukienka - oczywiście nie przerobiona - za długa, za duża, ubieram ją, mam czarne buty ślubne, czarne bolerko, uczesałam włosy w kucyk, umalowałam się sama... ślubu udziela nam Ksiądz, który już księdzem nie jest (ma dziecko) ... przysięgę bełkotamy oboje... mylimy się... wyglądam koszmarnie... do ślubu jechałam busem z osiedla.. ludzie patrzyli jak na głupią... WSZYSTKO jest nie tak, znów płaczę....

tych snów było klika, w każdym z nich przyjęcie Sakramentu Małżeństwa i wesele kończyło się klapą... czy to jakaś przepowiednia, że czegoś nie zdążymy załatwić, że coś pójdzie nie po naszej myśli? czy któraś z Was coś takiego ma/miała? Przeraża mnie to troszkę..

Wystawieni do wiatru...

Tak mnie naszło bo znalazłam miejsce z fajnymi artykułami i mam ochotę się nimi z wami podzielić;]. Tak więc aby uniknąć wystawienia do wiatru.

o alkohol - czy szampan na pierwszy toast jest wliczony w cenę (na ogół tak jest,ale warto zapytać); niektóre restauracje oferują klientom różne rodzaje wódek, win, koniaków i likierów (oczywiście za dodatkową opłatą) - można zapytać, czy taka usługa jest dostępna w miejscu, w którym urządzacie przyjęcie weselne
o ciasta, słodycze i owoce - czy są wliczone w cenę, czy też trzeba się tym zająć we wasnym zakresie
o napoje - jaka ilość przypada na jednego gościa
o kelnerów - czy są dodatkowe opłaty za obsługę, czy raczej jest to wliczone w cenę wynajmu sali
o wystrój sali -czy trzeba zajać się tym we własnym zakresie, czy zajmuje się tym właściciel sali, a jeśli tak, to czy jest to wliczone w cenę lub czywiążą się z tym jakieś dodatkowe koszty
Dowiedzieć się, czy jest możliwość degustacji proponowanych dań - choćby próbki. Nie będziecie przecież "kupować" kota w worku, a na czyjąś rekomendację (choćby nawet przyjaciela rodziny, który był zachwycony serwowanymi posiłkami podczas swojego wesela/bankietu itp) tak naprawdę nie ma co liczyć. Każdy ma inne upodobania kulinarne - jednemu smakuje schabowy z kapustką a drugiemu pierś indycza w żurawinie
Sprawdzać stan sanitariatów - toalet zarówno dla Pań, jak i Panów; temat może mało ciekawy, ale zapewniam, że wart poruszenia
Sprawdzić, czy restauracja/sala bankietowa ma na wyposażeniu uzupełnioną apteczkę - wypadki chodzą po ludziach a nie każdy wozi ze sobą przeciwbólowe tabletki, bandaż czy inne środki opatrunkowe.
Jeśli przewidujecie obecność mam z małymi dziećmi, dobrze by było, by w wybranym przez Was miejscu znajdowała się jakaś mała salka, w której można przewinąć malucha, nakarmić go czy po prostu uspokoić
WAŻNE: TRZEBA dowiedzieć się, czy właściciel lokalu ma podpisaną umowę z ZAiKSem i czy płaci za to tantiemy - zdarza się, że Młodzi zostają obciążeni uiszczeniem rachunku za wykorzystanie podczas wesela piosenek i utworów instrumentalnych podlegających ochronie praw autorskich; jest to obowiązek właściciela i tę sprawę trzeba postawić jasno już na samym początku!

A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE

Wszystkie koszty, najdrobniejszą złotówkę, należy ująć w umowie, którą trzeba bezwzględnie spisać z właścicielem lokalu. Jeżeli podpisujecie taką umowę z osobą przez właściciela upoważnioną, to musicie mieć na to jakiś dowód, że działa ona na polecenie właściciela (wystarczy ustne zapewnienie oraz paru świadków). Jest to niezwykle ważne w przypadku, gdyby ewentualnene nieporozumienia miały być rozstrzygane na drodze prawnej. Wspominam o tym nie dlatego, że każdy właściciel miałby być nieuczciwy, ale z mojego doświadczenia wiem, że takie przypadki zdarzają sie coraz częściej i po prostu rozsądnie było by się zabezpieczyć przed ewentualnymi nieporozumieniami. Proszę pamiętać, że takiej umowy nie wolno traktować jako wyraz braku zaufania, ale jako rzecz całkowicie normalną w świecie biznesu. Mieszkańcy krajów zachodnich byliby bardzo zdziwieni nieodpowiedzialnością czy też zgoła głupotą osoby, która lekceważy konieczność podpisania umowy.

"Twilight" Stephanie Meyer

Z góry przepraszam wszystkich, których może to wkurzyc, zdenerwowac, zniesmaczyc itp, itd.

Cytat:50 rzeczy by wkurzyć Edwarda Cullena stworzone przez Jaspera i Emmetta:

JAK WKURZYĆ EDWARDA:

1. Podskakuj wkoło domu śpiewając ,, Like a virgin” (Jak dziewica) Madonny na cały głos, każdego ranka.
2. Szczególnie głośno, gdy Bella jest w pobliżu
3. Powiedz Charliemu, że Edward,, sypia” z Bellą od 2 lat, podczas ceremonii ślubnej.
4. Zatrudnij striptizerkę by wyskoczyła z tortu weselnego.
5. Kup książkę o seksie i wsadź do jego szkolnej szafki. Upewnij się, że będzie wypadała, na oczach całej szkoły za każdym razem, gdy będzie otwierał szafkę.
6. Rozprowadź swoją krew na jego nowym odświeżaczu powietrza. Zrzuć to na Jacoba.
7. Upewnij się i powiedz Aro, że Edward chce uciec i wziąć z nim potajemny ślub.
8. Zaprogramuj jego szafkę tak, aby za każdym razem, gdy będzie ją otwierał włączy się głośno piosenka: YOU AND ME BABY WE AIN'T NOTHING BUT MAMMALS, SO LETS DO IT LIKE WE DO ON THE DISCOVERY CHANNEL! HERE WE GO NOW! YOU AND ME BABY WE AIN'T NOTHING BUT MAMMALS SO LETS DO IT LIKE WE DO ON THE DISCOVERY CHANNEL! GET HORNY NOW! ( Ty I jak kochanie, nie jesteśmy niczym więcej niż ssakami, więc zróbmy to tak jak robią to na Discovery. No dalej! Zróbmy się napaleni)
9. Powiedz mu, że był to pomysł Jacoba.
10. Pokaż mu, trailer ,, Zmierzchu”. Zapytaj go czy wygląda jak **** czy tylko Tobie się tak wydaje.
11. Zapytaj go skąd biorą się dzieci. Jeśli nie odpowie na Twoje pytanie, powiedz mu, że jest głupi.
12. Na urodziny daj mu kupon do McDonalda na 100$, poczuj się urażony, gdy powie, że nie je jedzenia.
13. Wstaw jego numer telefony na e-hormony .
14. Powiedz mu, że Bella będę chce uciec i wziąć potajemny ślub z Paulem.
15. Zapytaj, dlaczego lubi oglądać jak Bella śpi. Nazwij go zboczeńcem.
17. Zamień jego dzwonek na 'Outta my head' Asheele Simpson. Upewnij się, że nie będzie mógł go zmienić.
18. Pokoloruj wszystkie jego zdjęcia Belli niezmywalnym markerem.
19. Odmów wymienienia ich.
20. Poproś by był z Tobą gangsterem na Halloween.
21. Poczuj się urażony, gdy odmówi.
22. Zabierz do Victoria’s Secret z Alice.
23. Ciągle szeptaj mu do ucha,, Chiński ogniomiot….ohhhhhh”( aluzja do ,,Harry'ego Pottera”)
24. Zapytaj jak to było kąpać się z Harrym. ( aluzja do ,,Harry'ego Pottera”
25. Ciągle przypominaj mu, że prawie stracił Bellę przez psa.
26. Wydrap kluczem na jego samochodzie,, Jacoba + Edward= WM”
27. Zabierz go na „spotkanie”. Upewnij się, że wszyscy będą myśleli, że jest uzależniony od heroiny.
28. Jeśli zaprzeczy, powiedz, że masz Bellę jako świadka.
29. Zrób sobie zdjęcie nago i pokryj krwią. Zapytaj czy Cię pragnie.
30. Powiedz, że jest kłamcą, gdy powie nie.
31. Rzucaj w niego jagodowymi muffinkami, za każdym razem, gdy będzie chciał coś powiedzieć.
32. Powiedz mu, że Bella jest w ciąży i ucieka by wziąć ślub, z Mikem Newtonem.
33. Powiedz, że żartowałeś po tym jak zabił Mika.
34. Zapytaj czy Charlie nie jest w tajemnicy jednorożcem.
35. Każ mu obejrzeć film ,, Zmierzch”.
36. Zapytaj go czy myśli, że Robert Pattinson jest gorący. Gdy powie, że nie, powiedz, że ma niskie poczucie własnej wartości.
37. Kup mu psa. Nazwij go Jacob.
38. Wytrenuj psa tak, że będzie wszędzie za nim chodził. P.S: Upewnij się, że go nie zjadł.
39. Zapytaj go czy jest tak gorący jak Robert Pattinson.
40. Zapytaj go czy jest prawiczkiem.
41. Kiedy odpowie, że tak zrób mu zdjęcie I przyklej do plakatu z filmu ,, 40 letni prawiczek”
42. Zmuś go by obejrzał z Tobą,, Lakier do włosów”. Zapytaj, dlaczego nie jest taki gorący jak Zac Efron.
43. Jeśli powie, że jest zapytaj, dlaczego nie był gwiazdą śpiewających licealistów.
44. Przyklej plakaty porno do jego ścian.
45. Upewnij się, że Bella je zobaczy.
46. Przybij jego płyty i sprzęt stereo do sufitu.
47. Odmów zdjęcia ich.
48. Powiedz mu, że Jacob myśli, że jest bogiem seksu.
49. Powiedz mu, że Jane myśli, że jest lepszy niż bóg seksu.
50. Zacznij się śpiewać,, Zacięcie papierem” wkoło niego. Ciągle.

,, Tak. To powinno zadziałać,”- powiedział Jasper kończąc pisanie. Zwrócił się do Emmetta ,, Naprawdę?”
,, Jak cholera!” Emmett wykrzyczał.
Jasper uśmiechnął się.,, Zróbmy to.”

Code Geass R2, najnowsze odcinki - wrażenia

Cytat:No wydarzyło się coś, a teraz jakoś trudno przewidzieć co się stanie :P



Jak to trudno?

Przecież łatwo przewidzieć to anime,

Lulu teraz w wielkiej jaskini, która znajduje się pod grobem Rolo, znajdzie generała Dajmosa- pradawnego, starożytnego mecha, który mimo swojego wieku napędzany za pomocą siły Geas Lulu będzie niepokonany! Po uruchomieniu mecha, odbił C.C z którą wziął ślub i urodziło im się dziecko- mała, czerwonowłosa dziewczynka z małymi rogami na głowie (w kolejnych sezonach tego anime okaże się że te rogi są częścią jej mocy, dzięki którym to posiada tajemnicze nie widzialne ręce nazywane wektorami (które to mają ten sam kierunek, lecz przeciwne zwroty)). Dziewczynka ta od zawsze lubiła bawić się na plaży, gdzie pewnego dnia znalazła tajemne przejście prowadzące do świata syren. Pochłonięta przez ciekawość przeszła przez magiczną szczelinę znajdującą się w jaskini obok plaży. W tym momencie do jej uszu dobiegła pewna melodia, szła za dźwiękiem, aż w końcu trafiła do sali gdzie odbywało się przyjęcie weselne młodej syreny i młodego człowieka. W tym samym momencie usłyszała także śpiew do tej przepięknej melodii, "doko ni itemo hanaretetemoooooo, todoiteiru yoooo, Your Gravitation!" Od razu spodobała jej się ta piosenka i podbiegła do panny młodej która właśnie śpiewała tę piosenkę i zaczęła ją zachwalać. Młoda syrenka w podzięce dała jej zardzewiałą kłódkę w kształcie sera, w tym momencie nasza młoda czerwonowłosa dziewczynka nie zważając na nic zaczęła podążać w stronę wyjścia i odeszła.. (w późniejszym czasie okazało się że tata użył na niej geass- żeby wracała do domu przed dziesiątą). Wreszcie nadszedł dzień w którym Lulu miał się zemścić na swoim ojcu- imperatorze. Siłą wdarli się na pokład głównego statku flagowego imperatora (użyli do Kapitana Jastrzębia - zmodyfikowana wersja Generała Dajmosa). Kiedy doszło juz do ostatecznej walki, kiedy to Lulu nie mogąc zabić imperatora (w końcu dzięki mocy geass był nieśmiertelny), zaczął tracić nadzieje. Wtedy pojawiła się jego młoda córka! Zaskoczony imperator nie wiedział co powiedzieć, stał wryty (rozpoznał w niej swoją wnuczkę, to był dla niego szok że został juz dziadkiem i że po połączeniu czarnego i zielonego powstał czerwony). Wtem dziewczynka uniosła w górę zardzewiałą kłódkę i wypowiedziała magiczne zaklęcie w stronę dziadka...
"Unlock!.... Lock on! Open Heart!!!!"
Po czym imperatora otoczyła różowa aura, która znikła tak szybko jak się pojawiła. Całe zło, cała ciemność w jednej chwili opuściły go.. Przeprosił swojego 11stego syna i przysiągł zaprowadzić pokój na świecie!

No i tak się skończy Code Geass (przynajmniej drugi sezon, bo możliwe ze powstanie kolejna intryga i kolejny sezon)

^^ uwaga spoilery ^^

Palac Piorunow

Agazinha Pałac Piorunów hmmm... nie wiem jak to napisać.. no cóż może od początku. Miejsce urocze. Oddalone sporo od Łodzi - kilkadziesiąt km ok. 60. Jest to cudowny Pałac z bardzo przyjemnym ogrodem, placem zabaw dla dzieci - cały teren ogrodzony. Na pierwszy rzut oka - rewelacja. Dlatego pozwoliłam sobie zaproponować to miejsce naszym kontrahentom na zorganizowanie tam szkolenia. Cena wygórowana ale pomyślałam że warto, tym bardziej, że jest tam Spa. Firma podłapała temat i pojechali. I tu zaczął się mój koszmar. W największym skrócie - jedzenie bardzo takie sobie - jedna osoba zatruta, na kolacje wyjmowane półmiski ze śniadania, wszystko smakowało "tak samo". Pokoje - w szafach czyjeś rzeczy!!!! pokoje średnio posprzątane a hitem było znalezienie stringów wciśniętych w fotel!!! Gdy zadzwoniłam do managerki zaraz po tym fakcie w celu wyjaśnień pani ze śmiechem odpowiedziała, żę pewnie poprzedni klient "zapomniał". Nie wspomne już o niedziałąjącym DVD, braku sprzętów szkoleniowych no i przede wszystkim o tym, że nie było tam z kim rozwiązać tych problemów, bo gdy dzwoniłąm do pań z recepcji lub do managerki to te z irytacvja w głosie mówiły że generalnie czego ja się czepiam!!a uwierzcie mi, że nie dzwoniłam tak sobie bo lubię, tylko, że co chwilemiałam telefon, że czegoś brak lub jest - tylko popsute itp wiem, że z weselem to mam mało wspólnego, ale jeśli tak wygląda organizacja szkolenia to co dopiero takiej imprezy. No i jeszcze jedno, wesele odbywa się w bardzo ładnym zadaszonym patio, które oddzielone jest szklana ściana od basenu. Problem polega na tym, że to jest basen nie jest tyko dla gości hotelowych, ale ogólnodostępny i podczas wesela, może się zdarzyć, że np. wy będziecie ze łzami w oczach tańczyć waszą pierwsza piosenkę, a grupką młodzieży wiejskiej, będzie ochoczo zazywać kąpieli sobotniej!aha jeszcze jedno - pokoje w tym ośrodku można wynajmować na godziny - hmmm dziwne nieprawdaż. Przepraszam ,ze tak dużo i do tego żle, ale ja miałam duże nieprzyjemności co do współpracy z tym miejscem i duże przejsćia zuczestnikami szkolenia bo jak sama wspomniałaś tanie to miejsce nie jest. I na koniec jeszcze jedna malutka rzecz. Kelnerzy i wogóle obsługa to ludzie z okolicznych wsi - nikt nie mowił po angielsku (odnoszę to do mojego szkolenia) a przed szkoleniem mowione było, że oczywiście wszyscy mowią. No i gdy zadzwoniłam pierwszego dnia do pani managergi wyjasnic ten problem, to pani na to A PANI MYSLI ZE SKAD JA PANI WEZME LUDZI Z ANGIELKIM JAK W PROMOENIU 30 KM SAME WSIE TU SA. Hmm to moze nie trzeba obiecywac gruszek na wierzbie........
Okej na tym koncze. Proponuje przed podpisaniem umowy - jak sie zdecydujesz) wszystko w niej zawrzec - nic na tzw gębe tylko wszystko na piśmie. Może to coś da... ja już tam nikogo nie wyśle, choćby mnie na kolanach błagali.A szkoda bo to naprawde piękne miejsce.......
Pozdrawiam

Wesele-nie powtórz błędu!

mam chwilę to tak jak obiecałam piszę. wesele było strasznie duże, nawet powiem szczerze nie wiem ile osób było ostatecznie, ale wiem, ze za dużo. OSP dechy na podłodze, śliskie jak cholera, cud że się tam nikt nie połamał. ale od początku, na siłę wepchnięto mnie w to małżeństwo, nic nie miałam do powiedzenia. kieckę wybrała mama z teściową wyglądałam jak beza (kiecka na ogromnym kole z ogromną kokardą, całą masą falbanek koronek i innych dupereli) ważyła chyba ze 20 kilo i ledwo mogłam w niej chodzić a co dopiero tańczyć. na głowie miałam chyba 12 warstw welonu co wyglądało jakby mi ptak gniazdo założył, jak będę mogła wklejać zdjęcia, to pokażę wam przykład bezguścia. pomijając cenę tego cuda to najzabawniejsze, ze koło naginane przy wsiadaniu i wysiadaniu z samochodu trzasło mi podczas pierwszego tańca przez co kieca stała się gdzieś ze 30 cm. dłuższa i ciągła się za mną i potykałam się co chwilę. sala: udekorowana "NA BOGATO" w pełnym tego słowa znaczeniu. miało być pięknie, kolorowo, wyszła wiocha aż wstyd. ścisk tłok. orkiestra: 6 super grajków, którzy grali jak się napili, a że pili dużo, to po weselu goście orkiestrę wynosili. a to co grali na weselu w żaden sposób graniem nie było. kelnerki - kucharki biegały po sali w fartuchach kuchennych, poza wielką szefowa kucharka, która przy pierwszym obiedzie nie mogła ustać na nogach. kelnerki zresztą też nie były lepsze. dekoracja potraw składała się z paluszków słonych, marchewki, groszku i pietruszki. nie wiem jak to się mogło stać, że tak omotały moja mamę, na przykład: ze na 200 osób, kupiła po 30 kilo mięsa razy 3 gatunki (zgrozo 90 kg mięsa na obiad) o reszcie nie wspomnę. co jeszcze pamiętam dokładnie 20 kg. kawy (serio pamiętam jak dziś kupowanie 80-ciu paczek kawy) ale to szczegóły. pamiętam, że mama zamówiła 10 dań gorących, podano 6 z czego 2 prawie nikt nie ruszył. reszta ponoć się zepsuła. jedną z najgorszych rzeczy były oczepiny. w złym guście to nie jest żadne określenie, to była TRAGEDIA! szczytem dla mnie było, jak pani kucharka chcąc zrobić prezent mojemu mężowi namówiła jego kolegów do wwiezienia na taczce SERIO półnagiej kelnerki, która była zachwycona rolą gwiazdy. wytrzymałam i to. moja pseudo obsługa ulotniła się o godz. 5 nad ranem zostawiając nas z tym całym syfem. nie spałam nawet 5 minut, tylko sprzątałam ten chlew do poprawin. o godz. 15 przyjechała pani kucharka i zrobiła awanturę, czemu nikt nie wstawił kiełbasy na żurek! goście już siedzieli , a panie ustawiały na stołach byle jak rzucone zakąski odgrzewały co się dało i kiedy się dało, dania z wesela razem z daniami z poprawin. o 23 pseudo szefowa powiedziała mi, ze teraz one już skończyły pracę i należałoby je godziwie pożegnać. powiedziała mi jaką piosenkę sobie życzą poinformowała mnie, że zapakowała TROCHĘ ciasta dziewczynkom, bo tak się namęczyły i żeby mój mąż przyniósł każdej po flaszce. i poszły, a nasz czekało kolejne sprzątanie do rana. ja w życiu nie byłam tak zmęczona. chyba teraz trochę z przekory dla samej siebie i wszystkich organizuję swoje wesele po raz drugi i żeby się sprawdzić i żeby mieć na wszystko wpływ wynajęłam salę, znalazłam obsługę i wiem, ze będzie super. dodam jeszcze, że ta cała impreza kosztowała obie strony blisko 100 tys. zł acha, zapomniałabym. kamerzystka przyszła na wesele z dwójką małych dzieci i o 23 stwierdziła, ze jedzie do domu bo dzieci chcą spać. resztę kręcił mój wujo swoja amatorska kamerą. i tak wyszło lepiej niż pani ze studia.

Kwestionariusz Nowej/ Nowego

NA PIERWSZY RZUT OKA

PSEUDONIM: lilijka
IMIĘ: Aleksandra
WIEK(I DATA URODZENIA):idzie 24 (8.12.1985)
SKĄD(MIASTO, WOJEWÓDZTWO, PAŃSTWO):Dolny Sląsk
WZROST: 170
WAGA: hmmmm
KOLOR OCZU I WŁOSÓW:piwne , naturalnie złoty blond, a obecnie po farbowaniu czekoladowe
TYP FRYZURY: zalezy ile czasu rankiem mam
RODZAJ ODZIEŻY:życia bez jeansów nie wyobrażam sobie
ROZMIAR:hmmmm
MASZ TATUAŻE? :nie
CZY MASZ JAKIEŚ PIERCINGI? w uszkach
JEŚLI MIAŁ(A)BYŚ TATUAŻ – JAKI I GDZIE? : na łopatce, lilia (oczywiście)

BY POZNAĆ CIĘ LEPIEJ

ULUBIONE PRZEDMIOTY W SZKOLE: historia, język polski, obecie chyba prawo medyczne
PRZEDMIOTY NIELUBIANE: biologia, chemia fizyka matematyka
DYPLOMY:jeszcze trochę i bedzie o jeden wiecej
ZAWÓD:Administarywista
NA SWOIM CZY U RODZICÓW: hmmm u przyszłych teściów
CO CHCESZ ROBIĆ TERAZ: teraz to chyba organizować w końcu nasze wesele hehe
CO CHCIAŁAŚ/EŚ ZROBIĆ KIEDY BYŁAŚ/EŚ MAŁA/Y: wiecznie chciałam pomagac tacie w garażu heheh
TWOJE TRZY NAJWAŻNIEJSZE ZALETY:szczerość, opiekuńczość, umiem walczyc o swoje
TWOJE TRZY NAJWIĘKSZE WADY:brak motywacji czasami, co prowadzi do leniswta. Poza tym chyba zbyt szybko ufam ludziom
LICZBA RODZEŃSTWA:jedna siostra
LUDZIE ,KTÓRYCH PODZIWIASZ NAJBARDZIEJ: to chyba ludzie pracujący ale ludzi
MOŻESZ SPOTKAĆ JEDNĄ OSOBĘ ŻYJĄCĄ LUB NIE- KOGO?:zdecydowanie mój tatko
GDYBY COFNĄĆ SIĘ O ROK, CO BYŚ ZMIENIŁ(A): chyba nic. Jestem szczęsliwa, a to dowód na to, ze zmiany w przeszłości są zbędne
IMIĘ NALEPSZEGO PRZYJACIELA/ NAJLEPSZEJ PRZYJACIÓLKI: Grzegorz, Dominika
OSOBA, KTÓRA CIĘ TERAZ DENERWUJE, ALE JĄ LUBISZ:pewni koledzy, o których dużo by mówić
SPORT KTÓRY LUBISZ/UPRAWIASZ: heheheheheheheh Juz chyba pisałam o moim lenistwie heheh
FOBIE: wszelkie pajączki i robaczki. Chyba boje sie też śmierci
SZKLANKA W POŁOWIE PUSTA CZY W POŁOWIE PEŁNA? :zdecydowanie w połowie pełna
MASZ JAKĄŚ KOLEKCJĘ? : płyty analogowe
STACJE RADIOWE, KTÓRYCH SŁUCHASZ:rmf, eska,
MASZ DZIECI? :nie
CZY MASZ KOMÓRKĘ? : mam czasami tego żałuje hehe
BAH, DLACZEGO NIE MOGĘ MIEĆ TWOJEGO NUMERU? : hmmmm, każdy chce, a potem nie dzwoni ehheh

WIERZYSZ W PRZYJAŹŃ CHŁOPAK-DZIEWCZYNA? : tak
WIERZYSZ W HOROSKOPY? : ze w co?? hhehhe
WIERZYSZ W E.T? : nie
WIERZYSZ ,ŻE ISTNIEJE MAGIA? : nie
WIERZYSZ W DUCHY? :Może nie w duchy, ale czuję czasami jak ktos zmarly przy mnie jest. ale czy to wiara w duchy można nazwać to nie sądzę.
WIERZYSZ W MAŁĄ MYSZKĘ? : no nawet biała tańczącą z parasoleczka hehe
WIERZYSZ W PRZECZUCIE? :tak, chociaż czasami zawodzi
TWÓJ OSTATNI SEN? : lepiej nie opowiem hheheeh

JEŚLI MIAŁ(A)BYŚ MAGICZNĄ LAMPĘ:JAKIE SĄ TWOJE 3 ŻYCZENIA? wystarczy jedno, Aby moi najbliżsi byli szczęśliwi.
RACZEJ RELAX CZY STRES? ostatnio stres
JESTEŚ OSZCZĘDNY/A CZY ROZRZUTNY/A?ostatnio dość oszczędna
JAKIE MAGICZNE MOCE CHCIAŁ(A)BYŚ MIEĆ? wskrzeszenie
JAKI STYL MUZYKI WOLISZ? :każdy
ULUBIONA PIOSENKARKA/ULUBIONY PIOSENKARZ? :hmmm to by raczej za długa lista tu powstała
ULUBIONA PIOSENKA? :a tu to jeszcze dłuższa lista
ULUBIONY FILM? : Miasto Aniołów
ULUBIONY SERIAL? :Chirurdzy
JAKA JEST OSTATNIA KSIĄŻKA KTÓRĄ CZYTAŁEŚ/AŚ? : Ostatnio to dominuja ksiązki prawnicze,
PREFEROWANY TYP KSIĄŻKI? :dokument
JAKIE RODZAJE MAGAZYNÓW CZYTASZ? :zależy co w ręce wpadnie
ULUBIONY KOLOR? :zielony
ULUBIONE KWIATY? : chyba nie muszę pisac- każdy sie domyśli chyba
W JAKIM KRAJU CHCIAŁ(A)BYŚ MIESZKAĆ? :wyznaję zasadę, gdzie twój rodzimy kraj- tam zostań
ULUBIONA POTRAWA? pierś z kurczaka w każdej postaci
ULUBIONY NAPÓJ NA ZIMNO? :kawa mrożona
GORĄCY? :kawa

I 7 SŁÓW NA KONIEC: Ale fajna zabawa z ta ankietka. ale mi wesoło.

Zmierzch (Twilight). Film i ksiażki.

Mam cos fajnego
JAK WKURZYĆ EDWARDA:

1. Podskakuj wkoło domu śpiewając ,, Like a virgin” (Jak dziewica) Madonny na cały głos, każdego ranka.
2. Szczególnie głośno gdy Bella jest w pobliżu
3. Powiedz Charliemu, że Edward ,, sypia” z Bellą od 2lat, podczas ceremonii ślubnej.
4. Zatrudnij striptizerkę by wyskoczyła z tortu weselnego.
5. Kup książkę o sexie i wsadź do jego szkolnej szafki. Upewnij się, że będzie wypadała, na oczach całej szkoły za każdym razem gdy będzie otwierał szafkę.
6. Rozprowadź swoją krew na jego nowym odświeżaczu powietrza. Zrzuć to na Jacoba.
7. Upewnij się i powiedz Aro,że Edward chce uciec i wziąć z nim potajemny ślub.
8. Zaprogramuj jego szafkę tak, aby za każdym razem gdy będzie ją otwierał włączy się głośno piosenka: YOU AND ME BABY WE AIN'T NOTHING BUT MAMMALS, SO LETS DO IT LIKE WE DO ON THE DISCOVERY CHANNEL! HERE WE GO NOW! YOU AND ME BABY WE AIN'T NOTHING BUT MAMMALS SO LETS DO IT LIKE WE DO ON THE DISCOVERY CHANNEL! GET HORNY NOW! ( Ty I jak kochanie, nie jesteśmy niczym więcej niż ssakami, więc zróbmy to tak jak robią to na Discovery. No dalej! Zróbmy się napaleni)
9. Powiedz mu, że był to pomysł Jacoba.
10. Pokaż mu trailer ,, Zmierzchu”. Zapytaj go czy wygląda jak **** czy tylko Tobie się tak wydaje.
11. Zapytaj go skąd biorą się dzieci. Jeśli nie odpowie na Twoje pytanie, powiedz mu, że jest głupi.
12. Na urodziny daj mu kupon do McDonalda na 100$, poczuj się urażony gdy powie,że nie je jedzenia.
13. Wstaw jego numer telefony na e-hormony .
14. Powiedz mu ,że Bella chce uciec i wziąć potajemny ślub z Paulem.
15. Zapytaj dlaczego lubi oglądać jak Bella śpi. Nazwij go zboczeńcem.
17. Zamień jego dzwonek na 'Outta my head' Ashley Simpson. Upewnij się, że nie będzie mógł go zmienić.
18. Pokoloruj wszystkie jego zdjęcia Belli niezmywalnym markerem.
19. Odmów wymienienia ich.
20. Poproś by był z Tobą gangsterem na Halloween.
21. Poczuj się urażony, gdy odmówi.
22. Zabierz do do Victoria’s Secret z Alice.
23. Ciągle szeptaj mu do ucha ,, Chiński ogniomiot….ohhhhhh”( aluzja do ,,Harrego Pottera”)
24.Zapytaj jak to było kąpać się z Harrym. ( aluzja do ,,Harrego Pottera”
25. Ciągle przypominaj mu, że prawie stracił Belle przez psa.
26. Wydrap kluczem na jego samochodzie ,, Jacoba + Edward= WM”
27. Zabierz go na „spotkanie”. Upewnij się, że wszyscy będą myśleli, że jest uzależniony od heroiny.
28. Jeśli zaprzeczy, powiedz ,że masz Belle jako świadka.
29. Zrób sobie zdjęcie nago i pokryj krwią. Zapytaj czy Cię pragnie.
30. Powiedz, że jest kłamcą gdy powie nie.
31. Rzucaj w niego jagodowymi muffinkami, za każdym razem gdy będzie chciał coś powiedzieć.
32. Powiedz mu, że Bella jest w ciąży i ucieka by wziąć ślub z Mikem Newtonem.
33. Powiedz, że żartowałeś po tym jak zabił Mika.
34. Zapytaj czy Charlie nie jest w tajemnicy jednorożcem.
35. Każ mu obejrzeć film ,, Zmierzch”.
36. Zapytaj go czy myśli, że Robert Pattinson jest gorący. Gdy powie, że nie, powiedz,że ma niskie poczucie własnej wartości.
37. Kup mu psa. Nazwij go Jacob.
38. Wytrenuj psa tak, że będzie wszędzie za nim chodził. P.S: Upewnij się, że go nie zjadł.
39. Zapytaj go czy jest tak gorący jak Robert Pattinson.
40. Zapytaj go czy jest prawiczkiem.
41. Kiedy odpowie, że tak zrób mu zdjęcie I przyklej do plakatu z filmu ,, 40letni prawiczek”
42. Zmuś go by obejrzał z Tobą ,, Lakier do włosów”. Zapytaj dlaczego nie jest taki gorący jak Zac Efron.
43.Jeśli powie, że jest zapytaj dlaczego nie był gwiazdą śpiewających licealistów.
44. Przyklej plakaty porno do jego ścian.
45. Upewnij się, że Bella je zobaczy.
46. Przybij jego płyty i sprzęt stereo do sufitu.
47. Odmów zdjęcia ich.
48. Powiedz mu, że Jacob myśli, że jest bogiem sexu.
49. Powiedz mu,że Jane myśli,że jest lepszy niż bóg sexu.
50. Zacznij śpiewać ,, Zacięcie papierem” wkoło niego. Ciągle.

A tak w ogole ja już skończyłam, jutro napiszę wieeeelką recenzje

Najpiękniejszy tekst (coś co lubicie pomruczeć)

Piosenki które mnie rzucają na kolana przez ostatnie dwa dni

Budzisz się rano

Budzisz się rano, słońce wstaje, kolejny dzień się zaczyna
Patrzysz w lustro - oczy podkrążone, ponura twa mina
Zastanawiasz się, gdzie jest twoja dziewczyna
Czemu budzisz sie sam, nagle ci sie przypomina
Że wcale jej ni ma, a szkoda
Odkrecasz kran a tam tylko zimna woda
Lodówka pusta a żołądek o pomoc woła
Mysli przejebane, juz z samego rana ma doła
A tu cały dzien przede mną i przede mną szkola
jednak za oknem piekna pogoda
Słońce swieci ludzie chodzą wciąz dookola
i niewazne co sie stanie, wiem ze podolam :)

Bo niewazne co w twym zyciu sie dzieje,
wiem ze czlowiek jest lepszym gdy sie smieje
i niewazne co w twym zyciu sie stanie
musisz odnalezc swoją groge w Babilonie,
w tym balaganie
Idz z głową w chmurze jak Jah na górze!:)

Budzisz sie rano, slonce wstaje, kolejny dzien sie zaczyna
Patrzysz w lustro - oczy podkrążone, ponura twa mina
Chcialbys zeby juz byla wiosna i sie skonczyla zima
W uszach muzyka radosna, i pogoda miła
Ale za oknem ciagle pada i w ogole kiła
Stara sasiadka cos tam gada, ze biba za głosno byla
A ja w to wszystko bijam, dopoki slonce swieci
ide przez swiat szeroki w sercu mi muza leci
W piakownicy wraz z rodzicami bawią sie dzieci
Jakis zul pod smietnikiem zbiera dla siebie smieci
Ziemia caly czas wokol swojej osi sie kreci
I wszystko jakos leci

Bo niewazne co w twym zyciu sie dzieje,
wiem ze czlowiek jest lepszym gdy sie smieje
i niewazne co w twym zyciu sie stanie
musisz odnalezc swoją groge w Babilonie
w tym balaganie
Idz z głową w chmurze jak Jah na górze!:)

Budzisz sie rano, slonce wstaje, kolejny dzien sie zaczyna
Otwierasz oczy widzisz: twoja piekna dziewczyna
przynosi ci sniadanie, sciaga ubranie,
I mowi slodkim glosem "moze zjadlbys cos kochanie?" :)
Po sniadaniu tak jak codzien ogladasz swe rosliny
Tluste wypasione topy powodem twojej dumy
(..)szybkie Żniwa worek wypelnia sie po brzegi
Wystarczy na caly dzien dla ciebie i kolegi!
Po sniadaniu spotykasz znajomego policjanta
(..), juz palicie razem blanta
Lepiej jest odkąd zalegalizowali gande
Politycy odrzucili juz fałszywą propagande
Z usmiechem na twarzy, podązasz do pracy
Zajebiste masz zajecie i zazdroszcza ci rodacy
Czujesz sens w swym istnieniu, pozytecznosc dla ludzkosci
Robisz to co lubisz, nei masz zadnych watpliwosci
Nagle co sie dzieje, budzik dzwoni po raz drugi
Zwlekasz sie z lozka, rozpoczyna sie dzien dlugi
Lecz niewazne co w tym zyciu sie dzieje,
Wiem ze czlowiek jest lepszym gdy sie smieje!:)

o niewazne co w tym zyciu sie dzieje,
wiem ze czlowiek jest lepszym gdy sie smieje
i niewazne co w tym zyciu sie stanie
musisz odnalezc swoją groge w Babilonie,
w tym balaganie
Idz z głową w chmurze jak Jah na górze!:)

Vava to!

Vava to, vava to, vava to raggamuffin
Vava to, vava to, vava to pure dancehall
Vava to, vava to, vava to roots reggae, man
Vava to, vava to, vava to to to

Vava to reggae town
Vava to ragga town
Vava to reggae, vava to ragga
Vava to reggae town x4

Wielu ludzi narzeka, to mnie czasem boli
Ale tu się wychowałem, miałem reggae do woli
Izrael, Kultura, Immanuel, O.K. System
Tu na parkiecie królują szalone Jah Sisters
Warszawski deszcz tu ciągle pada
Moje miasto a w nim reggae gromada
Rozkwita na drzewach, na krzewach reggae rytmika
Moje miasto a w nim pozytywna ekipa
Saska Kępa wypełniona jest wibracją
Grochów jest kolejną kosmiczną ragga stacją
Żoliborek pachnie jak Montago Bay
Buja Sadyba, buja Sadyba, buja Sadyba mnie
U Papy Radara na Tarchominie gra
U Papy Jawora na Siekierkach muzyka
Wola riddimu za riddimem, pulsacji Ochota
We wszystkich częsciach miasta wre ragga robota

Vava to reggae town
Vava to ragga town
Vava to reggae, vava to ragga
Vava to reggae town x4

Nie zawracaj kontrafałdy, że w Warszawie byłeś
Bo na Saskie Kiempe wcale nie chodziłeś
Jesteś frajer jakich mało, wieczne tam wesele
Karuzela kręci, młyn diabelski miele

Nie zawracaj kontrafałdy, że w Warsiawie byłeś
Bo na Saskie Kiempe wcale nie chodziłeś
Jesteś frajer jakich mało, wieczne tam wesele
Karuzela kręci, młyn diabelski miele
Nie zawracaj kontrafałdy, że w Warsiawie byłeś
Bo na Saskie Kiempe wcale nie chodziłeś
Jesteś frajer jakich mało, wieczne tam wesele
Karuzela kręci, młyn diabelski miele, man

Vava to, vava to, vava to raggamuffin
Vava to, vava to, vava to pure dancehall
Vava to, vava to, vava to roots reggae, man
Vava to, vava to, vava to to to

Vava to reggae town
Vava to ragga town
Vava to reggae, vava to ragga
Vava to reggae town x4

:))))

Muzyka

Metal:

Moja Muzyka. Chociaz polowicznie-otoz nie lubie i nie da sie sluchac ciezkiego metalu "ave satan uaaa i zjedzmy kota". Slucham tylko z tego rodzaju melodyjna spokojna czasem potrafiaca "zaryczec" i tu rozpoczela sie milosc do Metallici i ich wspanialych utworow. A zaczelo sie od "unforgiven" i "nothing else matters". Innym przykladem jest zespol Scorpions ktory zaczelem sluchac od utworu "dust in the wind" no i poszlo na dobre Jak widac glownie gustuje w latach moich narodzin '90.

Elektroniczna:

OMG. Nie widze w niej nic pociagajacego i ukojenia dla uszu i ducha. Nie znam jej, nie probuje poznac.

Klasyczna:

Nie mam nic przeciwko, mozna rzec ze jestem jej przychylny od kiedy to musialem na lekcje muzyki znac wiekszosc utworow (nauczyciel w gimnazjum puszczal kilka sek. muzyki i trzeba bylo odgadnac co to za utwor itp Cos jak "jaka to melodia"). Dzieki gimnazjum i mojemu nauczycielowi troche jeszcze kojarze ta muzyke i rozpoznaje utwory ale jej nie slucham prywatnie.

Biesiadna i weselna:

ogranicza sie jedynie do tego, ze czasem (ok raz w tygodniu) puszcze sobie Bajeranty-wodka. Tylko tyle.

Filmowa i teatralna:

podobnie jak Gin uwielbiam Soundtracki, szczegolnie z Ojca Chrzestnego. Uspokaja i koi.

Blues:

Dzem od czasu do czasu, w szczegolnosci "w zyciu piekne sa tylko chwile". Nic poza tym.

Piosenki i Bajki dla dzieci, poezja spiewana, Hip hop, RnB, Reggae i dub, country, soul, religijna, szanty

nigdy nie sluchalem i nie zanosi sie na to bym odrobil ta zaleglosc.

Rock, pop

Ponownie moja ukochana muzyka A wszystko zaczelo sie od Linkin Park i ich "in the end" wonderfull. Nie bede sie duzo rozpisywal jak ja ta muzyke uwielbiam itp, Linkin Park to jedynie szklanka wody w tej wannie, bo dochodzi do tego: Sum 41, 30 seconds to Mars natomiast z tych starszych mogacych zaliczyc do Rocku to: Queen, U2, The Rolling Stones, The Beatles, Europe, Guns'N'Roses, Depeche Mode oraz Polskie zespoly: T.LOVE, Wilki, Myslovitz, czasem Kombi, Lady Pank, Carpie Diem. Popu slucham i ograniczam sie jedynie do sluchania w radiu. Szczerze mowiac to nie lubie popowych kawalkow i tych "hitow" ale jak sie nie da sluchac co sie lubi to sie slucha co sie ma.

Techno:

Nie ma bardziej smiesznej rzeczy jak wejscie na dyskoteke z zatyczkami do uszu i ogladanie jak nastolatkowie machaja glowami w dol i w gore w rytm swiatla idiotycznie to wyglada, nie lubie tego typu "muzyki".

Disco, Disco Polo i Dance:

sluchalem za mlodego kiedy czlowiek byl glupi Dobra nie bede obrazal ludzi sluchajacych tej rodzaju muzyki, bo przyznam sie, ze co jak co ale wiekszosc przyzna mi racje, ze muzyka do bani ale przy zadnej innej nie bawi sie tak towarzystwo na prywatkach i wszelkiego rodzaju imprezach jak wlasnie przy Disco Polo...

Pozdrawiam.

Muzyka

Metal
Zdecydowanie moja muzyka. Ludziom sie wydaje, ze to zupelnie bezwartosciowy halas, ktory najlatwiej jest grac. Otoz moim zdaniem nic bardziej mylnego. Roznych rodzajow metalu i podgatunkow jest milion i wiecej, dlatego ja raczej staram sie nie klasyfikowac jakos dokladniej, bo w tych podgatunkach to granica miedzy jednym, a drugim jest dosc cienka, ale jesli juz bym miala jakos to klasyfikowac, to wszystko jest w miare do zaakceptowania do death i black metalu. I jak naprawde jest kilka swietnych kapel death metalowych (oceniajac po kryteriach dla tego gatunku), tak ja po prostu nie czerpie przyjemnosci z tego sluchania. Nie potrafie skupic sie na muzyce, nie wiem, moze moj mozg takiej czestotliwosci nie przetwarza Power metal, gothic, tez srednio. Ogolnie moje ulubione to thrash, doom, cello (tu akurat to okreslenie odnosi sie do jednego wykonawcy), ale tez na inne sie nie zamykam. Ogolnie to jak mowilam trudno to jakos sklasyfikowac, bo polowe z tego mozna by bylo rownie dobrze podpiac do alternative. Takze z metalu bardzo i owszem chetnie Apocalyptica, Metallica, Sepultura, Katatonia, Stam1na, Slayer, Rammstein i jeszcze pewnie by sie cos znalazlo.

Elektroniczna
W ogole sie nie orientuje...ogolnie to po prostu nie zwracam uwagi na nia.

Klasyczna
Jak najbardziej.Moze nie jestem jakims ekspertem w tej dziedzinie, ale czerpie przyjemnosc ze sluchania muzyki powaznej. Slucham dosc czesto i nie nudzi mi sie ani troche. Szostakowicz,Mozarta, Bach, Grieg...dlugo by wymieniac. Poza tym uwielbiam Rostropowicza, jak dla mnie absolutny mistrz. Z tym, ze takie sluchanie nie oddaje calej tej muzyki, to trzeba uslyszec w filharmonii na zywo. Ale, bo zawsze musi byc jakies ale, nie lubie opery. Kompletnie mi to nie podchodzi. Dla mnie to jest nienaturalne znieksztalcanie glosu, a nie spiew.

Biesiadna i Weselna
Eee...no badzmy powazni

Filmowa i Teatralna
Dobry soundtrack nie jest zly. Ale ogolnie to jakos muzyka filmowa sie nie pasjonuje.

Blues
No coz...mimowolnie jestem czasami zmuszona do tego rodzaju muzyki, ale to nie znaczy, ze nie lubie. Raczej po prostu sama nie slucham. Ale jakis dobry piano blues czy jazz blues jak najbardziej ok. Ogolnie to blues jest ok, tylko w "czarnym" wydaniu

Piosenki dla dzieci
Byla kiedys taka piosenka szwabska o krokodylu nie tak dawno...nie pamietam jak leciala juz, ale musialam za kare zaspiewac na niemieckim Poza tym to raczej juz wyroslam z tego

Poezja spiewana
Poezje jak cos, to czytac. Ale nie sluchac. Nie przemawia to do mnie niestety.

Hip hop, rap
Nie. Po prostu nie lubie. Nie pytajcie o szczegoly. W kazdym razie lepszy hip hop od jakiegos techno, czy cos.

Reggae
O tak bardzo przyjemna muzyka, mam mile skojarzenia, ogolnie luz

Country
Smieszne jak dla mnie. Ale jaka kultura, taka muzyka, coz.

Soul
Niestety, przy soul zasypiam.

Religijna
Czy death metal zalicza sie do religijnej? Nie no, nic z tych rzeczy, predzej jakas antyreligijna.

Szanty
Dajcie spokoj, ja prawie w gorach mieszkam, jakie szanty?!

Rock
Ogolnie to raczej juz odeszlam od tego rodzaju muzyki...najblizszy z tego byl mi punk, ale mi przeszlo na szczescie Tzn po prostu w miare uplywu czasu czlowiek ksztaltuje sie muzycznie, gust sie zmienia...ale z sentymentem do tego podchodze. Lubie od czasu do czasu posluchac sobie np RHCP, glownie te starsze kawalki. No...w sumie tyle.

Pop
Nie. Nie. Nie. (musze tlumaczyc czemu?)

Techno
Szanujmy sie ludzie na wzajem. Bez przesady. Jak dla mnie, to w ogole nazwanie tego muzyka jest wysoce ryzykowne. Totalny brak jakiejkolwiek wartosci.

Disco, disco polo, dance Swego rodzaju fenomen, bo choc totalna porazka, to ludzie jakos sie przy tym dobrze bawia. Ja chyba w tym wypadku do ludzi nie naleze.